mój bardzo cięzki problem-pomożcie

08/05/09 12:50:44

Sarahh jestem tym tak bardzo zmęczona,a cały czas niestety głównie wszystko rozbija się o to,ze czuję sie jak dziecko we mgle rozważając te zawiłości i procedury. Jak dobrze napisać pozew i odpowiednio go uargumentować i generalnie przydałaby mi się pomocna dłoń prawnika, który mówiąc obrazowo mnie "nie oleje" a w zasadzie interesów mojej córki,bo o to głównie chodzi! Na prowadzenie sprawy przez prawnika "wynajętego" mnie nie stać... :( Czy w trakcie takiej rozprawy mozna siebie samego reprezentować czy jeśl inei posiada się prawnika, to przydzielają z urzędu..też tego nie wiem

mój bardzo cięzki problem-pomożcie

07/05/09 12:28:53

Mama_Mai Ogromnie dziękuję Ci za tak treściwą, klarowną i zwięzła informację! Serdeczności wielkie :D

miarodajność paneli alergicznych z krwi u 2 latka?

06/05/09 12:38:19

Witam Od jakiegoś czasu borykam się z niediagnozowanymi objawami alergii u córki.Ma 2 lata i 3 mce. Zaktany nos,bez wycieku z nosa,sporadyczny kaszel,ale nie chroniczny,ale najgorsza jest skóra.Na przedramionach i nózkach ma "ostrą" skórę,wysypkę,nie jest ona zaczerwieniona. Uzywamy órznych preparatów do skory suchej,alergicznej z emolientami,smaruję ją kremem Atoderm Biodermy.Dostaje Claritine i budherin w aerozolu do nosa. Robiłysmy juz wymaz z nosogardzieli i cytologie nosa.Z nosogardzieli nic nei wyszlo,w cytologii podwyższone nabłonki napływowe. Przy wizycie u laryngologa lekarz swierdził,że to może miec podłoze alergiczne Zastanawiam się nad wykonaniem panelu w kier alergii z krwi. Słyszałam jednak,że takie testy u dzieci ponizej 3 roku zycia nie sa miarodajne. czy w zwiazku z tym jest sens biorąc pod uwagę powyzsze objawy,je wykonać,a jak wiadomo cena 1 panelu nie jest niska.

mój bardzo cięzki problem-pomożcie

06/05/09 12:12:06

W porządku.Analizując działania po kolei.Składam pozew.Odbywa sie rozprawa,na ktorej on ozywiscie,zakladam,ze dobrowolnei dziecka nie uzna,co jest noto bene paradoksem,bo w takim wypadku za co dotychczas płacił..zreszta przez ostatnie 2 miesiace póki nie przestał płacic,w tresc przelewu wpisywał "alimenty",no ale coz,zostaje obciazony kosztami badan genetycznych.Tu nie wiem,jak jest w rzeczywistosci,czy rzeczywiscie ja wstepnie pokrywam koszta i po potwierdzeniu ojcostwa on mi te kwote zwraca czy od razu on płaci.Zakładam,ze jesli ja place, to tak jak mowi nie ma z czego zwrócić.Wowczas ja znowu jestem"w plecy" bo tej kwoty szybko wobec tego nie odzyskam...i tu moja strata 1 sza. Sad przyznaje alimenty (jaka ich wysokosc?Bog raczy wiedziec...gdybym wiedziała choc orientacyjnie w jakich widełkach,biorąc wszystkie okolicznosci pod uwagę, byłoby mi prościej podjąć decyzję), ale zapewne i tak systematycznie lub we wlasciwej wysokosci nie zapłaci... Zakładam,ze jestem bezwzględna i wobec tego idę do komornika. ponoc po 2 miesiącach niewywiązywania sie z obowiązku alimentacyjnego mogę sprawe do komornika oddać,ale pytanie czy jesli nie płaci wogóle czy także wówczas gdy płaci,ale niepełne alimenty?Bo jesli będzie jedynie kapał" jakąkolwiek kwotę,byle tylko uniknąć komornika,to sytuacja staje się patowa dla mnie. Mam przyznane alimenty,ktorych praktycznie nie dostaję,a dla Państwa w mysl przepisów "samotną matką" juz nei jestem,bo mam przyznane alimenty.Zasiłek dla"Samotnej matki" jest wypłacany w syt,gdy ojciec dziecka albo nie zyje albo jest tzw"nieznany".Oczywiscie w praktyce "samotną matka" jestem zawsze.....ale cóż jak zwykle prawo swoje, zycie swoje... Wracając do tematu.Praca i skuteczność komornika sądowego... Ostatecznie, jesli nie uda mu sie wyegzekwowac alimentów,w takie jsyt ponoc obowiązek ten przechodzi w dalszej kolejnosci na rodzinne, facet idzie do więzienia,tak?Czy własnie wtedy Państwo przejmuje obowiązek alimentacyjny i otrzymuję pieniadze z funduszu?Trzeba sie mocno wg mnie napracować zeby Panswto było skore wypłacac alimenty... To tylko część moich pytań i dylematów. Zapewne jest wśród Was wiele takich,które przechodziły przez całe te nieszczęsne sito i mają wiedzę z autopsji...i byłabym wdzieczna za własnie takie informacje.Kazda z nas wie,ze sa,ze alimenty,ze komornik,ze fundusz...

mój bardzo cięzki problem-pomożcie

30/04/09 09:23:25

Jesli jesteście zainteresowane tym tematem jeszcze,może niektóre z Was borykają sie również z podobnymi problemami z żonatymi ojcami swoich dzieci, to muszę podać nowe wątki.Otóż w ub piątek wykonałam telefon do jegomościa,gdyż na maile nie odpowiadał, z pytaniem czy zamierza nadal ciać swoje koszty alimentami na moje dziecko czy tez poczuwa sie...Oczywiście nadal uderza w ton, że jest cięzko,ale tez był łaskaw mnie poinformowac, że jest po rozwodzie i że ma przyznane alimenty na dzieci,jesli mnie słuch nie myli,usłyszałam cos ok 1600 zł....mocno sie zdziwiłam,że rozwód tak szybko w łodzi sie załatwia...tym bardziej,ze oczywiscie jest on na papierze,gdyz mieszkaja razem,on ze pieniedzy ,jak twierdzi nie ma,bo prace ma przez jakas agencje,prawdopodobnie alimentow nie płaci,pewnie prowadza wspolne gospodarstwo,jak dotychczas,zreszta zona do komornika go nie poda ze wzgl na dzieci,wiec moze sie czuc bezpieczny.Zastanawiam sie jednak w zw z tym nad celewoscia rozwodu...po co...?Moze Wy potraficie mi cos zasugerowac?Jakie mozna miec korzysci z rozwodu? Poinformowałam go,ze zamierzam złozyc pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty,no wiec usłyszałam,ze zrujnuje rodzine,ze to moja wina,ze sie rozpadła..bez komentarza....z mojej strony oczywiscie komornika sie boi,gdzy ja nie mam wzgledem niego skrupułów,moje dziecko go nei zna,nie ma zwiazku emocjonalnego...rzecz w tym,ze jesl ijest tak,jak mowi,ze kiepsko jest z pieniedzmi,to nawet jesli mi sad przyzna alimenty,to ich nie zobacze nigdy od niego to po 1 sze, po 2 gie ustalajac sadownie ojcostwo,bo dobrowiolnie mysle,ze dziecka nie uzna,juz teraz powiedzial,ze nie ma pieniedzy na badania,a co zatem dopiero na pokrycie calych kosztow porcesu?Ja ponoc bedac samotna matka jestem z kosztow zwolniona....I co? wsadze go do wiezienia i co dalej? Podobno jest tak,ze jest nie on to w kolejnosc ijego rodzina jest obciazona obowiazkiem alimentacyjnym,ale watpie aby ktos chcial wziac na siebie te koszt.Mam wiele pytan,na ktore nie potrafie znalesc odpowiedzi....