LIPCÓWECZKI 2007 :))

19/07/07 11:26:01

halo a wiec w wielkim skrocie poki co, bo fizycznie nie daje rady ;) (szwy poporodowe) od 28 czerwca bylam w szpitalu, poniewaz wystapilo u mnie jakies plamienie i skurcze... uspokoilo sie wszystko na 2 dzien i tak juz zostac musialam do porodu, bo pan dr powiedzial,ze moze on zaczac sie w kazdej chwili... z narastajaca niecierpliwoscia czekalismy i czekalismy.... sobota, 14.07 godz. 6.15 podlaczyli mi kroplowek, o 7.15 odeszly mi wody,a po 8 zaczely sie juz regularne skurcze.. o 12.45 Maleńka (AGNIESIA) była już z nami... rodziliśy w 2 - maz bardzo mi pomogł i nie wyobrażam sobie,zeby go mogło nie byc obok w tej chwili... ten dzien zblizył nas do siebie jeszcze bardziej i dał nam ISTOTKĘ - którą kochamy ponad wszystko ... jesli chodzi o to jak teraz sie czuje- to znajduje sily dla malenkiej za kazdym razem kiedy ona tego potrzebuje... wiadomo - wszystko sie tetraz goi (bylam rozcinana),wiec bol tez jest - ale - wystarczy spojrzec na ten PODARUNEK OD BOGA i nic innego juz nie jest wazne ;) pozdrawiam

LIPCÓWECZKI 2007 :))

28/06/07 12:38:48

HALOO DZIEWCZYNY :) No więc jestem w domku. Mąż wrócił z nocki i od razu pojechaliśmy do szpitala, w którym chce rodzic. Poszłam na oddział ginekologiczno-polozniczy, ponieważ moja pani dr miała od poniedziałku (tj.25) być juz na urlopie. Jakiejs poloznej, ktora akurat przechodzila powiedzialam o co mi chodzi, ale zaraz za nia ukazala sie moja prowadzaca pani dr. Okazalo sie, ze ja cofneli z urlopu na ten jeden tydzien jeszcze... Powiedzialam jej, ze martwi mnie wpis od pana dr z usg - grannum III/IV i mala ilosc plynu owodniowego. Poszlysmy do gabinetu na badania... Dr powiedziala, ze szyjka jest juz znacznie skrocona, Dziecko jest ulozone juz centralnie glowka, a ujscie zewnetrzne jest juz na opuszek palca. Jej zdaniem na dniach powinno sie wszystko rozwiazac... Wszystko - znaczy powinnam urodzic, czego mi z serca zyczyla. Jesli by tak do poniedzialku jeszcze sie nie rozwiazalo - to mam podejsc na izbe przyjec i powiedziec, ze mam pobolewania dolem brzucha, a mam mala ilosc wod. (A te bolesci sa kazdego dnia i w sumie sie nasilaja)... Przyjechalam do domu, a tu na wkladce taka brunatna krew. Dobrze, ze byl mąż bo ja bym sama wpadla w panike,a tak on mnie jeszcze rozbawil i powiedzial, zebym szybko dzwonila spowrotem do mojej lekarki. Odebrala polozna i powiedziala, zebym sie niczym nie martwila ,bo moze byc tak, ze to tylko sluzowka zostala naruszona (na tym etapie ciazy jest juz bardzo delikatna i kazde badanie moze ja do tego pobudzic), a moze byc i tak, ze jest to rodzaj czopu - ktory mowi mi, ze do 24h powinnam urodzic. "cuzameem do kupy" to teraz pozostaje mi czekać na odejscie wod lub skurcze, jest tez mozliwosc, ze jak krwawienie nie bedzie ustepowalo - to mam przyjechac na oddzial.... Pozostaje wiec oczekiwanie... :) Mialam tez robione ktg - Dzidzia sie rusza i serducho bije mu prawidlowa, wiec spokojnie, bo z nim jest ok :) HURA. [url=http://www.waszslub.pl:3gj91mnb] [/url:3gj91mnb] [url=http://pregnancy.baby-gaga.com/:3gj91mnb] [/url:3gj91mnb] [url=http://www.fodey.com/generators/animated/ninjatext.asp:3gj91mnb] [/url:3gj91mnb]

LIPCÓWKI ZGŁASZĆ SIĘ DO TABELKI :):):)

27/06/07 19:26:51

Halo, halo... Co prawda wysyłałam na priva wiadomość do hanah, ale nie widzę żadnych zmian w tablei - nie wiem, czy dostała, czy może czasu nie ma... Piszę więc też tu... termin na 11lipca - nie wiemy czy Ch czy Dz - choć imiona wybrane - Daniel lub Agnieszka

LIPCÓWECZKI 2007 :))

27/06/07 19:16:13

W sumie mnie zostało jeszcze do wyliczonego terminu 2 tygodnie, a też nie potrafię się doczekać, żeby trzymać naszego małego Szkrabka na rękach... Mąż też nie potrafi... Jak tylko zaczyna mnie cos pobolewać w dole, to pyta, czy to już? Jakbym ja wiedziała, jak to się zacznie i jak przebiegnie... hehe.. ALe to słodkie pytania z jego strony... Ja też chcę przecież JUŻ :)) [url=http://www.waszslub.pl:2ih8j9sp] [/url:2ih8j9sp] [url=http://pregnancy.baby-gaga.com/:2ih8j9sp] [/url:2ih8j9sp] [url=http://www.fodey.com/generators/animated/ninjatext.asp:2ih8j9sp] [/url:2ih8j9sp]

LIPCÓWECZKI 2007 :))

27/06/07 18:56:43

misiam powodzenia... oby było tak, jak tego chcesz... No więc chyba trzeba życzyć regularnych skurczy ;) mita24 tylko się cieszyć z tego pokarmu :) życzę powodzonka i uciechy z Bobaskiem [url=http://www.waszslub.pl:hj5kjg1x] [/url:hj5kjg1x] [url=http://pregnancy.baby-gaga.com/:hj5kjg1x] [/url:hj5kjg1x] [url=http://www.fodey.com/generators/animated/ninjatext.asp:hj5kjg1x] [/url:hj5kjg1x]