problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

05/02/07 11:34:05

Aniu to ja się pozwilę powtórzyć - nie ważna jest zasadniczo I faza cyklu tylko II!! II faza nie może trwać mniej niż 10 dni, bo tyle mniej więcje potrzbuje jajeczko na zagnieżdżenie i wysłanie sygnału żeby @ nie przychodziła. Znane są przypadki, że kobiety zachodzą w ciąże poczas @ bo wtedy maja owulację... Także nie przjmuj się tym że masz cykle 22 dniowe o ile II faza cyklu trwa dłużej niż 10dni.:)

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

05/02/07 11:19:20

Aniuzanim napisałam to postanowiłam ambitnie "przekopać" się przez Wasz wątek (doszłam do 54 strony i poległam :oops: , ale reszte obiecuję doczytać). Możemy sobie podać raczki - "zaszłaś to znaczy, że możecie"; "po poronieniu to migiem w ciąży znów będziesz"; "tak się zdarza"; "lepiej, że teraz poroniłaś niż później" itp, itd. ...dlatego nie rozpisywałam się na ten temat, bo już wszystko zostało tu powiedziane...

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

05/02/07 11:02:05

Dzięki Dziewczynki!! ja się już nie martwię...też mnie dopadł jakiś taki bliżej nieokreślony optymizm!!! a męża męczyć nie mogę, bo go ciągle nie ma:) a mam zakaz "rzucania" się na Listonosza:) ale co ma być to będzie. Zarzuciłam mierzenie temperaturki i obserwacje czegokolwiek:) Musze sobie odpocząć psychicznie...

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

05/02/07 10:56:31

Aniu nie chiciałabym się wyrywać przed szereg, bo ja nowa tu jestem, ale z tego co "wielcy tego świata mówią" to najważniejsze jest to aby II faza cyklu trwała nie mniej niż 11-12 dni... Dolną granicą jest ponoć 21 dni więc się "łapiesz":)

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

05/02/07 10:42:56

No to ja też się dołączam! Na codzień działam na innym forum, więc nie od dziś wiem, że "takich" jak ja jest więcej i że zajść w ciążę wcale nie jest tak łatwo jakby się mogło wydawć...Postanowiłam się dołączyć (o ile mnie przyjmiecie:)??) bo u Was panuje chyba najlepsza atmosfera!!! jakoś tak tu sympatycznie i optymistyczne!!! Staramy się o dzidzię od kilku miesięcy (teoretycznie, bo praca mojego męża sprawia, że większość cykli idzie niestety na straty:((). Straciliśmy pierwsze, i póki co, jedyne dzieciątko w 5tc. Z wstępnych badań wynika, że zdrowi jesteśmy i każą próbować dalej...no i zaczynamy próbować...ale ten cykl już z góry na straty spisany przez pracę mojego M więc jakoś tak na luzie, chwilowo...:)