<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

24/09/09 13:56:43

kolejny dzień w żłobku zaliczony i Panie mówły że było super ... :) tylko ze mną było gorzej, w pierwszy dzień tak nei przeżywałam a dzisiaj.. masakra ryczeć mi się chciało i nawet łażenie po sklepach nie pomagało...ech .. kolejny etap się kończy,,, koniec siedzenia w domu do pracy trzeba wracać a maluch do żłobka... tylko ciągle z jedzeniem mamy problem, nic poza mlekiem nie chce jeść... ani w żłobku ani w domu.. już nie wiem co zrobić... mleko z butelki ok, jakiekolwiek inne jedzenie beee makaz mój to potrafi i 3 razy spać w dzień do 5 godzin w sumie.. ale na szczęście noce są ok, przespane, od 21 do 6-7.. z jedną pobudką ok 4 na jedzenie. ważka ja takie podrażnienie wyleczyłam mąką ziemniaczaną, mieliśmy tosamo po biegunce był makabrycznie odpażony, syp poprostu mąkę ziemniaczaną.. wczoraj w tv słyszałam że nie powinno się szeroko pieluchować dzieci.. mój o tym ten Zawistowki czy jak mu tam... ale chyba bardziej chodziło o lezące dzieci bo móił że obciąża to barki kiedy pupka przez te pieluchy jest wyżej podniesiona... mój ortoopeda natomiast mówi że te szerokie pieluchy i sztywne też to stara szkoła lekarska ... sam nie stosuje tego... Mam nadzieje że szybko przejdzie i będzie ok... Pati napewno z Majeczką wszystko dobrze Ulencja, to przez zmęczenie czasami klimacik się pogarsza.. najważniejsze to ochać się i sznować a napewno będzie dobrze, trzeba czasami odpocząć i gdzieś wyjechać i wszystko wraca do normy.. my wyjechaliśmy na tydzień i to było jakbyśmy byli w podróży poślubnej... z małą róznicą bo szkrab z namiz czego się bardzo cieszyliśmy.. Anetan skarpetka w buzi to jest to.. u nas też aporciki są na porządku dziennym... ubaw po pasy dobra wracam do pracki coś musze porobić...

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

23/09/09 17:28:56

mamucha doskonale Cię rozumiem... też pewnie byłabym wściekła... może się coś zwolni jak zaczną funkcjonować, zawsze jakies dzieci odpadają...

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

23/09/09 16:53:18

Mamucha napewno masz rację, ale rekrutacje do Białołęki były niedawno a do innych w styczniu, składając w styczniu nie miałam pojęcia że na Białołęce będzie żłobek... poza tym miejsce się zwolni... jak my przejdziemy... to kwestia czasu... a chodzić do żłobka gdzieś musi... bo ja do pracy muszę wracać... myślę, że tak naprawdę nikomu miejsca nie blokuję teraz... jak tylko otworzą białołękę to zwalniamy nowolipie...

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

23/09/09 14:32:54

My się dostaliśmy na Tarchomin, tylko nie wiadomo kiedy go otwirzą, może w przyszłym roku :) ciągle jakieś odbiory trwają, a to to a to tamto... ach.. w Polsce tak zawsze... zamiast się spiąć i wszystko na czas otworzyć to zwlekają... Zła jestem bo teraz Iwo musi zmieniać żłobki.... ale z dwojga złego dobrze że się dostał do obu i mamy taką możliwość, inni by wszystko oddali żeby mieć żlobek państwowy więc nie powinnam narzekać...

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

23/09/09 14:27:34

Mamucha dzięki, postaram się częściej zaglądać :) teraz już się trochę normuje... do żłobka chodzimy na Nowolipie bo Białołęka jest ciągle nie otwarta i tak naprawdę nie wiadomo kiedy będzie otwarta a ja już muszę do pracy wracać, koniec pracy w domu dlatego Iwo będzie chodził do żłobka na Nowolipiu aż otworzą Białołękę... Ze żłobkiem nie wiem czy źle... był w pierwszy dzień w poniedziałek tylko 2 godziny jako okres adaptacyjny i ten tydzień mieliśmy tak chodzić stopniowo wydłużając... ale choroba przerwała ... jutro idziemy znowu pewnie na 3 godziny... w sumei w poniedziałek jak wróciłam po niego po 2 godzinach to biedula płakał, pani powiedziała że super się bawił bo momentu jak któreś tam dziecko nie zapłakało to jakby się przestraszył... płakał chwilę i akurat przyszłam.. no i głodny był bo nei chciał im jeść... zobaczymy jak będzie dalej...mam nadzieję, że ok