MARZEC 2008

25/09/08 14:23:34

Hejka eelvi melduję się!!! Dzięki za pamięć. Zmobilizowałaś mnie do napisania do Was. U nas wszystko ok. Szymi waży 9kg, 72cm - wielki z niego chłop. Na ćwiczenia już nie chodzimy - wsio ok. Dalej walczymy z uczuleniem. Już niby przeszło, a jak zaczęliśmy jeść marchewkę to znów diabelstwo wróciło. Byłam u alergolog, leki homeopatyczne za 250zł nakupywałam i będziemy się znów kurować. Echh... Ja jestem w trakcie załatwiania sobie pracy do domu. Firma proponuje mi etat, rezygnację z urlopu wychowawczego i robotanie w domu - nawet nieźle, tylko, że u mnie w firmnie co ładnie brzmi to wcale nie musi dojść do skutku, albo okaże się kompletną porażką. No cóż wierzę, że jednak będzie wszystko ok. Lada dzień się wyjaśni. Za tydzień zaczynam ostatni rok szkoły. Sukam jakiegoś sensownego tematu na pracę magisterską. W domu ciągle coś jest do roboty, teraz robię przetwory na zimnę. Dziś smaże powidła ze śliwek, jeszcze worek jabłek czeka na przesmażenie. Przepraszam dziewczynki ale zupełnie nie mam czasu, czytam często co u Was słychać, ale z Szymim na ręku i odpisanie pranie niemożliwe jest wtedy bo ten wszystko ciągnie, pożera, ślini itd. Postaram się może wieczorkiem każdego dnia poczytać i odpisać, ale nie raz padam na twarz po całym dniu i mam wszystkiego dosyć.

MARZEC 2008

05/09/08 15:12:03

agaccia próbowałam smoczka ale ten ssie i wypluwa, jak się np. w nocy obudzi to nie płacze tylko palucha do buzi, teraz drzemie właśnie i jak się budzi to palec w dziób i dalej śpi, zaśnie puszcza palec itd. klopsiczka u mamy było fajnie, ale to nie to samo co w domku. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Szymi dziś się chyba klimatyzuje w domu bo nic nie mogę zrobić, umyłam jedną szafkę w kuchni. Teraz śpi ale znów nic nie zrobię bo jak będę hałasować to się obudzi. A tu okna czekają...

MARZEC 2008

05/09/08 11:07:57

heliotka Szymi też jest pijawką, jak jest u mnie na rękach to tylko szuka gdzie by tu można było się przyssać. Ostatnio to jak mu cycola dawałam to zamiast brodawkę chwycić to się przyssał obok i ssie, a ja nic nie czułam, tylko że mleko zaczęło tryskać mi na bluzkę to dopiero zauważyłam he he

MARZEC 2008

05/09/08 09:37:47

Cześć!!! Nie było mnie chyba ze 100 lat. Miałam remont w mieszkanku, urzędowaliśmy u mojej mamy na wsi, a tam ani netu, ani zasięgu w telefonie - normalnie odcięci od cywilizacji :lol: Wczoraj wróciliśmy do domku, nareszcie!!!!! A w mieszkaniu sajgon normalnie, tyle mam sprzątania, że nie wiem za co mam się wziąść. Chyba najpierw umyje okna. No oczywiście jak mój pikskum mi pozwoli. Poczytam co tam u Was w wolnej chwili. U nas wszystko ok. Poza tym że Szymi okropnie ssie mi kciuka. Nie wiem co mam z tym robić. PORADZCIE!!!! Uspokaja go to i wycisza, ale chyba to ssanie to nic dobrego. Nie wiem co na ten temat mam myśleć, bo np. w "Języku Niemowląt" jest pochwała ssania kciuka, natomiast logopeda mówiła, że ssaniu NIET. Echh... A tak to rośnie jak na drożdzach, już nie uleży w spokoju, kręci się z boku na boku, a to na plecy, a to próbuje siadać sam. W wózku nie da się położyć, tylko by siedział. Jednym słowem wiercipięta z niego się zrobiła okropna. Narazie jedziemy tylko na cycolu. Ale jutro, czy po jutrze zjemy coś innego. Tylko się zastanawiam co pierwsze mu dać. Jak to było u Was, co pierwsze znalazło się w jadłospisie. Dobra później poczytam i jeszcze napiszę co u nas, bo przesiedzę przy kompie pół dnia, a tu robota czeka. Ale mi się nie chce...

MARZEC 2008

08/08/08 19:31:48

CZEŚĆ :D sylviazet współczuję Twojemu tacie :( Trzymaj się dzielnie, wszystko się musi jakoś ułożyć. Myśl pozytywnie :-{: agulus oooooooooo matko, aż mnie ciarki przeszły. Biedne maleństwo :( Dobrze, że poszłaś do niego, bo naprawdę niewiadomo co by mu mogło się stać. Dziewczynki czy kupowałyście takie puzzle piankowe? bo ja właśnie oglądam na allegro. Chyba się zdecyduję :D Jestem taka padnięta, że nic mi się nie chce... Idę chyba spać...