witaj, naszym problemem jest krtan i dusznosci, poniewaz moja corka ma naczyniaka krani. Mam sprawdzonego pediatre, ktory jest naszym aniolem juz od poltora roku i nigdy sie nie zawiodlam. Nie jest z fordonu,ale my tak i zawsze do nas dojezdza. Jesli jestes zaintereresowana napisz do mnie ania7227@o2.pl
Witajcie po dlugim czasie
Na poczatek sciskam Was i Wasze dzieciaczki
Mam nadzieje, ze jeszcze nas pamietacie... Przyznam, ze podczytuje Was bardzo czesto. Ciezko jest odciac sie tak z dnia na dzien od tego w czym bralo sie udzial przez dlugi czas, jakze wazny... bo najwazniejszy
Nie potrafie jakos opisac tego co czuje po tym co sie tu wydarzylo.
Kasia-dobrze, ze sie przyznalas.
Yloncie-bylam w stanie podejrzewac o takie rzeczy, bo jakos jej forumowe towarzystwo nigdy mi nie odpowiadalo.
Moze i to troche przez nia odeszlam... Ale o tym pisac nie chce nadal.
Paulina, moge Ci tylko napisac, zebys sie nie przejmowala takimi ludzmi.
Co u nas? Bylo bardzo ciezko. Mielismy 3 opcje do wyboru: tracheotomia, operacja lub sterydoterapia doustna (kazda niesie niebezpieczenstwo i skutki uboczne). Wybralismy to ostatnie wyjscie - mega wielkie dawki sterydow!!! Dawali 70% szans, ze sie uda!!! No i naczyniak zmniejszyl sie
aktualnie jestesmy w trakcie odejscia od sterydow wziewnych. Mamy nadzieje, ze wygralismy, ale prawda jest taka, ze jeszcze tego nie wiemy... Bo on moze sie odbic. Caly czas nie chodzimy na spacerki, za wyjatkiem ostatniej soboty-myslelismy, ze juz wiosna nadeszla, ale wciaz nas jakos oszukuje. Nadal izolujemy Weronisie, ale dziadkowie juz przychodza i nawet my sami wyszlismy pare razy z domu na jakies zakupy czy kawe. Udalo nam sie ja zaszczepic na wzw b w trakcie sterydosterapii co bylo duzym ryzykiem, ale szczepionka przyjela sie. Pod koniec maja bedziemy szczepic wg kalendarza szczepien 5w1 i pneumo- oraz meningokoki - juz dostalismy pozwolenie od wojewodzkiego konsultanta ds szczepien. oby tylko niczego nie zlapala. Aktualnie jest ok, czarne czwartki juz minely
Skrzatku, szczekajacy kaszel wystarczy, aby zdiagnozowac zapalenie krtani. Weronika miala kilkakrotnie i nawet temperatury nie bylo. zdrowka dla Robercika
Pozdrawiamy Was cieplutko
Ania
Kochane,
Życzymy Wam i Waszym pociechom przede wszystkich dużo zdrówka, żebyście nie musiały się o nic martwić, a całą Waszą energię pochłonęło czerpanie radości z bycia razem.
Pozdrawiam
P.S. U nas niestety okazało się, że jest niedobrze. Guz sporo urósł 