Mamusie z Łodzi :)

05/09/07 22:36:12

Joasia - gratulacje!!!! Na pewno sobie poradzisz. Między moimi starszymi dziećmi jest rok i sześć tygodni różnicy. Sporo nas nie było, gdyż urzędowaliśmy na działeczce. Ale trzeba było wracać i szykowć towrzystwo do szkoły. Ale pierwsze koty za płoty i okazało się, że szkoła wcale nie jest taka straszna. Póki co moim pierwszakom sie podoba. :-) Moja najmniejsza dzidzia robi się z dnia na dzień coraz bardziej gadatliwa i ...tłuściejsza - waży ponad 7,5 kg. Fajną jesień mamy tego lata . . . MILAQ - witamy wśród Mamusiek. :-)

Mamusie z Łodzi :)

08/08/07 17:45:41

Margotka - Profesor Synder w sierpniu miał mieć urlop. Moja mama do niego właśnie tam chodzi. Chyba, że ktoś z jego rodziny jeszcze tam przyjmuje. Ja z córką chodzę do Korczaka. są tam dwie panie doktor nefrolog. Jedna przyjmuje prywatnie. Jeśli chodzi o usg to robi je fajna babeczka i można iść prywatnie, tylko najpierw trzeba się zapisać. Jak beędziesz chciała bliższe namiary to daj znać. :D Nas dzisiaj po dziewiątej odwiedziła pielęgniarka środowiskowa i obudziła Gabisia, który normalnie śpi do 11. Koło południa byłyśmy u pediatry i na szczepieniach. Dowiedziałam się, że mój maluszek waży już 6840g. [url=http://www.fotosik.pl:1gdz9kds] [/url:1gdz9kds] [url=http://www.fotosik.pl:1gdz9kds] [/url:1gdz9kds] [url=http://www.fotosik.pl:1gdz9kds] [/url:1gdz9kds]

Mamusie z Łodzi :)

04/08/07 23:40:17

Anes - skąd ja to znam :lol: U Nas jest dokładnie to samo. Gabi cały dzień tylko je i je, a do tego bardzo rzadko śpi w dzień, a jeśli już to tylko pół godzinki. Na noce natomiast nie mogę narzekać - ostatnie karmienie mamy po kąpieli około 21, później jemy około 0.30, 4.00, 7.30 i 10.30 i wstajemy na dobre. Sprzątam, zmywam, pierę, gotuję albo wcześnie rano, albo późno wieczorem. W ciągu dnia mam jeszcze na głowie dwójkę moich pierwszoklasistów.

Mamusie z Łodzi :)

26/07/07 19:19:37

Wychodząc ze szpitala polecili mi zadzwonić na rejon i powiedzieć, że wróciłam z noworodkiem do domu. Tak też uczyniłam. To akurat był piątek. W poniedziałek około 10 - tej zjawiła się położna.

Mamusie z Łodzi :)

25/07/07 23:54:03

:D Ja rodziłam w maju w Madurowiczu. Nie do końca wiedziałam, czy chcę, aby mój dzidziuś właśnie tam przyszedł na świat . . . Ale wszystko ok. Ani jednego złego słowa powiedzieć nie mogę. Jeśli chodzi o kupy, to u nas jest co kilka dni (jemy tylko cyca). I jest to jak najbardziej możliwe. Widocznie taka Jej uroda. Czkawki bywają z kolei kilka razy dziennie. Położna w pierwszym tygodniu była dwa razy i później przez trzy tygodnie raz na tydzień. Pielęgniarka środowiskowa miała do nas zawitać jak Gabi skończy sześć tygodni, ale jak na razie nie dotarła. Papatki. :D