***Gdy ciąża już nie ciąży***

08/03/08 22:53:16

Witam serdecznie ! Długo mnie nie było i muszę powiedzieć, że macierzyństwo chyba mnie przerosło. Czasu prawie nie mam. Chciałam się z Wami pożegnać. Nie znajduję czasu na śledzenie forum. Dziękuję Wam za wsparcie w ciężkich chwilach i cierpliwe czytanie moich bazgrołów na ekranie. Życzę wytrwałości wszystkim przyszłym mamuśkom i wiele snu obecnym. I żeby maluszki były zdrowe... Wszystkiego naj... Jeśli miałybyście ochotę odezwać się do mnie - podaję mój adres: bahart@poczta.onet.pl Chętnie będę z Wami utrzymywać kontakt mailowy. Raz jeszcze zdrówka..

***Gdy ciąża już nie ciąży***

23/01/08 17:47:29

Witam. Krótko postaram sie uzewnętrznić swoją radość. Byłam dzisiaj pierwszy raz od września w mieście. Nie dacie wiary jak sie zmieniło. Kiedyś mieszkałam tam, a tera przez tych kilka miesięcy tak się zmieniło, że aż dziw. Nie wiedziałam, że tak intensywnie sie rozwija miasto. A ile radości... Jedynie piersi myślałam, że mi wyrwie, bo opuściłam jedno karmienie i piersi nie były o tym uprzedzone. Za to po powrocie całą 100 ściągnęłam. Ale zadowolona jestem, bo udało mi sie sporo spraw załatwić. Tego mi brakowało. Zmykam, bo niedługo karmienie, a ja "taka nie przygotowna". Pa,pa.

***Gdy ciąża już nie ciąży***

22/01/08 15:36:30

Witam. Grochy - gratuluję! Maluszek okazały! Dobrze, że cc, bo naturalnie ciężko byłoby chyba takiego klopsika urodzić - wiem coś o tym. Misiula - nie denerwuj się kobietko. Widocznie taka Twoja uroda. A jak sama nie jeden raz nam powtarzałaś: nerwy nie są wskazane w takim stanie i nic nie zmienią. Akrimjoch - miło usłyszeć, że twoja Kruszynka tak sie ładnie spisuje. I mam nadzieję, że nie zapeszysz chwaląc Laurę. Tym bardziej, że jako bratnia dusza - powinnaś mieć dziecko bratnie mojemu. A mój Dareczek ...tfu,tfu... sypia ładnie i daje mamusi poegzystować trochę. Laura musi sie też dopasować. Goya - jak nie musisz - nie przekładaj. Po urodzeniu dziecka nie będziesz miała tyle czasu na naukę. Idź za ciosem i zaliczaj co się da, nie przekładaj. Posłuchaj rady doświadczonej studentki i matki. Ja zawsze starałam sie zdać co można, bo potem....

przepisy dla karmiących mam

21/01/08 15:58:19

Czyżby ten temat umierał? Nie róbcie tego dziewczyny. Ja też zaczynam moją ścieżkę przez karmienie piersią i potrzebuję dobrych przepisów. Może ktoś jeszcze ożywi ten wątek?

***Gdy ciąża już nie ciąży***

20/01/08 11:49:00

Witam Was serdecznie. Staram się poczytywać co piszecie, choć nie zawsze udaje mi się uwolnić ręce na tyle, aby pisać. Dzisiaj już drugi dzień udało mi się rozpocząć bez bólu głowy i uważam to za sukces, tym bardziej, że wczorajszy zakończyłam bez gorączki. Świat jest od razu piękniejszy. Szkoda tylko, że dołączyłam do grona kobiet chwilowo samotnych. Mój Ślubny pojechał na narty i zostałam w domu niby nie sama, a jednak sama z dziećmi. Owszem na co dzień też niewiele czasu spędza w domu, ale zawsze jest w nocy i mam z kim pogadać, a teraz.... Ale komu ja to piszę. Same wiecie jak to jest. Pocieszam się jedynie tym, że to stan przejściowy, bo za tydzień będzie już z powrotem. Goya - mam wrażenie, że to normalne, bo dziecko wysoko jeszcze siedzi, a jest coraz większe. Też to przechodziłam. Lekarz kazał się nie przejmować. Misiula - daj znać jak już będziesz coś wiedziała od polskiego gina. Sama jestem ciekawa, co Ci powie. O lekarzach u Ciebie miejscowych nie mam zbyt dobrego zdania i to chyba na skutek tego, czego się naczytałam na innych ch od dziewczyn przebywających obecnie w Londynie i okolicach. Lepiej poczekać na naszego. Choć i u nas trafiają się niedouki. Grochy - nie daj się choróbsku. Walcz dzielnie. Dobrze, że masz pomoc w domu, bo jeśli dobrze pamiętam przyjechała do Ciebie mama. Zawsze raźniej w towarzystwie. Nawet choruje się inaczej w towarzystwie.