^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

20/04/09 10:48:28

Cześć Dziewczyny :) Widzę, że temat posiłków na tapecie :) Dołączę się - może mi pomożecie?? U nas sprawa jedzenia wygląda tak, że Bartek jest od miesiąca na mleku bebilon pepti ze względu na alergie. Je go ok. 130ml no czasem 150ml wciągnie ale rzadko (ale bywa że tylko 60ml). Do tego dostaje zupkę i zaczynamy wprowadzać deserek. Niestety wygląda na to, że ta ilość mleczka nie jest dla niego wystarczająca bo po 3 godzinach jest już głodny i nie ma siły, żeby go przetrzymać. W efekcie w ciągu doby je ok. 7 razy. Słyszałam, że można dodawać do mleka kaszki czy kleiki, żeby zwiększyć ich kaloryczność (co może wydłuży nasze przerwy między posiłkami) ale nie wiem jak je stosować tzn. w jakich ilościach i jakie te kaszki?? A może wiecie jak go "namówić" żeby wypił więcej na jedno posiedzenie? Aggi8 u nas karmienie nocne zostało ograniczone do 1 po przejściu na butelkę - wychodziło na to, że mój pokarm był już niewystarczający dla młodego i dlatego tak często się budził (już nawet spał z nami żebym go mogła karmić na śpiąco bo nie wyrabiałam).

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

21/03/09 10:11:20

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, informacje i wsparcie :) Już mi trochę lepiej bo tłumaczę sobie, że to wszystko dla dobra młodego ... ale trochę żal jak patrzę jak ktoś inny go karmi (choć w sumie to jest to plus przecież). Właśnie kończy się nasz pierwszy tydzień na butli. Zapisywałam ile i o której młody zjada, żeby sprawdzić, czy sam sobie coś unormuje. Są jakieś prawidłowości w dzień ale nocka, wieczory i poranki są ciągle dla mnie zagadką. Mam jednak nadzieję, że z czasem i to się ureguluje. Tak jak pisałyście zaczęłam Bartkowi podawać wodę do picia - nie idzie mu to za bardzo ale ciągle próbujemy. Z soczkami i herbatkami jest jeszcze gorzej więc zostaniemy przy wodzie :) itka właśnie słyszałam, że tabletki na zahamowanie laktacji to koszmar więc wolałabym ich uniknąć. Bandażowałam piersi przez kilka dni ale dwa dni temu przestałam bo zaczęły mnie już z tego wszystkiego boleć... Ale fakt - mleka mam trochę mniej. Teraz odciągam jedynie nadmiar....Piję napar z szałwi tylko nie wiem ile go powinnam pić dziennie.... A zmieniając temat - właśnie Bartek leży obok mnie na macie i zaczął pluć :) robi bąbelki ze śliny i je wyrzuca ciesząc się przy tym niemiłosiernie :) jest taki zabawny przy tym :) Pal licho to karmienie piersią - ważne że dobrze się rozwija :)

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

20/03/09 11:01:40

Cześć Dziewczyny! Znowu zwracam się z prośbą, żebyście mnie doinformowały - mam nadzieję, że mnie wspomożecie :) Ale zacznę od początku.... Niedawno pisałam do Was w kwestii przyzwyczajania dziecka do ciągnięcia butelki - niestety wówczas wszystkie próby były niepomyślne - dziecię nieprzejednane - cyc był najlepszy. Tydzień temu poszliśmy na wizytę do nowego pediatry bo nie mogłam już sobie poradzić z uczuleniem Bartka (i dotychczasowy pediatra też) - mały miał całą skórkę czerwoną, suchą, swędzącą aż w okolicy szyjki pojawiły się cieknące ranki :( Tak jak myślałam, dostaliśmy nakaz rezygnacji z cyca bo moja dieta w ogóle nie pomagała młodemu (plus zmiana proszku itp.). Byłam załamana bo wiedziałam jak wyglądają nasze próby w butelką. Dostaliśmy Bebilon Pepti 2 i normalnie stał się cud - młody od razu załapał !! Ciężko mi było niesamowicie ale nie chciałam tego marnować i od tamtego momentu jest już tylko na butli (plus zupki). No i tu mam pytanie - ile razy dziennie malec powinien jeść mleko z butli? No i jakie ilości? U nas wychodzi ok. 7 razy 120-150ml - czy to nie za dużo? A może za mało? Nie dopytałam lekarza i teraz nie wiem.... Aha - no i przy tym mamy zielone kupki - czy to jest normalne??? No i chyba powinnam dawać mu coś do picia - ile razy dziennie i jakie ilości?? Wiecie cały czas mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam rezygnując z karmienia piersią... Mam nadzieję, że to pomoże mojemu synkowi.... W każdym razie pocieszam się, że jest jeden plus tej zmiany dla niego - widać, że bardziej się najada i śpi dłużej w nocy (tylko 1 pobudka na jedzenie zamiast niezliczonej ilości karmień cycem w nocy). Niestety to nagłe odstawienie od piersi nie jest dobre (przynajmniej na razie) dla mnie - walczę z moją laktacją, która jest całkiem spora w wyniku ustawicznej stymulacji przez bobasa. Położna doradziła mi bandażowanie piersi ale jakoś mi to nie leży... Znacie może jakieś skuteczne metody na zatrzymanie laktacji? Mój lekarz proponuje mi tabletki ale słyszałam o częstych i niemiłych skutkach ubocznych więc nie chcę ich.... A zmieniając trochę temat - piszecie o ząbkach - Bartek pierwsze dwie dolne jedynki dostał 1 marca. Teraz szykują nam się kolejne ząbki na dole (rozpulchnione dziąsełka, rączki w buzi i niesamowite ślinienie jak poprzednio) i chyba niedługo również górne jedynki....

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

27/02/09 10:05:49

Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi!! Wiecie, że ja nawet nie pomyślałam, że zamiast piersi mogłabym już zacząć podawać młodemu zupki itp. :oops: Tak się zapatrzyłam w to mleko, że zapomniałam o rozszerzaniu diety :) Muszę się zastanowić od czego zacząć ale chyba od zupek co? Problemy z miękkimi cyckami i częstym karmieniem mam już prawie miesiąc. Bartek wyrasta z ubranek więc raczej przybiera na wadze i dramatu pewnie nie ma, ale marzy mi się nocka jak za dawnych czasów z 2 pobudkami... Teraz to już nawet nie patrzę ile razy i o której wstaję bo już nie mam na to siły. Doszło do tego, że młody coraz częściej śpi u nas w łóżku bo ja już nie daję rady do niego wstawać. Tylko ostatnio jak wyczułam w jego buźce twarde i ostre krawędzie na dziąsłach to zaczynam się zastanawiać, czy to wszystko jednak nie przez ząbki :oops: A ja, zmęczona matka, pcham mu w nocy cycka do buzi, żeby się uspokoił :oops: Tylko dziwnym faktem moje cycki na wieczór są jakby wypróżnione (bo w dzień to jeszcze jako tako). Niemniej jednak zamierzam zaopatrzyć się w kubek niekapek, który polecałyście bo w końcu tak czy inaczej pić z czegoś będzie musiał... Smoczki bez względu na rozmiar u nas nie dają rady - wypycha językiem no ewentualnie przepycha z boku na bok by w końcu wypchnąć. A jak płacze to nawet nie ma mowy o smoczku. Gratuluję wszystkim, którym mijają problemy cyckowe. Mam nadzieję, że ja też niedługo do Was dołączę bo doczytałam, że stymulujecie brodawki laktatorem a ja całkiem o swoim zapomniałam :oops:

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

26/02/09 10:49:52

hej dziewczyny, Może Wy mi coś podpowiecie bo już nie wiem co robić.... Nie wiem, może już pisałyście na ten temat, ale ja nie mogę za często tu zaglądać .... Mam problem z ilością pokarmu w piersiach. Walczę, ale na razie kiepsko idzie... Chciałam młodego dokarmić modyfikowanym ale on w ogóle nie chce ssać z butelki. Wypycha smoka językiem i denerwuje się strasznie. Macie może jakieś sprawdzone rady jak przekonać dziecię do butelki? Butelki mam dwie - Avent i Tommy Tippee, próbowałam przez nie dać mu moje mleko, herbatki, modyfikowane i nic. Próbował karmić go tata i też porażka....Dodam tylko, że smoczek uspokajacz u nas też nie istnieje.... :( Już sama nie wiem co robić... pomóżcie...