W szpitalu po porodzie!-Kamienskiego -Wroclaw

03/06/11 20:39:34

[quote="Jena":3q3t9wwj]dzięki za wyczerpującą odpowiedz, ja właśnie się zastanawiam czy nie zapłacić tej cegiełki :) ale Panią Teresę to sobie zapamiętam :) muszę skoczyć tam popytać się o wszystko
ale na Kamieńskiego z tego co wiem płacić nie musisz (na Brochowie jest taki niepisany wymóg) po prostu mąż z tobą idzie i już. W ogóle moim zdaniem ciężarna nie powinna płacić za poród chociażby dlatego że szpital od państwa dostaje kasę za to że u nich urodzisz po drugie przecież płacisz ZUS (odciągają ci z wypłaty co miesiąc cholernie duża kasę na te wszystkie składki) więc czemu chcesz jeszcze dodatkowo płacić? Chyba że masz kupę szmalu i nie wiesz co z im robić ale moim zdaniem te pieniądze lepiej przeznaczyć na dziecko... przecież pani w mięsnym nie płacisz dodatkowo z to że cię miło obsłuży i prosto ukroi schabowe.

W szpitalu po porodzie!-Kamienskiego -Wroclaw

03/06/11 19:57:11

[quote="Jena":2qgn88c4]jak to na korytarzu??? już po porodzie i taka obolała i ledwo żywa????
od razu po porodzie nie trafiasz do sali poporodowej, na patologię czy z łóżkiem na korytarz którejś z tych sal (na septycznym też dziewczyny po porodzie leżały czekając na wolne miejsce na poporodowym). jak urodzisz dziecko dostajesz je na chwilę na brzuch po czym razem z tatusiem (jak jest przy porodzie) idzie na mierzenie, warzenie itp. a ty leżysz i czekasz aż urodzisz łożysko, potem twoja położna robi oględziny, myje cię ciepłą wodą i jak trzeba coś zszyć to zajmuje się tobą lekarz który został ci przydzielony do porodu (ogólnie tylko tyle robi bo cały poród przechodzisz z płużną). jak już cię umyją, ew. pozszywają to twoja położna i druga która też asystowała przy porodzie pomagają ci przesunąć się na inne łóżko, podkładają czystą ligninę, przykrywają i odwożą do takiej malutkiej sakli gdzie przez ok. 2 godziny odpoczywasz. w tym czasie przychodzi twój mąż a potem położna przywozi dziecko na pierwsze karmienie. i tak razem spędzacie ten czas. potem ty jedziesz na sale (patologie, poporodową, septyczną czy tam gdzie jest miejsce ) gdzie przez 6 godzin nie wolno ci wstawać a dzidzia jest w tym czasie na poporodowym w "przechowalni". po 6 godz. przychodzi położna, idziesz z nią wziąć prysznic i jak jesteś już na siłach etc. to dostajesz już do pokoju dziecko a jak dalej jesteś osłabiona to czekają kolejne tak z 2/4 godziny po czym sprawdzają twój stan i jak wsio jest oki to dostajesz dziecko. ach no i jak leżysz tam w tej jak ja to nazywam poczekalni to co jaki czas położna się pyta czy wszystko w porządku no i zanim przewiozą cię do sali to jeszcze raz jesteś myta ciepłą woda i masz zmienany podkład... ach i jak masz problem z karmieniem to się nie martw bo położna ci pokaże a potem na sali poporodowej odwiedzi cie pani z poradni laktacyjnej :) Je jej wizytę wykorzystałam i pokazał mi fajne techniki karmienia. aaaa i radze wziąć sobie koszulę do porodu ponieważ w 2009 roku jeszcze dawali swoje teraz już nie dają bo mają deficyt na wieeele rzeczy...ja nie wiedziałam i rodziłam w tej w której miałam leżeć a potem maź mi na szybko dokupował jeszcze dwie żebym po prysznicu mogła się przebrać w świeżą koszulę. ja ogólnie byłam mega zadowolona z porodu :) ale miałam na serio super położną panią Teresę (jest tylko jedna położna o tym imieniu na porodówce) Kobieta jest niesamowita. i co najważniejsze nie płaciłam dodatkowych pieniędzy ani za położną (wydatek rzędu 600zł.) ani za porud rodzinny (co jest stosowane na Brochowie czy klinikach - niby cegiełka) i nie musisz mieć zgody na poród rodzinny jak o jest na Brochowie no i co najwazniejsze oddziały sapo gruntownych remontach więc nie wygladaja tak jak stare szpitale jak kliniki, Dyrekcyjna czy Brochów (chociaż słyszałam że Dyrekcyjna od marca 2011 miała byc już przeniesiona na Borowską a tam to dopiero luksus mają) I najważniejsze abyś dokładnie słuchała tego co położna mówi. Ja pierwsze dziecko urodziłam w 4 godziny od pojawienia się na porodówce a drugie w niecałą godzinę :)

W szpitalu po porodzie!-Kamienskiego -Wroclaw

02/06/11 20:56:41

[quote="Jena":liden48p]jakieś nowe wieści z Kamińskiego???
rodziłam tam po raz drugi w lutym tego roku i powiem że było super! mimo że na izbę przyjęć przyjechałam z mężem o 1 w nocy to trafiłam na mega miły personel. do tego sale poporodowe genialnie wyremontowane! Dwuosobowe i każda ma przewijak z podgrzewaczem i wanienkę....jak tam trafiłam to zostałam oprowadzona pokazano mi gdzie co jest. personel ogólnie fajny....jest tylko jedna taka rozwrzeszczała zmiana co myli miejsce pracy z pubem (dra gęby i się rechoczą na całego i nie ważne czy to dzień czy noc) co do patologii to nie zmieniam zdania ani odnoście szefa tego oddziału ani odnośnie jednej położnej.... aaaa i trafiłam na tą samą położną z którą rodziłam córkę!!! No i synka urodziłam JESZCZE SZYBCIEJ! Na porodówkę poszłam z mężem o 8:30 a synek był już na świecie o 9:20 Położna się śmiała że z następnym to już na 100 % nie zdążę do szpitala bo ja te dzieci to rodzę ekspresowo. co rano były obchody, w poniedziałki, środy i piątki kąpią dzieciaczki. Ja ogólnie byłam mega super zadowolona ze wszystkiego...no oprócz żarcia....cieszę się że wybrałam ponownie ten szpital do rodzenia.... jak się zdecydujmy na trzecie dziecko to też będę je tam rodzić :) No chyba że nie zdążę dojechać :lol: p.s. zapomniałam dodac że Kamieńskiego jest dalej jednym z najbardzeij obleganych szpitali więc jak trafisz najpierw na patologię a po porodzie nie ma miejsca na porodówce to z dzieckiem leżeysz na patologii (ale po 6 godfz. od porodu, wcześniej anwet z wyra ci nie pozwalją wtać) a jak trafisz na porodówkę " z ulicy" i nie ma mijsc na poporodowym to możesz przeleżeć okres czekania na to miejsce na korytarzu (dosłownie) i na porodówce rówez trafiłąm na mega super symaptyczny personel :D

ramka z gliną we Wrocławiu gdzie?

02/10/10 22:31:58

a my taka ramkę zrobiliśmy sami :) [url=http://img267.imageshack.us/i/1003965.jpg/:2v2oj19h] [/url:2v2oj19h] no i zawsze możesz kupić na allegro. Pełno tam takich ramek jest w sprzedaży.

W szpitalu po porodzie!-Kamienskiego -Wroclaw

30/04/10 03:28:21

[quote="Radosna":3m8t8s6n]Ja mam takie pytanko do mam ktore juz rodzily w szpitali na Kamienskiego! Jak tam jest po porodzie? - czy dziecko jest 24 godziny na dobe z matka? A jak nie 24h to ile? - jak wyglada opieka nad dzieckiem w czasie tych kilku dni po porodzie w szpitalu? Czy dzieckiem moze zajmowac sie mama? - jak jest z pomoca od poloznych w karmieniu piersia? - jak jest z wizytami mezow? ile moga przebywac? gdzie? Bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje na te tematy :)))
1. córkę dostałam dopiero na drugi dzień po porodzie ok. godz. 17:00 Ja leżałam po porodzie na patologi ciąży na 1 piętrze a córka na 3 piętrze w prowizorycznej sali poporodowej (właściwa była remontowana) a leżałyśmy osobno bo ten szpital cierpi na chroniczne przepełnienie. 2. opieka wygląda tak że jak dziecko jest przy tobie to ty się nim zajmujesz, ogólnie miłe są tam tylko studentki, one udzielą ci wszelkich informacji te starsze położne już takie sympatyczne i "pomocne" nie są. Ani razu nie brały mojej córki do kapania odkąd z nią byłam. 3. Jak poprosisz to może któraś ze starszych położnych zrobi ci wielką łaskę i ci wytłumaczy - musi mieć przy tym dobry humor, za to studentki chętnie ci wszystko wytłumaczą i pomogą, są bardzo miłe i pomocne. 4. jak ja leżałam na poporodowym (urodziłam 3 lipca) to czepiały się wiecznie że jest mąż i nie ważne która to była godzina. Ogólnie powiem tak z patologi ciąży byłam zadowolona mimo że badania robili sporadycznie jak się im przypomniało, lekarz który "opiekuje się patologia to idiota i ignorant jakich mało. Trafiłam na Kamieńskiego w 8 dobie po terminie, codziennie kazali mi być na czczo bo niby będą wywoływać poród, niestety umówione cesarki okazywały się ważniejsze. Jak się w końcu spytałam szefunia co zrobią jak dobije do 43 tygodnia to palna tekst typu "ma pani dużo czasu, kolejny raz zamykamy się za rok, do tego czasu pewnie pani urodzi a w ogóle to trzeba było sobie jechać do Oławy albo Trzebicy, tam leżała by pani po porodzie od razu z dzieckiem i dziecko nie wyszło by ze szpitala chore a tu ma pani 50 % szan ze się czymś dziecko zarazi no i od razu pani na poporodowe nie trafi" Do tego izba przyjęć to totalna porażka i jakaś jedna wielka pomyłka, kobieta się tam czuje jak bydło. Niestety nie jest to tylko moje zdanie. Ogólnie można powiedzieć że cała ta "akcja" Rodzić po ludzku to jedna wielka kpina i mydlenie oczu kobietom. Pozytywne w tym szpitalu było to że trafiłam na super położną panią Teresę i lekarza pana Andrzeja (chłopka w moim wieku), że rodziłam razem z mężem bez opłaty za poród rodzinny bez proszenia się ordynatora o zgodę (tak jest na Brochowie) no i sale porodowe jak i patologia ciąży są ładnie wyremontowane, nie to co Brochów czy Chałubińskiego (z nam wszystkie te szpitale bo miałam okazje przebywać w każdym z nich jako pacjentka) Niestety to co się dzieje w naszych szpitalach z powodu nadmiaru pacjentek to koszmar. co d torby to ja miałam typowe rzeczy dla siebie jakie się bierze do szpitala + podkłady poporodowe, majtki jednorazowe i wkładki laktacyjne a dla córci maiłam pampersy, chusteczki, smoczek, rożek, bodziaki x3, śpioszki x2, skarpetki x2 niedrapki x2, pieluszki tetrowe x3 i ciuszki na wyjście kurde troszkę się rozpisałam :shock: