O widze, ze byl temat szczepien... Nam sie w koncu udalo zaszczepic na zalegla odre, rozyczke, swinke i aktualnie borykamy sie z przeziebieniem jako skutkiem ubocznym. Najwczesniej za 6 tyg to szczepienie ostatnie 5w1 + ospa, jesli bedzie chodzil do zlobka.
A dzis Antek przechodzi samego siebie, maruda, wrzaskun i co tam jeszcze, ale paluchy w buzi, wiec pewnie pchaja sie ostatnie trojki. Niech ten dzien juz sie skonczy.
No to Ci zazdroszcze tego prorodzinnego kraju...
Oj opinia publiczna... Ja najbardziej obawialabym sie mojego taty, niby kocha te moje dzieciaki, jest nimi zachwycony, ale jemu sie chyba wydaje, ze to straszne wyrzeczenie z naszej strony i ze chyba nie takiej "dzieciatej" przyszlosci dla mnie chcial - kochanej corci. Opinia reszty dla mnie malo wazna. Wiec Ty idz za glosem serca! A moze chlopczyk sie trafi?
Gocha powaznie myslisz o czwartym dziecku?
Powiem Ci, ze mnie gdzies tam taka mysl przebiegla, bo dziewczyny maja siebie, a Antek troche na uboczu, to moze przydalby sie braciszek
, ale po prostu nas nie stac na to. Wiec swiadomie juz sie nie zdecyduje, a ewentualna wpadka bylabym podlamana...
A my dajemy pod choinka, Mikolaja maja w przedszkolu i u mnie w pracy, wiec co za duzo to niezdrowo., poza tym krucho z kasa...