mamy z Wadowic i okolic:))))

02/07/14 10:16:53

Cześć Dziewczyny, nie pisałam jakiś czas, bo miałam trochę problemów ze zdrowiem, teraz znów mam zapalenie piersi i jestem już drugi raz w ciągu miesiąca na antybiotyku, w poniedziałek gorączka dochodziła mi do 40,6 stopni... Alutka - brawo dla córy! Teraz będzie śmigać na rowerku na całego :) Justyna - gratuluję i życzę dużo radości i zdrowia w ciąży :) Ja zawsze ten czas będę wspominać ze wzruszeniem. Synek pewnie się ucieszy, jak się dowie, że będzie miał rodzeństwo :) Skrzacik - moja córa też ma takie krostki :/ U niej to na pewno nie potówka i właśnie nie wiem czy kupować na własną rękę jakieś maści czy po prostu przeczekać aż zejdzie... A w ogóle to mała rośnie jak na drożdżach, w ciągu miesiąca przybrała 1200 gram! Je z cyca ile się da a do tego robię jej wieczór dodatkowo jedną butlę 120 ml, a od kilku dni nawet dwie - jedną rano i jedną wieczorem.

mamy z Wadowic i okolic:))))

31/05/14 14:09:03

Cześć Dziewczyny, urodziłam 28.05 córeczkę, 56cm, 3250 gram. We wtorek miałam skurcze ale nie regularne i odszedł czop ale wstrzymałam się z wyjazdem do szpitala. Za to w środę o 2 w nocy zaczęły się skurcze co 10min, jak zajechałam na izbę przyjęć o 7 z hakiem to miałam już 4cm rozwarcia, położono mnie na salę porodową i poza skurczami co 7-10 min nic mi się nie działo, ale rozwarcie następowało. Na szczęście odbyło się bez podawania oksytocyny, po 12 usłyszałam, że "idzie poród" i schodzenie się lekarzy, położnych, pielęgniarek, byłam przerażona, bo ze zwykłych lekkich skurczy zrobiła się rzeźnia, ale potrwała raptem 40-50min bo o 13:10 zobaczyłam już malutką i zeszedł ze mnie cały ból i wysiłek. Cieszę się bardzo, że tak sprawnie poszło :) Skrzacik - u mnie też zaczyna się robić masakra z brodawek... w szpitalu kazano mi przykładać i przykładać małą do piersi, ale po całym dniu już nie dałam rady z bólu. Spytałam innej pielęgniarki i mówiła, że nie każda kobieta ma od razu dostateczną ilość pokarmu i mam przykładać nie cały czas tylko na 20 min żeby stymulować napływ pokarmu i podawać butelkę a pokarm napłynie od 3 doby po porodzie i tak w sumie jest. Dzisiaj już u mnie wypasiona mleczarnia tylko sutki scharatane:/

mamy z Wadowic i okolic:))))

23/05/14 11:22:38

Alutka - ja to pewnie Cie zasypie lawina pytan jak urodze bo Ty juz taka doswiadczona mama a ja o wielu rzeczach nie mam pojecia, rany jak ja ta mama bede:) Renia - jak tam sie miewasz, jak samopoczucie? jejku ja juz chce urodzic:(

mamy z Wadowic i okolic:))))

19/05/14 11:55:58

Skrzacik - gratulacje:) Ale Ci zazdroszczę, że masz już maleństwo przy sobie :) Fajnie, że wszystko poszło dobrze. Ja czekam z dnia na dzień i przy każdym skurczu zastanawiam się czy to może już... ale zaraz wszystko przechodzi i lipton :/ W sumie do terminu mam jeszcze 12 dni więc powinnam się jeszcze nie nastawiać jakoś na poród, ale mimo to ciągle o tym myślę. Jadę dzisiaj na KTG to zobaczę czy coś chociaż się dzieje :? Jeszcze raz gratuluję i życzę dużo radości z nowego członka rodziny :lol:

mamy z Wadowic i okolic:))))

15/05/14 12:18:12

Doświadczone mamy - Alutka, Renia jak znosiłyście ostatnie tygodnie ciąży? Ja się robię bardzo niecierpliwa :roll: Do terminu mam ponad 2 tygodnie a ja już teraz zaraz chciałabym urodzić :? Skrzacik - jak tylko urodzisz i będziesz mieć chwilę to daj znać jak było, ciekawi mnie bardzo, bo w sumie ja może też lada dzień udam się na porodówkę :) Od wczoraj mam jakiś wzmożony apetyt, jak całą ciążę nie miałam żadnych zachcianek i nie jadłam jakoś super dużo tak wczoraj przeszłam samą siebie! Było wszystko: ser, szynka, drożdżówki, fasolka po bretońsku, lody a na koniec budyń :oops: Brzuch mnie w nocy bolał ale to chyba bardziej z tego przejedzenia, chociaż czułam lekkie skurcze, szyjkę mam miękką i otwartą i lekarka uważa, że urodzę nie długo ale kto to wie tak naprawdę...