Hej.
Wpadłam złożyć młodej parze najlepsze życzenia:
Kochani - samych cudownych chwil, wiele miłości i szczęśliwych wspólnych lat!!!
Basiu wyglądaliście przepięknie
trix zauważyłam pytanie i odpowiadam, bo akurat co do wynajmu mam spore doświadczenie (co prawada od drugiej strony, jako wynajmująca, ale wiem coś niecoś
) - wynajmowałam mieszkania (różne) przez pięć lat i ani razu żaden właściciel nie płacił od wynajmu podatku (to wiem na pewno) więc nie wiem czy to konieczne (zależy jakich masz sąsiadów - czy np nie są tacy, że jesli im się coś niespodoba podkablują Was do skarbówki..). Przede wszytskim dobrze jest wziąć jakąś kaucję (zwracalną np w ostatnim miesiącu wynajmu lub służącą jako opłata za ostatni miesiąc) W razie gdyby Wam np wynajmujący nie zapłacili za jakiś miesiąc lub rachunki albo coś zniszczyli to macie na to kaucję. Dobrze byłoby to napisać na umowie (z nami zawsze jakieś podopisywali - jedny były bardziej rozbudowane - zawierające np wiadomości jakie konsekwencje ponosimy jak zniszczymy sprzęty, inne mniej ale zawsze).Na umowie zawarłabym cenę wynajmu + termin ostatecznej wpłaty miesięcznej, i wszelkich opłat, info o kaucji i właśnie przewidywane konsekwencje w razie zniszczeń. Ja chyba rachunkami sama bym się zajęła, bo ludzie jak to ludzie - nie wiadomo czy zapłacą i czy w terminie. A tak przynajmniej będziesz miała pewność że zapłacone i to na czas (pokazuj rachunki, zbieraj kasę raz w miesiącu). Jest to może mniej wygodne i bardziej upierliwe ale za to pewne. (jak ja wynajmowałam było różnie). Poza tym jeśli wynajmujecie studentom czy młodym ludziom umówiła bym się co do imprez nocnych (czy się zgadzacie czy nie) co do terminu wypowiedzenia mieszkania z obu stron (i to też na umowie bym dała).Na razie tyle mi przychodzi do głowy. Jakby co pisz na moje gg jeszcze 4504537
Co do piekarnika nie mam pojęcia więc nie pomogę...
Zdrówka wszystkim dzieciakom życzę!!!
U nas Kajtek przeziębiony (katar, kaszel ale bez gorączki) i my chyba zaraziliśmy się od niego. Mam nadzieję, że w weekend się podkurujemy
Cześć Laski
Chciałam się tylko zameldować po tygdoniu pracy. Tęsknię za Wami i fo strasznie, ale nie mam kiedy w tygodniu tu zjarzeć - w pracy nie mam na razie swojego biurka i kompa, zresztą ciągle się szkolę przy kimś, a w domu nie mam już siły kompa włączać...Niby tylko 5h w pracy, ale jak człowiek odzwyczajony to ciężko się w rytm pracowy wciągnąć. Poza tym z pracy średnio jestem zadowolona (będę robić teraz zupełnie co innego niż wcześniej, zero kontaktu z językiem, ludzie w nowym projekcie mało otwarci
i średnio się tam czuję, ale to już szczegół
Za to Kajtek ma 2x więcej energii niż wcześniej (nawet nie wiedziałam, że może mieć jeszcze więcej
) i zaczął budzić się o 5 więc dodatkowo niewyspana chodzę i odespać nie ma kiedy
Ale jestem z niego dumna straasznie, bo już tyle umie, a i ciągle ze żłobka przynosi coraz to nowe umiejętności, a ostatnio nawet zrobił siku do nocnika (w domu nawet usiedzieć 2 sekundy nie chciał)!!!! Tak więc ze żłobka jestem baaaardzo zadowolona
Jak znajdę chwilkę wieczorkiem to postaram się Was nadrobić Kochane, bo mam zaległości a zaległości