Czerwcowe Szczęścia

17/04/09 14:09:27

witajcie :) mmagdaw dużo zdrówka dla Uli. Kacper był przeziebiony ale już mu przechodzi, najwazniejsze ze nie kaszle. szelki ja nie mam zamiaru ich upować, moim zdaniem szkoda pieniedzy, lepiej jak dziecko samo nauczy sie chodzić, pozatym szelki kojarza mi sie troche ze smycza dla pieska :oops: Kacper uwielbia być prowadzony za raczki albo pod pache ale jak go cos zainteresuje to wszelkimi silami chce siadac na ziemi. ostatniochce próbowac jak smakuje trawa, dzis troszke chyba zjadł gdy wieszalam pranie :oops: juz prawie dwa miesiace wychodzi mu gorna 2. i dzis zauwazylam mały pecherzyk z krwią w miejscu gdzie powinien sie przebić ząbek, mam nadzieje ze nie zrobi sie jakas rana z tego. spotkala sie z czyms takim ktoras z Was? 1984kasia ja mieszkam niedaleko lasu i tez czesto mamy do czynienia z sarnami prawie pod kołami samochodu, naszczescie nigdy jeszcze nie było tak tragicznie.

Czerwcowe Szczęścia

15/04/09 10:22:53

witam w słoneczny piekny dzionek :) jolcia_1983 Kacper to taki urwis ze czasem już w połowie dnia mam dość. Ale ciesze sie ze jest takim żywym rozbrykanym dzieckiem. Ma 5 ząbków, 6 w drodze, raczkuje z prędkością rakiety, staje sam w łóżeczku, przy łóżku i meblach, i zaczyna chodzić dookoła łóżeczka i rzy mablach ale boi sie puścić, :lol: także rozwija sie chyba prawidłowo. ze zdrowiem jest tak sobie, pod pępkiem ma naczyniaka od 2. tygodnia zycia czekamy czy sam zniknie czy potrzebny bedzie zabieg,ma wodniaka jąderka i tez czekamy co dalej, i mamy podejrzenie alergii na gluten :cry: czekamy do roku z wprowadzeniem kaszek pszennych. biszkopty, chleb, makaron mozemy po troche dawać ale nie kaszki jedzenie u nas wyglada to tak: 7-8 ok 100 ml kaszki ostatnio mleczna owisanka ok. 10 jogurcik lub danonek lub kisiel z soczku, plus chrupki/biszkopt 13-14 obiadek mojej roboty ( narazie jeszcze gotuje mu osobno) 16-17 owoce, ze sloiczka lub banan/ jablko/kiwi róznie ok.19 kaszka 150 ml. gesta łyzeczką i ok.100 mlmleka zaraz przed snem w nocy 2 razy mleko ale zamierzam to zmienic i ostanio daje herbatke a mleko tylko raz. w miedzy czasie herbatka/ soczek ale ostatnio mamy problem bo Kacper nie chce pić :( i chrupki, biszkopty, w swieta zrobilam mu na sniadnie jajecznice na maselku wcinal az mu sie uszy trzesły a wczoraj juz nie chcial. Kanapek nie chce jesc. A kaszki tez widze juz mu sie przejadły. spacerkija dzisiaj kupilam opaske na uszy gdyby bardzo wiało jak np. wczoraj b zamierzamy odstawic czapki do szafy chyba ze beda jeszcze chlodne dni. i planuje kupic kapelusik typowo na słonce lub czapeczke z daszkiem

Czerwcowe Szczęścia

14/04/09 13:23:21

witam wszystkie mamy i czerwcowe maluszki :) bardzo często Was podczytywałam więc postanowilam założyć konto i odezwać się. Mam nadzieje że przyjmiecie mnie do swojego grona. Mój synek Kacper urodzil się 08.06.2008 (2300g, 49cm) Ja mam 22 lata więc pewnie jestem jedną z najmłodszych w tym gronie. Paulinka22 napisał: dziewczynki jak ubieracie swoje dzieciaki w taka pogode??bo nie wiem czy zakladac rajtuzy czy nie. czy zakladac kurtke czy wystraczy kamizelka. kurde nic nie wiem.POMOCY u nas jest tak: albo body z krotkim rekawkiem i sweterek albo bluzka z długim rekawem i bezrekawnik a jak jest chłodniej przed poludniem czy wieczorem to jeszcze cienka kurteczka. rajtuzy bardzo rzadko tylko jak jest chłodno. i czapkę mamy gdy wieje wiatr a tak to kapelusik na słońce. dzisiaj byliśmy u lekarza. Kacper złapał jakąs infekcję od ciotki ale spacerowac mozemy wiec ubieram mu rajtuzki, jedne z cieńszych i kurteczke albo myśle o sweterku na bluzke.

Mamusie rocznik 85-86-87...

07/04/09 15:25:02

Hanah mi tez marzy sie juz drugie malenstwo mimo że mialam nieciekawe przejścia przy porodzie, i mialam cc wiec musze zaczekać jakiś czas, ale nie wiem kiedy zdecydujemy sie na powiekszenie rodzinki bo takie ściskanie sie w jednym pokoju we trójke jest juz troche uciązliwe więc nie chce nawet myslec co by było gdybym zaszla znów w ciaze. czasem zaluje ze nie mieszkamy z siostra mojego męża ( mieszka sama) mielibysmy wiecej przestrzeni ale niesztety blisko teściów, stanowczo za blisko. mój mąż musialby zapewne caly czas pomagac im w polu i przy koniach ( mieli 8 a teraz 4 a robic nie ma komu) więc niewiele bym go po pracy widywala. kasiczka ja narzekam na mieszkanie z rodzinką ale gdybym była daleko od nich to tez napewno bardzo bym tęskniła.

Mamusie rocznik 85-86-87...

07/04/09 14:58:12

kuleczko ja mialam taki brzuszek w 6 m-cu :oops: Hanah współczuję sytuacji. My mieszkamy z PL i tez jest nieciekawie z kasa. dobrze ze mieskamy z moimi rodzicami to przynajmniej nie musimy tyle myśleć o rachunkach itp. chociaz oczywiscie zawsze sie dorzucamy. marzymy o swoim własnym domku bo takie mieszkanie " na kupie" to mi juz coraz czesciej bokiem wychodzi ale pewnie zostanie to tylko na etapie marzeń. chyba ze jakaś 6 w toto lotka sie przytrafi :lol: