KWIETNIÓWECZKI 2010 :-)

16/04/12 14:02:04

aniek czasem nie ma czego zazdrościć. owszem, nie mam problemu ze zjadaniem całych porcji ale często muszę jej ograniczać jedzonko i przekąski, bo ona ciągle by coś jadła i jadła i tak wagę ma w 97 centylu. Nie mam problemu z robieniem jej jedzenia bo ona w sumie zjada to co my ale musze uważać na jej wagę. Już się boję bilansu dwulatka bo mi znowu pani doktor powie, że tuczę dziecko :evil:

KWIETNIÓWECZKI 2010 :-)

15/04/12 21:33:50

Nalewka ja nie musiałam małej do jedzenia przekonywać. Ona po prostu widząc, że my coś jemy też chciała spróbować i chyba wyszła z założenia, że to co je mama i tata jest dobre i nie trzeba grymasić. Uwielbia sok z cytryny choć ja się po nim krzywię ale jej to nie przeszkadza. Cytrynę mogłaby ssać całymi dniami :D

KWIETNIÓWECZKI 2010 :-)

14/04/12 21:40:13

hej hej witam po dłuuuuuugiej przerwie!!! Cieszę się, że nasz wątek powoli odżył, bo myślałam już, że wymarł. Przede wszystki WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJLEPSZEGO dla naszych już dwulatków :D Ale ten czas leci... U nas wszystko jak najlepiej. Karolcia rośnie zdrowo, nie choruje, nie ma żadnych alergii zjada wszystko co jej się da i chyba niedługo będę musiała zamykać lodówkę na klucz, bo Mały Głodomór zje wszystko. Nie ważne czy to sałata, pomidor, owoce czy ciasta. Pochłania dosłownie wszystko. Waży teraz 15,6 kg i ma 94 cm wzrostu. Duża dziewczyna z niej. Mówi już zdaniami choć czasem zdarza jej się śmiesznie przekręcić jakieś słowo i ubaw mamy na maksa. Planujemy właśnie przyjęcie urodzinowe i nie za bardzo wiem jaki prezent jej kupić. lalek nie lubi i najchętniej to by tylko misiami się bawiła. Rowerek biegowy dostanie od dziadków, od chrestnego zabawową kuchnię a ja mam problem :roll: Ciężko z tymi prezentami. Też miałyście podobny problem?? Buziaki dla wszystkich no i piszcie częściej to może znowu się tu cos będzie działo.

KWIETNIÓWECZKI 2010 :-)

26/08/11 20:54:56

Karo-lina trójki mamy już wszystkie i była z nimi największa masakra. bardzo długo wychodziły, zwłaszcza te dolne. Zobaczymy jak nam pójdzie z piątkami :roll: A jak Twoje samopoczucie?? kasiaa spokojnie. Takie ekspresowe ząbkowanie jak u mojej małej też nie jest dobre. pomijam nasze nieprzespane noce ale ile moje dziecko się musiało nacierpieć gdy np. w ciągu miesiąca wyszło jej 6 zębów. My szykujemy się do remontu w pokoju Karolci. Ona już nie chce spać w łóżeczku tylko na kanapie, którą mamy w pokoiku na tzw. gorzsze noce, kiedy to jedno z nas spi razem z nią w pokoju (np. jak ząbkowała bo wtedy budziła się non stop). Chcę jej kupić jakiś tapczanik rozkładany prawie na płasko i z oparciami. Widziałam taki u mojej kumpeli i super sprawa. A przy okazji meble jej zmienię w pokoiku i juz chyba zrobię jej taki zabawowy pokoik a nie niemowlęcy :wink: Zobaczymy.

KWIETNIÓWECZKI 2010 :-)

25/08/11 20:36:51

moja Karolcia nocnik uznaje za dobre krzesełko do zabawy :lol: Czasem uda nam się kupkę do nocniczka zrobić ale o siusianiu ani mowy. Wstaje z nocnika, zakładam jej pieluche i od razu sika. Nie robię sobie ciśnienia z odpieluchowaniem, bo uważam, że ma jeszcze czas. Dzisiaj wróciła do pracy po urlopie. Rano nie chciało mi sie tam iść ale po powrocie byłam happy, że spotkałam wszystkie te znajome twarze. Miło było posłuchać najnowszych ploteczek. A po powrocie szalałam z Karolą na trawie do tego stopnia że o 18.30 poszła lulu. Pewnie wstanie koło 6. Czasem to ją podziwiam, że od momentu przebudzenia ma tyle energii, że od razu wariuje i psoci. Ja potrzebuję około 2 godzin na rozruch poranny a ta mała psotnica w 5 minut gotowa do zabawy. :lol: :lol: No i tak jak przewidziałam przebijają nam się juz piątki. Znowu kilka tygodni masakry i marudzenia. :evil: