My ten termin wybraliśmy bo jedyny wolny wśród kilku miesięcy, a także innych sal. Trochę nie mieliśmy wyboru, a reszta jakoś sama się dopasowała
Ja mieszkam w jaworznie od 2 lat, ale że tak powiem nielegalnie
Z dokumentów to ja do katowic należę.
To ciekawa jestem czy urodzi się Jaś w tym dniu. Ja będę się bawiła na swoim weselu a TY być może na porodówce wylądujesz
Ja też trochę nie mogę się przyzwyczaić do Jaworzna, bo taka bardziej miastowa jestem, w katowicach zawsze sobie czas umiałam zorganizować, a tutaj mi wszędzie daleko, ale ma to też swoje plusy- czuję się jakbym mieszkała na jakiejś większej wiosce, mieszkam w szczakowej, a tu gdzie się nie ruszysz to przecież pola, lasy, łąki nawet sosina się znajduje, a poza tym tak jak mówisz wycieczki można sobie robić 
08.08.09 r. godz 16.00
ślub i wesele w katowicach, bo ja właściwie jeszcze do katowic należę
przygotowania jakoś tak spokojnie przebiegają, nie mam bzika zupełnego na ich kcie, nawet stresa nie czuję
sukienka się szyje, pod koniec lipca do odbioru, a 14.07 jeszcze jedna przymiarka. Bardzo klasyczna w kształcie litery A z bolerkiem, bez ramiączek, bielusieńka z błyszczącymi koralikami. Ogólnie im bliżej tym mniej pierdół mnie interesuje. Wcześniej byłam w stanie się rozpłakać , żeby mieć niektóre rzeczy-np. strzelający balon pod sufitem na sali, obecnie niech będzie jak ma być, a ja już się tym nie przejmuję tak bardzo
Na razie mieszkamy w dwurodzinnym domu , także mamy dla siebie pietro-2 pokoje kuchnia łazienka.
Właśnie to chcemy remontować, powiększać o jedno piętro.
Nie wiem czy prób o maluszka nie zostawimy na przyszłą wiosnę, sie okaże
Z deweloperami to trzeba uważać, france się wycwanili i robią wszystko żeby nie być stratnym. Moze się streszczą i uda się w terminie wszystko
A zostajecie w Jaworznie czy inne miasto przyciąga was? 
za miesiąc mam ślub. Potem remont mieszkania i tak jakoś muszę odłożyć, bo obecnie mam co robić,a po ślubie też trochę będzie roboty
Już masz bliżej niż dalej do rozwiązania 