Hallo!
Mam niestety mało czasu na forum, bo w poniedziałek zaczęłam pracę, a po pracy Milenka, która nie jest taka grzeczniutka, jak Twój synek Mariszka, ale jest fajna rozrabiaka
Dlatego szybko przemknęłąm przez nowe stronki, i ... jejku zobaczyłam MuchęGosię - masz piękne oczy, muszę się powtórzyć po dziewczynach.
Wstawianie zdjęć to dla mnie teraz za trudne, może mąż mi pomoże w wolnej chwili i też się wkrótce pokażę
A tak poza tym, to właśnie, ile macie lat? Bo ja to pewnie najstarsza tutaj - 35. Ale podoba mi się pewna mądrość "Swój wiek noś jak koronę" i tego się trzymam 
Cześć wszystkim!
Fajnie się tu zaczyna dziać, coraz nas więcej
Witam wszystkie nowe (i jakże aktywne w pisaniu
) koleżanki.
A ja dzisiaj byłam u lekarki i jest pęcherzyk ciążowy, ale nie widać jeszcze struktur zarodka. Mam przyjść za 2 tyg na USG. Dostałam wzmocnioną dawkę kwasu foliowego, bo przed ciążą nie zażywałam regularnie (a powinno się zażywać 3 miesiące przed zajściem).
Dla uspokojenia mogę sobie zrobić badanie beta-hcG. Jak będzie ok 400 lub więcej, to znaczy, że wszystko się dobrze rozwija i jest 5 tydzień, a jak mniej, to mam powtórzyć za 3 dni i zobaczyć czy rośnie czy maleje.
To tyle na razie, zobaczymy jak się będzie rozwijać sytuacja
Skoro mowa o objawach, to ja ich jeszcze nie mam, ale u mnie rozhulały się w 6 tygodniu... Tygodnie od 6 do 14 to były bez przesady chyba najgorsze chwile w moim dotychczasowym życiu ze względu na te objawy właśnie. Mam nadzieję, że w tej ciązy mnie może ominą
Na razie kończę, mam robotę, muszę się przygotować do pracy na jutro, bo mała śpi, ale będę Was podczytywać uważnie
PA, pa!
Myśka a Milcia z 14 września:)
Witajcie Majóweczki
Wygląda na to, że jak dobrze pójdzie, to i ja nią będę. Na razie test z krwi wykazał ciążę. Do lekarza idę we wtorek, więc się okaże, czy nie jest to ciąża pozamaciczna. Cieszę się, ale też podchodzę z pewną rezerwą, bo wiadomo, co się dzieje w pierwszych miesiącach.
Ja już mam maleństwo 11-miesięczne - Milenkę. A Ciebie, Myśka, znam z wątku krakowskiego, gdzie parę razy zagadałam, ale jakoś nie udało mi się zintegrować... Idziemy łeb w łeb, bo z tego co pamiętam, napisałaś mi kiedyś, jak tam się ujawniłam, że Twoja córcia urodziła się parę dni przed Milcią w tym samym szpitalu:)
Gratuluję wszystkim Majóweczkom i mam nadzieję, że tu zostanę do maja, byłabym bardzo szczęśliwa 