witam!a ja nadal nie wiem co mi jest:(plamienia ustąpily po 5 dniach, ginekolog nic jeszcze nie wiedzial jak bylam u niego w środę (ew.2tyg. i 2 dni po zaplodnieniu), a test z krwi wobiony w piątek wyszedl 1 mIU/ml, wiec to chyba nie ciąża. jadnak temp. mam co rano 37.0 (ok poludnia 37.6), a zazwyczaj po okresie mam 36.6. co to moze byc??
Ok dziewczyny to ja trzmam za Was mocno kciuki zeby sie Wam wszystko dobrze poukladalo!a ja postaram sie iść jutro do lekarz, może sie czagoś dowiem! 
Po rzyeczytaniu takich postow to wraca nadzieja, ale wiesz nie dość ze ja mam PCO to maż na slabiutkie wyniki, dlatego lekarz nie daje nam szans.
a jeśli chodzi o zmiane lekarza to jutro wlasnie ide do takiego w moim malym miasteczku.A to że ciężko bedzie z poczęciem to powiedzial "specjalista" z kliniki zjmującej sie takimi przypadkami!
A jeśli chodzi o krwawienia to ja tez mialam zawsze przed @ 2 dni, a te teraz zaczely sie 3 dni przed terminem no i trwają już 5 dzien no i od 3 dni sa tylko rano!!
lekarz zbadal mnie paluchami potem zrobil USG dopochwowe i wysunal taki wniosek!
Estera a Wy dlugo sie staracie??...a jak sie skonczyly te plamienia??...ajeśli chodzi o to co ja wiem to lekarz nam powiedzial ze nie mamy szans na naturalne poczęcie
a ja i tak nie potrafie w to uwierzyć...naiwna jestem
lekarz na podstwie usg stwierdzil ze wokól pęcherzyków mam grybą wrstwę która utrudnia wydostawanie sie ich...no a ponoć na laparo sie ją "zdziera". do tego mam bardzo niski poziom estradiolu i wysoki testosteronu. staramy sie niecale 1,5 roku. chyba musze sie wybrać w najbliższym czasie do lekarza, bo to już 5 dzień tych plamien!