Witam.
Chciałam tylko napisać, że cuda się zdarzają i moje dziecko jest tego najlepszym przykładem. Kiedy po urodzeniu okazało się, że moja córeczka miała wylew IV stopnia do centralnego układu nerwowego byłam załamana. Lekarza nie dawali szans by kiedykolwiek normalnie funkcjonowała. Miała nie chodzić, nie mówić tylko leżeć i być.
Nie wierzyłam w Boga, ale cała moja rodzina modliła się za Julię. Ja zaczęłam chodzić do Kościoła, zaczęłam uczyć się modlić.
I nagle po kilku miesiącach rehabilitacji okazało się, że Julia zaczyna się normalnie ruszać, zaczyna raczkować, siadać... i wreszcie mając 1,5 roku nie potrzebowała już rehabilitacji. Jeśli spojrzelibyście na nią nie zauważylibyście, że coś jej było... Rehabilitantka powiedziała, że tego nie da się wyćwiczyć i to, że Julia jest zdrowa to musiał być cud. I ja wierzę, że to był cud.
Wierzę w Boga... i wierzę, że Bóg nie pozwoli by mała Anulka została bez mamy.
Dzisiaj przyłączę się do apelu i patrząc na kolorowe fajerwerki odmówię za Bogusię modlitwę... nie znam Bogusi, nigdy z nią nie pisałam, ale tak samo jak Bogusia jestem mamą i łączę się z Wami z życzeniami zdrowia dla niej.
Napisze bo może komuś się przyda i rozwieje jakieś wątpliwości.
Ja byłam na wychowawczym jak zaszłam w ciążę. W październiku składałam podanie, że chcę wrócić do pracy od stycznia 2010 r. 4 stycznia miałam się stawić do pracy ale niestety poszłam od razu na zwolnienie. Nie pracowałam nawet jednego dnia gdyż nie byłam w stanie nawet dojechać do pracy. Pieniązki dostaje normalnie tak jakbym pracowała czyli 100% wynagrodzenia. Spodziewałam się kontroli z ZUS-u czy coś w tym stylu ale został mi niecały miesiąc i kontroli nie było.
Ja od zawsze miałam dużo pieprzyków... od jakiegoś czasu dwa z nich urosły a jeden na plecach stał się swędzący i ciągle zachaczałam go ramiączkiem od stanika. Przy zwykłej wizycie u lekarza rodzinnego on zapytał o ten pieprzyk i dał mi skierowanie do chirurga. Umówiłam się na wizytę i od ręki mi go wyciął. Żadnej narkozy nie miałam to był zabieg w znieczuleniu. Po jakimś czasie rana mi się rozeszła i nie chciała się zagoić ale w końcu się zrosło. Powiem szczerze, że blizna jest okropna, boli mnie, swędzi i ciągle czuje się jakbym miała tam pieprzyk. Oczywiście wysłali to do badania i nie mam żadnego raka, to był zwykły pieprzyk, ale gdybym go nie usunęła to kto wie co mogłoby się z tym zrobić. Teraz jestem w ciązy ale jak tylko urodzę idę znowu do tego chirurga bo nie wiem czy to normalne, żeby po roku od zabiego tak bolało i wyglądało tak okropnie. Każdemu kto ma obawy polecam iśc do dermatologa, który to obejrzy i ewentualnie pobierze próbki do badania.
Dziewczyny piszecie, że macie uczulenia itd i brałyście na to Claritine. A ja mam pytanie. Jakiś miesiąc temu zaczęły mnie "swędzieć" oczy. Poszlam do lekarza rodzinnego i powiedział, że to alergia bo oprócz tego ciekło mi z nosa i miałam rano kaszel. Przepisał mi Polcrom do oczu. Lek nie jakiś super rewelacyjny bo musiałam często go zakraplać do oczu ale pomógł. Wszystko byłoby ok gdyby nie doszło palenie w gardle. To uczucie jest okropne. Ciągle czuje jakby mi ktoś ognisko w gardle palił. Ginekolog przepisal mi właśnie Claritine ale powiedział, że mogę brać tylko jak już nie będę mogła wytrzymać. W ulotce przeczytałam że nie mozna tego brać w ciąży. Moje pytanie brzmi czy któraś z was brała coś innego na takie objawy jak mam? czy niestety jestem skazana na to claritine? Jestem w 33 tc.
a próbowała któraś śledzia w oleju z cebulką i do tego banan ?? Pychota ! Tylko potem troche mdli 