Laparoskopia - Wasze doświadczenia

02/07/08 12:43:34

[quote="Linea":3rjptcmc]Chciałam was zapytac czy laparoskopia pomaga na owulacje?bo ja własnie mam z tym problem ze jajniki mi nie pracuja jak trzeba i nie rosna mi wystarczajaco duze pecherzyki najwiekszy 9mm. Teraz bede miec ostatni cylk z CLO podwójna dawka jak nie urosna to w sierpniu laparo.Gin mi wspominał ze bede miała nakłuwane jajniki i sprawdzana droznosc.Czesto po zabiegu nie podaje sie CLO i czeka az same jajniki zaczna produkowac pecherzyki a jak nie to wtedy dopiero wspomaga sie CLO. Czy ktoras z was po laparo zaszła szybko w ciaze i czy pomaga rzeczywiscie laparo w owulce?prosze o odp...
Dwie moje kolezanki zaszly szybko po laparo. Jedna z nich miala bardzo podobna sytuacje do Twojej. Miala jak to okreslil lekarz "leniwe jajniki" i nakluwali je - podobnie jak aku ktura - zeby sie obudzily :)

Laparoskopia - Wasze doświadczenia

02/07/08 12:38:44

karenina napisz jutro co powiedzial Ci lekarz, sama jestem ciekawa :) kłapouchy trzymam mocno kciuki !!! takie dietki wychodza na dobre :D Ale ja tez ciagle myslalam o jedzieniu :D :D Tak to juz chyba jest, ze jak czegos nie wolno, to wlasnie wtedy najbardziej sie chce :D :D BEDZIE DOBRZE, ZOBACZYSZ !! Wlasnie takie historie jaka napisala patisonek dodaja jeszcze wiecej sily i woli walki !! Dziewczyny, glowa do gory i do przodu !! :D [/b]

Laparoskopia - Wasze doświadczenia

02/07/08 00:34:05

kłapouchy trzymam mooocno kciuki!! Bedzie dobrze !! :D Nic sie nie boj cewnika i problemow z oddychaniem. Cewnika w ogole nie czuc ( mi zakladali na sali operacyjnej jak juz spalam wiec nic nie wiem :) ) a potem tak jak pisala ktoras z was nawet nie wiedzialam ze go mam :D Co do oddychania to troszke nastepnego dnia bolaly mnie ramiona i klatka ale to uwalniaja sie gazy, 2 dni po juz bylo ok!! POWODZENIA !!! :D

Laparoskopia - Wasze doświadczenia

01/07/08 23:01:22

[quote="karenina":3b6o46xt] koala a powiedz, dlaczego mialas robiona ta druga laparo?? Czy jedna na pocz nie wystarczyla??
Tak jak napisalam wczesniej czesto robia powtórną laparoskopię nazywaną "second look" i stwierdzaja, czy leczenie było skuteczne. Jesli nie, to naprawiaja wszystko tj, ewentualne zrosty po pierwszej laparo itd. U mnie bylo tak, ze mialam bardzo "rozsiana" endometrioze i stwierdzili, ze bedzie lepiej jak zrobia to na "dwie tury" :) ( przy pierwszej usuneli 80% endo i reszte "obcych" - torbiele, miesniaka, a 20 % endo zostawili na druga ) Przy pierwszej zostawili rowniez plyn na zrosty ale i tak troszke sie zrobily i przy drugiej je usuneli. Z tego co wiem, to czesto robia druga ale tez nie zawsze wiec moze u Ciebie skonczy sie na jednej :D czego oczywiscie z calego serca Ci zycze :)

Laparoskopia - Wasze doświadczenia

01/07/08 00:10:38

kłapouchy mysle, ze nie ma co rozmyslac "gdybym wtedy poszla". Gdybanie w stylu gdyby babcia miala wasy :D. Trzeba zapomiec o tym co bylo i myslec o tym co bedzie :) Trzeba dzialac!!! Uwazam, ze w tej chwili medycyna poszla tak do przodu, ze cieszmy sie, ze nie nie zyjemy chociazby 50 lat wstecz :D. Jestem osoba mega pozytywnie nastawiona do wszystkiego, ot taki mam charakter. I mimo moich problemow z upragnionym macierzynstwem to i tak widze wszystko na rozowo :lol: . Cale szczescie nie dopadly mnie mysli typu "dlaczego to ja??dlaczego mnie to spotkalo". Od poczatku mojej "walki" wymyslilam sobie magiczne zdanie : widocznie ktos u gory wlasnie mnie wybral bo wiedzial, ze dam rade, ze jestem na tyle silna, ze przejde przez to wszystko z podniesiona glowa :)