Byłe lutówki 2010 szukające nadziei

21/08/09 00:28:44

Chwileczkę ! Ja dziś zaliczyłam przytulanie..na zasadzie: "Kochaaaaaaaaaaanieeeeeeeeee, może byś przyszedł i się przytulił.." jak mój mąż po raz milionowy przestawiał swój statek kosmiczny w kosmosie..(gra na kompie) :roll: :roll: No i przyszedł :lol: :lol: :bbb: :bbb: :bbb: I tak zawsze. Yesoo kobiety jak ja bym chciała takiego napaleńca w domu :P Toć ja bym z czworaczkami chodziła ..hahhha. Bo ja też taka napalona jestem , to byśmy do siebie pasowali hehhe. Ostatnio mojemu wjechałam na ambicje : powiedział mi ,że jestem jakaś niewyżyta to mu odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy : ze owszem ale tylko dlatego że mąż mnie nie zaspokaja należycie to mi się chce..to mnie zaraz zaspokoił tak ,żem ledwo chodziła :heh: :heh: :heh: Dobrej Nocki:)

Byłe lutówki 2010 szukające nadziei

20/08/09 18:18:41

A ładny? :bbb: :bbb: :bbb: Faktycznie nie do odrzucenia :lol: :lol:

Przystanek - Bocian

20/08/09 07:45:46

Ogólnie te badania nie są tragiczne, ale: -upłynnienie nie występuje całkowicie - nie ma to związku z pracą na pewno. -z tego co tam zauważyłam to 50% plemników jest nieruchomych a zdeformowanych 19% - nad tym też bym się zastanowiła. Myślę ,ze czas na witaminki i lepszy tryb życia. O ile pracą są 24h służby to unikanie obcisłego ubrania też będzie dobrym pomysłem. Najlepszym byłoby odwiedzenie androloga :) Cześć dziewczynki!

Byłe lutówki 2010 szukające nadziei

20/08/09 07:22:30

Wiosna, zamień się ze mną na ten model!!! :lol: :lol: :lol: ja chętnie wezmę :P Wiesz przyczyn może być wiele. U mnie moja tarczyca też bruździ , co nie zmienia faktu że regularnie to raz w tygodniu nie jest na pewno. U mnie była wczoraj pogadanka na ten temat. "Wiem kochanie" "Dobrze kochanie" "będziemy się starali kochanie" bla bla bla. Przyszło co do czego - ja śpię , mój mąż grał jeszcze a potem się położył i zasnął :heh: :heh: :heh: Tomikowa, współczuję chruska przed samym wyjazdem..

Byłe lutówki 2010 szukające nadziei

19/08/09 20:13:19

Mój taki się stał oporny od momentu tych strat. Ja sobie myślę ,ze on też na swój sposób to przeżywa i w ten właśnie okazuje. Boi się zwyczajnie ,że znów się nie uda albo uda na chwilę , dlatego rozmawiam z nim i tłumaczę że bez starania nie ma mowy o ciąży a staranie to nie raz w tygodniu. tylko regularnie. Fakt ,że mój akurat poszedł na badania bez szemrania :lol: :lol: Cześć Wiosenka ;)