Czerwcówki *2011*

05/10/11 18:10:44

Cześć kochane :) Ależ tęsknię za Wami a nie mam kiedy pisać :roll: :cry: W ciągu dnia nie ma szans, a wieczorami zwykle albo mąż okupuje komputer albo padam z nóg. Marne wytłumaczenie, co? :wink: Teraz mam chwilkę bo Roksi "pomaga" tacie w wyrywaniu jabłoni w ogrodzie, a Dagusia wisi mi na cycu. Daga była trochę przeziębiona i kaszlała ale skończyło się na szczęście na syropie. Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu, obyło się bez łez :D Ważymy 6600g, 69 cm ale wg mnie mniej. Jak zobaczyłam że to prawie ponad siatkę centylową to zmierzyłam sama ponownie i wychodzi mi kilka cm mniej. Jest długa no ale bez przesady :) Pozdrawiam cieplutko, Do spisania :D

Czerwcówki *2011*

27/09/11 12:19:32

Hej, Monia no to sto lat! Dużo zdrówka i spełnienia marzeń. Co do przedszkola - Dlatego właśnie nie chciałam tak wcześnie przerywać adaptacji, żeby za kilka miesięcy nie było powtórki z rozrywki :evil: ale wtedy nie damy się już wykurzyć.

Czerwcówki *2011*

26/09/11 21:35:17

Cześć dziewczyny :) Wpadłam się zameldować. W końcu w niedzielę ochrzciliśmy Dagmarkę. To była spontaniczna decyzja bo zrobił się wolny termin :wink: Także kilka ostatnich dni spędziłam w kuchni. Dagmarka strasznie kaszle, jutro wypada nam termin szczepienia to mi ją lekarka osłucha. Dzisiaj byliśmy na bioderkach. Jest już ok, żegnaj flanelo :) Starsza Roksanka niestety nie chodzi już do przedszkola :( Panie stwierdziły że nie jest jeszcze gotowa, strasznie płakała. Chociaż mi osobiście wydaje się że to za wcześnie na takie wnioski. Chodziła raptem dwa tygodnie, myślę że po prostu potrzebowała więcej czasu na oswojenie się z tym. Spróbujemy w drugim semestrze. Ale przez to ciężko mi teraz w domu z dwójką, na nic nie mam czasu. A było już tak fajnie przez dwa tygodnie. Teraz na nowo muszę się przeorganizować. Rany, przepraszam że tak na szybko i tylko o sobie. Postaram się poprawić. Mam nadzieję że u Was i waszych dzieciaczków wszystko ok. Dobrej nocki

Czerwcówki *2011*

15/09/11 17:17:37

Hej, ja tak na szybko. Prawe uszko jest ok, lewe niestety jeszcze nie przeszło. Ale pocieszyli nas że bardzo rzadko występuje jednostronny niedosłuch, że jak jedno przeszło to drugie na pewno też na następnym badaniu. Mamy jeszcze zakrapiać i czekać do października :roll: Ale w sumie to jestem wesoła że prawe jest dobre :) Ze smutniejszych wieści... prawie jak byliśmy na badaniach to umarła babcia męża. Spodziewaliśmy się tego ale i tak przykro :cry: Nie smęcę, zmykam zająć się dziećmi. Pa pa

Czerwcówki *2011*

15/09/11 09:33:51

Cześć, Proszę trzymajcie kciuki za nasze dzisiejsze badanie słuchu. Jedziemy na 12:00, teraz muszę przetrzymać Dagmarę żeby mi nie zasnęła do tego czasu :roll: będzie ciężko. Tam na miejscu dopiero mam ją ponoć nakarmić i sprawić by zasnęła. Oby nie wywinęła mi numeru i grzecznie tam zasnęła, wtedy kiedy mamusia zechce ;) Odezwę się popołudniem, pa