.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

01/01/11 00:30:11

Aga80 za pol godziny rowniez drugi raz pomysle o Bogusi.... z Carlow... Krzysztofie, niech Nowy Rok przyniesie Wam zdrowie... reszta sama sie jakos ulozy.... trzymajcie sie Kochani!

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

30/12/10 00:01:28

wszystkie z calej sily trzymamy kciuki za Dziobaczka! Krzysiu, Tobie i Twojej rodzinie zycze duzo sily, aby przetrwac ten trudny czas oczekiwania, na powrot zony do zdrowia. jesli chodzi o Anulke... mysle, ze kazda matka wolalaby, aby jej malenstwo bylo w domu, otoczone miloscia bliskich. daj sobie kilka dni, na poukladanie wszystkiego w glowie, ale jesli masz taka pomoc w domu, nie zostawiaj malenkiej w szpitalu. pewnie sam bedziesz spokojniejszy, majac coreczke przy sobie. mam nadzieje, ze Dziobaczek szybko zwalczy zakazenie, i wroci do domu- tego Wam zycze z calego serca....

Wrażenia po cc i sn

21/03/10 23:05:59

wtrace sie w dyskusje, chociaz przeczytalam tylko ostatnia strone :wink: po pierwsze kazdy ma prawo do swojego zdania, i nie mozna dyskryminowac kobiety ze wzgledu na to, jak urodzila swoje dziecko :roll: moim skromnym zdaniem, planowanie cesarki bez proby urodzenia naturalnie, jest pojsciem na latwizne. tylko nie kazdy ma swiadomosc, ze i tak nie da sie calkowicie ominac bolu, bo pokrojony brzuch musi bolec, i nikt mi nie wmowi ze tak nie jest. lecz jesli nie ma wskazan do cc, mozna przeciez zdecydowac sie na zniczulenie zzo. sama nie nastawialam sie na to od poczatku, bo bardziej balam sie wklocia w kregoslup niz porodu. po trzech godzinach boli krzyzowych poprosilam o znieczulenie. nawet przez mysl mi wtedy nie przeszlo, ze to przeciez slodki bol, czy ze jest to najpiekniejsza w zyciu chwila. bolalo jak cholera, i majac swiadomosc ze moge sobie jakos ulzyc, nie bylabym w stanie sobie tego odmowic. od kiedy znieczulenie zaczelo dzialac, porod stal sie najwspanialszym przezyciem jakiego doswiadczylam. czy jestem gorsza matka, bo przerwalam swoje cierpienie? czy mniej kocham swoje dziecko, bo nie padalam z wycienczenia na koniec porodu? - nie wydaje mi sie. teraz na mysl o porodzie na mojej twarzy pojawia sie usmiech, i zycze kazdemu takiego porodu jaki sama mialam. i jesli mowa o naturze, o tym ze trzeba rodzic w bolach... czy idac do dentysty na wyrwanie zeba, ktoras pozwoli sobie rwac bez znieczulenia? dlaczego nie, przeciez z natury wyrwanie zeba boli :twisted: troche szacunku do opini innych, jesli chcemy by nasze zdanie bylo szanowane...

Czerwcówki 2009!!!!

03/02/10 00:04:04

wiecie co, obrazilam sie ostatnio na internet :evil: dwa razy pisalam posta, ktorego mi wcielo :evil: i to za rada orfeo mialam skopiowane, to mnie z explorera calkiem wyrzucilo i dupa :evil: ale po kilku dniach robie kolejne podejscie :lol: fotelik juz od paru tygodni mamy wiekszy i Dawidek na nowo polubil jazde samochodem :lol: wszystko moze poogladac i nie musi miec zgietych nozek, a do 9 kg to mu jeszcze daleko, wiec waga nie ma co sie sugerowac :wink: praca od wczoraj jestem na bezplatnym urlopie :lol: moge wykorzystac 16 tygodni. menadzerka zaproponowala mi, zebym przyszla do pracy na jeden dzien, a ona mi wystawi list ze nie ma dla mnie wiecej godzin, i dostane wtedy 200 euro tygodniowo z socjala. rozmawialismy z mezem, ale jeszcze nie jestesmy na to gotowi- oboje :wink: ale w maju musze juz isc do pracy, i na sama mysl az mnie trzesie :x rozwoj dziecka moj cholernik tez leniwy do raczkowania, w ogole nic nie robi w tym kierunku.ale od jakiegos tygodnia poprostu wyrywa mi sie z rak , zeby go postawic na podloge i prowadzac za raczki. a jak juz zobaczy kota na horyzoncie to nic nie jest w stanie go powstrzymac :wink: liczylam na to, ze zacznie raczkowac i troche mi zlezie z rak a tu dupa- czuje ze raczkowanie calkiem ominie, a ja jeszcze pare miesiecy bede za nim begac :roll: jedyne czego sie nauczyl to bic brawo, a-ku-ku, i jak zaczne mowic idzie raczek, to juz go skreca, bo wie co go czeka :wink: pa-pa calkowicie nie lapie. ale zawsze sobie tlumacze, ze to chlopak i musze sie uzbroic w cierpliwosc, bo chlopcy zazwyczaj wszystko poznie lapia :wink: ciesze sie, bo zaczal normalnie jesc, i zadne grudki nie powoduja juz odruchu wymiotnego. ale jakos specjalnie nie wyrywa sie do jedzenia inych rzeczy niz mleko. owoce to jeszcze chetnie, ale zupki czasem ciezko mu wchodza. wiem ze to blad, ale wlaczam mu 'dobranocny ogrod' zeby wcisnac mu cala zupke. jak sie zapatrzy w bajke to moge z nim zrobic wszystko :lol: tylko jeszcze gdzies wyczytalam, ze powonien umiec samodzielnie zjesc chrupka lub biszkopta, ale jak mam go tego nauczyc, jak on nie toleruje w buzi niczego poza swoimi lapkami :roll: zadne gryzaki, zabawki, i automatycznie jak dostanie w lapke chrupka to sie nim bawi a nie wklada do buzi. ale to chyba nie jest az tak istotne, z czasem zalapie co jest jedzeniem a co ni :wink: a mnie polamalo ostatnio :? ktoregos dnia nie moglam podniesc sie z lozka, tak mnie wszystkie gnaty bolaly. zadne tabletki nie pomagaja :roll: w ogole od powrotu z pl jestem ciagle oslabiona- chyba irlandzki klimat mi juz nie sluzy :wink: mar jak tylko sie dowiesz, to pisz co za niespodzianka z tym mieszkaniem :lol: ok, zmykam spac :D haha, znowu dziadostwo mnie wyrzucilo, ale tym razem zachowalo skopiowana wiadomosc :P

Czerwcówki 2009!!!!

24/01/10 09:17:30

loo matko :shock: :shock: taki mroz :shock: :shock: :shock: u nas wiosennie- w ciagu dnia 8-10 stopni, sloneczko- az chce sie zyc :D