PRUSZKÓW-MAMUSIE

24/06/09 19:31:57

Witam Was kochane, pamietacie mnie jeszcze ? Perełka pewnie tak...mój synek ma już 11miesięcy a ja jestem w 8 tc z drugim maleństwem, planuję poród w Pruszkowie jak pierwszy ;0

PRUSZKÓW-MAMUSIE

09/08/08 13:58:07

Hejka dziewczyny..zapomniałyscie już o mnie? mam mało czasu każdą wolną chwilę spędzam na sprzątaniu i odpoczynku...Gabrielek już jest większy i ja może dołączę spostrzeżenia co do różnych zakupów...ciuszku mam na 56 lub zagraniczne Newborn jeszcze-mały ma 3tyg.niecałe ale widzę że w śpiochach jak się wyprostuje to paluszki wychodzą...tez mam mnóstwo czapeczek ale tak naprawdę zakładamy tylko po kąpieli na jedno spanie i na dworek ale to takie z dziurkami...mam laktator ale dopiero przymierzam się do jego użytku...smoczek również się nie przydał odradzam tommee tippee 0-6 bo jest tak duży ze dziecko nie wie co z nim zrobić...rozek przydał się bardzo gdyż tatuś i goście czuli się pewniej biorąc malucha na rece..dziecko jest stabilniejsze a dodatkowo mój się czuł bezpieczniej zasypiając owiniety w takim kokoniku..co do foczki użyta była raz nie wiem jak póżniej to bedzie...gąbeczkowy misio do kapieli super sprawa...nie przydały mi się kompletnie myjki, myjemy normalnie ręką..polecam bardzo kosmetyki Mustela mam bardzo dużo ich i nie ma żadnych uczulen również co do pieluch polecam pampers newborn odradzam happy bella są małe ale kupa jest na całej pupie i mielismy zapalenie lekkie a po pampersie jest ok..bardzo jestem zadowolona z łóżeczka Drewex Hippo z płozami kołyska super sprawa do uspokajania...polecam tez pozytywkę fisher price rainforest na łóżeczko mój maluch od razu sie uspokaja..mamy do kompletu matę i huśtawkę również sobie chwale....bardzo przydają sie body zapinane z przodu wzdłuż..i dużo skarpetek malutkich i wąskich bo niektóre takie szerokie ze nie wiem chyba na płetwy..łapki niedrapki sie przydały tylko jeden dzień bo były za duze i maluch je sciagał, bardziej polecam kaftaniki z takimi zakładkami na rączki

PRUSZKÓW-MAMUSIE

02/08/08 14:32:26

ja byłam na tej prywatnej 2 os.sali poporodowej ale było mnóstwo dziewczyn..i strasznie dużo porodów..w Wołominie nie wiem czy jest jakiś inny ale słyszałam bardzo dobre opinie, koleżanka urodziła tam 2 dzieci i jest zadowolona..lekarz przyjmuje chyba w Ozarowie i bierze pod skrzydła tam do tego szpitala..

PRUSZKÓW-MAMUSIE

01/08/08 20:09:13

hejka kochane, co do przeczuć to nic nie czułam, może ruchy były mniej intensywne, ale były, biegunkę miałam 3 dni a do szpitala pojechałam tak kontrolnie bo bardzo chciałam wiedzieć czy coś zaczyna się dziać nie mogłam się doczekać..moze to instynkt podpowiedział że muszę jechac... Aniołek ma na imię Gabriel...jest słodki i bardzo grzeczny, wypracował sobie system dnia i narazie w miarę się go trzyma więc jestem szcześliwa bo ok 19 kąpiemy malucha-20 idzie spać do ok 23,pielucha, karmienie póżniej ok 3-4 i 7-8 i ok 11 spokojnie można się wyspać przy nim jak sie budzi to nie płacze w niebogłosy tylko tak mruczy..dzisiaj nawet tatuś nie zauważył że wstaliśmy o 4 bo tak cichutko było....potwierdzam tezę ze jak kobieta spokojna w ciazy to dziecko spokojne..nie umiem fotek tu wklejac...powiedzcie jak...rzadko zaglądam bo mało czasu,pranie itd ale jestem na forum 28dni i tam mam swoj wykres zapraszam jestem pod agness23

PRUSZKÓW-MAMUSIE

29/07/08 00:25:32

JESTEM kochane, jestem już szczęśliwą mamusią ale ciężkie chwile za mną....21.07 pojechałam do szpitala na ktg tak zeby tylko zobaczyc czy coś się rozkreca...dr. po 10min już powiedział że mu się tętno nie podoba dziecka...po całym zapisie powiedział że chce zrobić badania krwi i test oksytocynowy była ok 17.00 miałam zostać dobę, mąż pojechał po piżamkę więc powiedziałam zeby torbę szpitalną wział bo po co teraz wywalać połowe jak to jeden dzień...przebrałam się w szpitalna i na sali porodowej podłączyli mi ktg i kroplówkę z oksytocyną zwiększaną co 15min, miało to trwać 2 h,pobrali krew...po ok 1h lekarz wchodzili i wychodzili nikt nic nie mówił tylko jednej położnej mina była ciągle dziwna...ok 18 wszedł lekarz z drugim i słysze: to co Panie dr.chyba trzeba zakończyć tą ciażę? boże tak się przestraszyłam pytam co jest?dlaczego?dziecku spada tętno musimy reagować, za chwilę wbiegły pielegniarki,zdjelam biżuterie i bieliznę,podłaczyli mi cewnik,nawet nie miałam jak zadzwonić...18.10 lezałam już na stole do cesarki...znieczulenie ogólne przez maskę...jak sie budziłam słyszałm głosy i czułam okropny ból brzucha prosiłam o coś uśmierzajacego i słyszę męża: jaki on jest słodki kochanie ma 54cm i waży 3200gr ledwo zapytałam czy jest zdrowy tak zdrowiutki i piękny...było zagrozenie zamartwicą płodu, niewydolność łożyska, strasznie długa pępowina mały owiniety miał bark z rączką i ciagnal ją i się podduszał nie przeżył by naturalnego porodu gdyby nie szybka reakcja lekarzy dziecko miałabym roślinkę albo do rehabilitacji... jeśli chodzi o takie sytuacje to reakcja super moment i jesteś na stole ale straszny ból pooperacyjn, dzisiaj miałam zdjęte szwy a krzyż nawala jak nie wiem i plecy bolą