Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

23/01/13 19:35:39

Czytając Twój post czuje jakby to były moje myśli. Co miesiąc doszukuje się w swoim ciele objawów, już nawet nie chodzę do swojej najbliższej apteki po test, tylko kombinuje gdzieś dalej, bo mam wrażenie ze babki tam już mnie rozpoznają :lol: . to liczenie dni płodnych i testy owulacyjne, nie muszę mówić mężowi kiedy jest owulacja, rozpoznaje po częstotliwości :wink: To wszystko sprawia że radość z "robienia" dziecka gdzieś zaczyna uciekać. Ja mam lat 29 wiec jeszcze trochę popróbujemy, ale chyba z coraz mniejszą gorliwością, że tym razem się uda. Ale chyba będę niewyobrażalnie szczęśliwa kiedy się jednak uda. Tak wiec nadzieja chyba jednak umiera ostatnia

Niepłodność wtórna- walczymy o rodzeństwo dla naszych dzieci

21/01/13 10:02:39

Pasia!Tak sobie myślę, że skoro już zrobiłaś wszystko od strony medycznej, tzn przebadałaś siebie i męża i wiesz ze wszystko jest ok, to aku ktura to nie jest zły pomysł :) Ja nie odrzucam takich rozwiązań. Zobaczysz jeszcze pierwsza się doczekasz :D Dzięki za wsparcie. Weekend pod znakiem kataru męża-czyli obłożnej choroby wg niego :lol: i kończącej się choroby córusi-czyli straszne nudy w tym domu wg niej :wink: A jak U Ciebie?

Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

21/01/13 09:19:58

Bardzo sie ciesze ze dolaczylam do forum. Jakos tak lepiej na sercu jak sie czlowiek wygada, szczegolnie osobom ktore zozumieja :D

Niepłodność wtórna- walczymy o rodzeństwo dla naszych dzieci

21/01/13 09:16:59

Stosowałam testy owulacyjne przez ostatnie dwa miesiące, według nich owulacja była, ale i tak nie wyszło, W przyszłym miesiącu jeżeli oczywiście @ przyjdzie zamierzam jeździć do mojej ginekolog, która najlepiej określi moment owulacji, testy określają ją tylko pośrednio, tak mi mówiła :) W każdym razie jeszcze kilka dni do @ jeżeli będzie regularny cykl. Pozdrawiam :D Fajnie ze jest nas coraz więcej :D

Niepłodność wtórna- walczymy o rodzeństwo dla naszych dzieci

20/01/13 11:37:45

My jesteśmy dopiero na początku drogi, zrobiłam dopiero badania hormonów, została mi prolaktyna, później na wizytę do ginekolog z tymi wynikami, jak ja będę ok chcę wysłać męża na badania nasienia. Musze jeszcze właśnie pojeździć na testy owulacji, gin powiedziała, że musi sprawdzić czy pęcherzyk dojrzewa i czy pęka, bo to można naprawić. Pasia 251 co brałaś? clo? A co to jest? Jak się czujesz psychicznie po tylu miesiącach oczekiwania? Ja na początku tez podchodziłam na luzie, tak jak Lena_no, teraz dopiero coraz więcej o tym myślę, do tego stopnia, że pomyślałam już o badaniach, do tej pory myślałam, że to tylko kwesta czasu.