Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

15/06/10 15:00:30

Witajcie dziewczyny!!! RASTEK - gratuluję :) pamiętam jak mnie ucieszył zdany egzamin na prawko, uwielbiam mój samochód :) PATI - ja obstawiam dziewczynkę, chociaż pewnie Ty powiesz nam że chłopak, bo przy takim maluchu to lekarz mój zobaczyć, że coś tycityci się majta między nogami :) MSZTUKA - ale już niedługo rodzisz!!! a dopiero pisałaś nam, ze jak coś potwierddzisz, to napiszesz :) i tak wszystkie wiedziałyśmy, żeś zaszła :D SONDARO - a kto wie, może własnie to mieszkanie to będzie to Wasze? brzmi nieźle, mnie się podobają dwupoziomowe mieszkania... A Ninka zaraz Maryśkę moją przerosnie, bo moja też z małych jest. KAREN - trzymam kciuki za Ciebie i męża w staraniach o rodzeństwo dla Zuzi. MAGRADKA - też jestem ciekawa jak Wasza rocznica? ELA- ale Ci się baran trafił :) :) :) może chciał przed kobietą przyszpanować, bo potem nie ma już czym... ;) znów kawał czasu mnie nie bylo. miałam deprechę jakąś, z męzem fatalnie mi się wiodło, nie dogadywaliśmy się, irytował mnie niemiłosiernie, już chciałam go zostawiać, ale gdzie tu z dwójką dzieci.... :P no i ta druga fala powodziowa, znów się z domu wyniosłam z dziatwą na 3 dni, jak będzie trzecia, piąta czy pięćdziesiąta piąta to już się nie ruszę. w niedzielę byliśmy na rowerach, jechaliśmy wałem i przerażający to był widok, woda na wał musiała wchodzić, metr jakiś zostawał wału od góry, krzaki, drzewa ubłocone, pogniłe, trawa cuchnąca, Boże!!! dzisiaj moja 9 rocznica slubu... mąz na szkoleniu, służbową kolację ma na 20, więc w ogóle humor mam do dupy. no i oczywiście zapomniał, teraz mi smsa pisze, że od rana podświadomie chyba czuł, bo mial na mnie straszną ochotę. no litości... całe szczęście, że się nie dałam :D Maryśka ma jakąś sraczkę, byłam z nią u lekarza dzisiaj. oprócz tego po mamusi ma jakieś uczulenie na coś co teraz lata w powietrzu i obie jesteśmy zasmarkane. no i chyba nie doczytam co pisałyście. ale dawno mnie nie było, Pati urlop zaliczyła...

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

27/05/10 08:41:33

Dziewczynki! jestem już w domu. ale ulga, normalnie się cieszę jak dziecko. byłam wczoraj na wale, piaskarnia niedaleko mnie była prawia cała zalana, a tydzień temu przed falą jeszcze, była tam kolejka cieżarówek po piach, a teraz nawet ta drózka dojazdowa całkiem pod wodą. jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za wsparcie!!! to bardzo było wazne dla mnie, dziękuję stokrotnie :puk: msztuka, trzymaj się kochana, strasznie przykre, że znów masz powtórkę cięzkich tygodni :( niech teściowa lata za Igorkiem, dobrze jej zrobi trochę czasu z wnuczkiem. a Ty stopery do uszu i leż. będzie dobrze, jeszcze przenosisz, tzn przelezysz. sondaro, bym chyba szmacie coś powiedziała, ale w takich chwilach mowę odejmuje. co za żałosna baba... reszcie teraz nie napiszę, bo muszę się ogarnąć tutaj. miłego dnia!

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

23/05/10 10:30:42

no wlaśnie, tak jak piszesz MoniaAnia, zagrożenie jest nadal i nawet mówią, że się zwiększa. woda nadal bardzo wysoko i ma tak być do wtorku wieczorem, a wały rozmiękczone, podciekają, a napór wody w zasadzie nie maleje, bo co to jest 20 cm mniej... :( ja do domu przed środą na pewno nie wrócę :( źle mi tu na wygnaniu :( idę zaraz na spacer a potem do rodziców pojadę. słonecznej niedzieli!

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

22/05/10 20:21:17

Boże, dziewczyny, kochane jesteście!!! od każdej wsparcie!!! dziękuję Wam stokrotnie :puk: :puk: u nas sytuacja stabilna, nadal wały się trzymają, mnóstwo ludzi pomaga przy umacnianiu, jesteśmy wszyscy dobrej myśli. byłam dzisiaj w domu, co drugi dom workami z piaskiem zabezpieczone miał wejście, garaż, taras. mówią że i tak, gdyby wał przerwało to byłoby między 1-2 metry wysokości wody. więc te nasze worki z piaskiem i tak gówno warte. ale musi być dobrze! jeszcze raz dziękuję wam za wszystko!

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

21/05/10 12:31:06

Pati, dziękuję. mówią, ze do wieczora w niedziele jesst zagrożenie, bo wodą będzei wysoka, a nie wiadomo czy wały wytrzymają tyle czasu. siedzę i ryczę z niemocy. chcę jechać do domu, ale co zabrać? tego już nie wiem... co ja wezmę, sukienki na lato? żenada :( dziewczyny tu nawet nie ma się co modlić, bo to już poszlo w ruch, woda nie wyparuje. zwariuję, Boże niech już będzie poniedziałek i mój dom suchy. mówili w straży pożarnej, że jak wał puści to w moich okolicach może dojść do 2m woda i zaleje wszystko do trasy gdańskiej. Boże błagam, żeby wały wytrzymały.. Pati, a jak u Ciebie?