MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 21:30:52

[quote="perlosita":2dthdmhv] Fergi to ja jakaś niedoinformowana w takim razie jestem, wogóle nie wiedziałam o takim sklepie, tylko tyle co wy pisałyście o Plusie, Leclercu, Tchibo ja na takie sklepy w Bydg się nie natknęłam.
Sprawdziłam właśnie, stoisko Tchibo masz w realu na ul. Kruszwickiej 1 :)

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 21:11:23

Witajcie, Ja dziś zdołowana lekko. Głowa mi pęka od południa. A dzień obfity we wrażenia. Poróż do Łodzi z Jagódką tylko - w jedną stronę, powrót już pełną rodzinką. Odwieźliśmy eMa samochód służbowy, rozliczył się i do poniedziałku jest wolny. Cieszy się tym, że nie musi myśleć o pracy, a ja jakoś w nienajlepszym nastroju NO I TA GŁOWA!! A na dodatek, dziś były dwie zielonkawe kupy. Nie wiem, na cycu niby mogą się zdarzyć, więc poczekam na rozwój sytuacji. Może to coś w mojej diecie? Diecie - zabrzmiało bosko. Wpierniczam wszystko przecież. WIęc skutki mogą być... To ja rzucę się na sofę, włączę swoją ulubioną TV informacyjną i posłucham co w trawie (kraju) piszczy. Oby głowa przeszła. Tzn ból, głowa lepiej niech zostanie. Pozdrawiam Was a w szczególności Oliwkę, Makysmilianka i Mikołajka!

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

03/07/07 21:56:31

Mnie kamienne przeraża ;) Nazwa i wiek! :)

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

03/07/07 21:21:13

Sabinka dzięki, przekażę! ISIU to życzenia dalszego tak owocnego pożycia małżeńskiego:) A spacery mam nadzieję nie odejdą w niebyt. Ja się będę tu pokazywała - bo ogrodu w Krakowie chwilowo nie będziemy mieli :) No i Wy u nas mam nadzieję często !

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

03/07/07 20:55:09

MB załatwiłaś mnie tymi jagodziankami!! Po pierwsze mam teraz słabość do jagód :) A po drugie - eM zobaczył zdjecie i mam już zamówienie na takowe. Tym razem napiszę co u nas. Dziś - Wizyta u okulistki - zatkany kanalik. Mam krople i dokladne wskazówki jak masować - to co robiłam do tej pory lekarka porównała do głaskania piórkiem ;) Potem USG bioderek - MB idź z Nelcią koniecznie! U Jagódki wszystko wyglądało idealnie, a lewa strona jest IIa. Więc dalej pieluchujemy i zobaczymy co będzie do następnej kontroli. Dziś Jagusia miała wielki problem z zaśnięciem. Odłożyłam ją już śpiącą do łóżeczka i..... w płacz. Po takim ataku płaczu ze zmęczenia, który dziś zaprezentowała muszę odreagować. Może mój płacz to nie jest najlepszy sposób, no ale inaczej nie mogę. Ze spraw innych: jutro jedziemy do Łodzi oddać 'zabawki' eMa, dziś zrezygnował z pracy. Od poniedziałku zaczyna pracę, na którą cieszy się niezwykle - i ja też - w Krakowie. WIęc przeprowadzka w najbliższych tygodniach nas czeka - jak tylko firma znajdzie nam odpowiednie mieszkanko. Jesteśmy szczęśliwi - bo to fajna, samodzielna praca. Będzie szefem sporego projektu. Mam nadzieję, że wszytsko bedzie ok i praca i mieszkanko.