hmmm nie mi to osadzac ale jesli kierujesz sie tylko wygoda to dla mnie jest glupota......
Ja żaluje bo meczylam sie juz 6h i mialam rozwarcie 4cm wiec bylam blizej niz dalej i moze dlatego mam takie odczucia...
w kazdym badz razie JA po tym wszystkim zaluje ze nie urodzilam naturalnie..
Oczywiście inne osoby moga miec inne odczucia i to normalne... ja wyrazilam swoje zdanie..
Pozdrawiam i powodzenia
aaaaaaa i nie pozwól żeby ktoś mial znaczący wpływ na twoja decyzje bo to ty rodzisz i ty musisz byc zadowolona!!! i na pewno jaka decyzje podejmiesz bedzie sluszna:)
Hej! ja rodzilam w 41 z USG wychodzilo ze dzidzia bedzia miala 4500 i kazali mi rodzic naturalnie. dodam ze to moje pierwsze dziecko i ze cholernie sie przerazilam cc!! trzymali mnie 6h do 4 cm, a potem wzieli mnie na cc:( dodzisiaj jestem zla ze nie dali mi rodzic naturalnie ale lekarz sie bal ze jesli dzidzia jest taka duza i nie wejdzie w kanal to za h nie bedzie wolnych miejsc na operacyjnych i nie chcial ryzykowac..okazalo sie ze dzidzia ma 4050g!:(
I tez jestem zdania ze wszystko zalezy tez od budowy ciala kobiety w szpitalu zmierza cie i wszystko sie wyjasni:)
Powiem ci tak: nie funduj sobie cc!! Ja mialam z przymusu i zle nie bylo wstalam juz tego samego dnia... a po 3 dniach bylam jak nowo narodzona. ale nie o to chodzi do dzisiaj zaluje ze nie urodzilam naturalnie..tego sie nie da opisac, zazdroszcze kobietom ltore czuly jak dzidzi wychodzi ktore widzialy mala kruszynke i ktore mogly od razu przytulic...
ja tego nie moglam... bylam przytomna i wiem co sie dzialo ale to i tak nie to samo.... bardzo zaluje ze to tak sie skonczylo:( Jesli chodzi o mnie to naprawde stawiaj na sily natury!!! nie ma sie czego bac...pozdrawiam
Hej!
no widze ze tu sie zmieniamy:) jak jedne urodza to nastepne przychodza..fajna rotacja heheh:) nie kojarze nikogo z moich "czasów" no ale cóż taka kolej rzeczy:)
Jak juz pisalam urodzilam 08.11. ale dopiero teraz mam czas zeby cos napisac wiecej....
Generalnie nie spodziewalam sie w najsmielszych snach ze tak potoczy sie moj porod!! ciąze mialam ciezka wiec porod...rowniez nie za ciekawy:)
nacierpialam sie podwojnie czyli to co mozna miec w najgorszym scenariuszu. w skrocie to bole dostalam o 15:00 07.11, w nocy sie nasilily do tego stopnia ze nie moglam spac....a o 06:30 08.11 zostalam podlaczona pod oxy (wywoływanie porodu-12 dni po terminie) no i sie zaczal meksyk...
Urodziłam o 14:40 przez.....cesarke i z rowarciem na 4 cm i bez szyjki:)
Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:) szczerze juz nie pamietam tych bóli a jak patrze na niunie to wszystko mi wynagradza.
Gorsze dla mnie bylo to ze malutko zachorowala po porodzie i byla na antybiotykach:( w szpitalu bylam tydzien, no ale naszczescie juz jest wszystko ok. nawet mnie tak bardzo nie bolala ta rana jak mowia.
Jestem juz ponad dwa tyg po i rany prawie wogole nie czuje a i krwawic prawie przestaje. Gorzej to wszystko sie slyszy niz przezywa.
Powodzenia!
ja w koncu urodzilam:D 08.11. corcia karinka