Hope a ja za Ciebie bardzo mocno trzymam kciuki, będzie dobrze, nie czytaj nic w necie-tam często piszą flustraci, jak czytałam na forum przed wycięciem migdałów to tak mnie strach obleciał że szok a w rezultacie zabieg ze znieczuleniem z umyciem buzi trwał 20 minut, więc nie ma co się nakręcać netem. Będzie dobrze, uściski
joyful podziwiam Cię ja jak na razie to się zbieram na insemkę, odkładam to bo boję się niepowodzenia, trzymam za Was kciuki, do trzech razy sztuka
niby tak, ale wiem jak bardzo by chciał bobaska. mój mąż jeszcze do tego humorystycznie podchodzi-przynajmniej tak to przedstawia-jak go pytam kiedy będzie dziecko to mi odpowiada-teraz idzie zima więc na wiosnę jak się ociepli albo że nasze dziecko to nygus i mu się nie spieszy... miłe to bo mnie rozbawi ale mimo tego luzu wiem że też się martwi i denerwuje i na swój sposób przeżywa, czasem denerwuje mnie że nie przeżywa tego tak jak ja ale mężczyźni są inni
Nawet nie wiecie dziewczyny jak bardzo Was rozumiem, ja mojemu mężowi powtarzam że może znajdzielepszą "nie felerną" żonę.... czasami, zwykle jak przyjdzie @ czuję się taka niepełnowartościowa, wybrakowana...
Hope trzymam kciuki żeby było dobrzy, i będzie z całego serca Tobie tego życzę 
Andzia nie wiem o czym myślałaś... dla rozładowania atmosfery powiem Wam że ja też jestem wodnik z kolei z końca stycznia.
ale tu wodniczek na tym forum. chciałabym Cie/właściwie Was pocieszyć ale nie wiem jak...
chyba na nas tez przyjdzie czas, musi!!!!!!!!!!!!!!
wreszcie weekend