Szukamy Janów, Janków, Jaśków, Jasiów :)

16/04/08 20:37:59

Witam Was dziewczyny :D od niepamiętnych czasów nie pisałam na tym forum brak czasu i takie tam generalnie się już nie udzielam, ale dzięki za info (Karolcia :wink: ) Mój Jaś 27 marca skończył roczek więc chyba jak na razie to starszyzna w tym gronie. Jest przekochany, przeuroczy, słodki ................ mój najwspanialszy mały mężczyzna. Jasiu reaguje na Jasia, Jaśka, Jasieńka, itp. natomiast nie wie kim jest Janek, bo tak do niego nie mówimy. Uważam, że to świetne imię i nie rozumiem dlaczego bardzo wiele osób dziwiło się, gdy nadaliśmy mu to imię. Pozdrawiam Was wszystkie całuję Jaśków, Janków, Dżonów i z góry przepraszam za niepisanie. Specjalne życzenia dla półrocznego Jasia Karolci Kurcze tak dawno to nie byłam że nawet linijka mi nie działa :?

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

09/07/07 15:47:25

:cry: przykre to wszystko, aż nie wiem co napisać prawie rok na tym forum i taki koniec... :cry:

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 17:02:54

Gratuluję obrotu-dzielny Julek no i wszystkiego dobrego dla jdzisiejszych jubilatów :D samych słonecznych dni na długie spacerki u nas syfiato, pogoda nie nadaje sie na spacer a Jan dalej śpi :shock: i bardzo mało je

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 16:49:25

ufff nadrobiłam Doribtm-teściowa jak z koszmarów, moja to jakaś taka ludzka przy niej Gosiaf-sukienka rozmiar 36? Ja właśnie szyję sobie sukienkę na wesele w soboptę- i na pewno nie jest to rozmiar 36 a raczej jakies konkretne 40 Koohencóra silna skoro tak podnosi się, nic wię ej nie napisze bo mi żal a Jaśkowi si e nc nie chce :wink: Olgak-cieszę się że nereczki okazały się zdrowiutkie Sweet-życzę Sebkowi samych łatwych zasypiań z dala od cyca Iska-wróg zidentyfikowany więc na pewno niedługo wojna z zarazami będzie wygrana Boshenka-jeszcze wieeeeelu lat pięknie spędzonych z eMem Sabinka-dzielne dziewcze, jak sobie pomysle o wycinaniu tych pieprzyków :shock: ja mam zespół znamion dysplastycznych i bardzo dużo takich które są podejrzane o coś ale na razie mam je obserwować i zero opalania i filtr 50 na słońce :? ale zażółciło się na marcówkach :twisted: mam nadzieję że Wendy ochłonie i wróci nałono marcówek bo sama świadomość że jej nie będzie jest jakas taka dziwna no a moderatorka pani LILY- no cóż, marna z niej nauczycielka dobrych manier-delikatnie ujmując

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 14:51:53

Nadrabiam dalej a tymczasem u mnie niewesoło wczoraj byliśmy na szczepieniu 5 w 1 Jasiu mnie zaskoczył i nawet TAK strasznie się nie darł w każdym bądź razie (w każdymbądź razie?) ma dużo większe mozliwości lekarka stwierdziła ze jasiek leń wielki, nie chce mus ię ssać z piersi i dlatego mamy problem z karmieniem a poza tym nie chce sie obracać ( a4 tygodnie temu chciał) no i wogóle stwierdziła że taki delikatny jak żółtko (bo co go chciała dotknąć to w ryk) do szczepienia zasnął :shock: no i musiałam go budzić po południu było super, przespał w wózku przed domem w czasie kiedy się kąpiemy był dalej zaspany i rozżalony zmierzyłam mu temperaturę i miał 37,8 podałam viburcol i zrezygnowałam z kapieli do 21.30 go usypiała biedaczka wyglądał tak słabo, rozpalony, chwytał mnie za twarz i ręce i co chwilę otwierał oczy jakby sprawdzał czy jeszcze jestem w końcu zasnął 0 23 zmierzyłam mu znów temperaturę bo się onudził z płaczem a tu 39,6 w pupce normalnie przeraziłam się bo strasznie źle wyglądał dobrze że miałam panadol podałam i przystawiłam do piersi biedaczek sie uspokoił ale nie mógł zasnąć na szczęście gorączka spadała przespał do rana i teraz praktycznie cały czas też śpi nie wiem czy się matwić tym spaniem czy nie muszę go karmic na śpiocha