Hej
U nas tez chorobowo...mlody od katarku dostal zapal ucha...no wiec pierwsza chorobe mamy za soba. Niestety antyb byl konieczny
liczylam ze do roczku nie dostanie tego cholerstwa...
Teraz podaje mu tran, trzeba na nowo budowac odpornosc.
Piotrus sam stoi od jakiegos czasu juz, oczywiscie trzymajac sie raczka o cos, od niedawna puszcza sie i stoi kilka sekund
jest niemozliwy
Nauczyl sie robic "taki duzy" i "brawo" a jak robie nunu, albo nie wolno...to ma taki szyderczo lobuzerski usmiech,ze rece opadaja.
Po przebudzeniu i wydostaniu z lozeczka pierwsze co robi to "biegiem na czworakach" do Toski pokoju bo tam mu nie wolno wchodzic...no i do kuchni.
Mamy kilka urazow za soba, glownie przy wstawaniu...chodzik przestaje byc funkcjonalny bo z niego wychodzi :/ coraz czesciej sam sie bawi w lozeczku...niestety przez zabkowanie nasza akcja zasypianie w lozeczku zostala zniszczona doszczetnie! Lulamy sie przy mleczku i dopiero odkladamy spiacego do lozeczka...w polowie nocy jest wrzask i laduje pan i wladca i mamy w lozku
Toska w szkole rewelacja! Same najwyzsze noty
jestem bardzo dumna...oby tak zostalo
Powoli przechodzi jej zazdrosc.
Maz w nowej pracy ma lepiej rozdysponowany czas i czesciej bywa w domu, czy jest lepiej nie wiem...uczymy sie tej sytuacji na nowo.
Dziewczyny doszlyscie juz "kobieco" do siebie po porodzie? Ja chyba kiepsko, cykl mi sie przestawil koszmarnie...po tamtych 2 nie bylo problemu, teraz okres mi sie spoznia po 2-3tyg.

Społeczność
Polecane strony: 