DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

02/03/07 17:04:49

Ostatniego posta napisała żona faceta z którym się spotykałam.Wkradła się na moją pocztę i poznała hasła.

DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

27/02/07 16:55:03

...

kolejna samotna dołącza do Waszego grona ;)

19/01/07 18:25:58

Ogladałam przed chwila z mama rozmowy w toku o mlodych babciach :)Mama sie rozplakala i chyba troszke jej serduszko zmieklo :) Mam nadzieje,że urodze zdrowego dzidziusia bo do tej pory moj tryb zycia pozostawial wiele do zyczenia...Z tych wszystkich stresow wypaliłam kilka papierosów,wypilam pare lampek wina...ale od teraz zaczynam dbac o siebie i mojego malutkiego skarba :)Mam nadzieje,ze wszystko bedzie ok i ze nie bede musiala nigdy uslyszec od mamy... a nie mowilam,ze nie dasz sobie rady.Musze dac sobie rade,musze byc silna dla mojej kruszynki:)Nie poddam sie bez walki :)

kolejna samotna dołącza do Waszego grona ;)

19/01/07 14:46:06

Wlasnie wrocilam od psychologa.Zapytala co sie stalo,ze ostatnio bylam taka silna i tyle bylo we mnie radosci a teraz zastanawiam sie nad czyms takim?Głownie moja decyzja spowodowana byla tym co uslyszalam od mamy ale pani psycholog stwierdzila,ze ona poprostu sie boi jeszcze bardziej ode mnie.Jestem silniejsza psychicznie i bardziej wytrzymala niz moja mama wiec to ja musze podejmowac takie meskie decyzje i nie sugerowac sie opiniami innych tylko wlasnymi odczuciami.Ona chowa glowe w piasek i chyba nie do konca zdaje sobie sprawe z tego co niesie za soba aborcja.To tylko chwilowe rozwiazanie problemu ktory bedzie ciagnal sie za mna tak naprawde do konca zycia i nigdy sobie tego nie wybacze.Pani psycholog stwierdzila,ze jesli moje obawy nadal beda tak silne,ze nie poradze sobie sama finansowo i nie dam rady sama wychowac dziecka bede miala 9 miesiecy na to aby podjac decyzje czy zostanie ze mna czy oddam je rodzinie zastepczej ktora je pokocha i wychowa.Lepsze to niz wyrzucenie teraz dziecka na smietnik.Wiem ,ze do adopcji dziecka nie oddam i sama dam rade ale teraz czeka mnie rozmowa z mama....musze przekonac ja do swoich racji.Najgorzej wkurza mnie to ,ze okres bycia w ciazy powinien byc dla kobiety najwspanialszym okresem w calym zyciu a jak narazie jest to chyba najgorszy i najtrudniejszy okres w moim zyciu.Chciałabym juz odetchnac spokojnie od tego wszystkich problemów i moc sie cieszyc ze szczescia które mnie spotkalo.Dlaczego to wszystko musi byc tak cholernie skomplikowane i trudne?

kolejna samotna dołącza do Waszego grona ;)

19/01/07 11:42:26

Jego juz dawno mam gdzies....i nie sugeruje sie tym o co mnie blaga i prosi. A moja mame po czesci rozumiem...ona tez sama mnie wychowywala i chyba dlatego chce oszczedzic mi cierpienia zwiazanego z tym,ze nikogo przy mnie nie bedzie,nie bede miala z kim zostawic dziecka bo nie mam juz dziadkow ani bliskiej rodziny ktora moglaby mi pomoc.Zostane sama jak palec bo ona pracuje cale dnie.Przyjaciolki owszem teraz sa ale nie bedzie ich przy mnie caly czas bo tez maja swoje zycie i swoje problemy.Nie bede mogla wrocic po porodzie do pracy bo co zrobie z dzieckiem ?Nie oddam przeciez do zlobka.A jesli nie pojde do pracy do z czego utrzymam dziecko ?Boje sie ,ze moja mama ma niestety troche racji...Ale wiem,ze po usunieciu dziecka przyjdzie depresja ktora bedzie mnie dreczyla i nie da spokoju.