Bóle bioder

21/02/08 21:36:25

Mi ostatnio strzeliła kość w prawej pachwinie. To był okropny ból :( Wypłakałam się mężowi na ramieniu, później włączył mi się śmiech i znowu płacz... i tak na zmianę. Czasem sama siebie nie rozumiem :D Poza tym ból dolnej części pleców i skurcze łydek, co noc :evil: Ale jak Maleńka da mi szturchańca, to od razu czuję sie dużo lepiej :P

moja ciaza

21/02/08 20:27:30

[quote="$":299ygrho]i jeszcze jedno- glukoza mi wyszła 95 a na tamtej kartce norma była do 95 ( o ile dobrze pamiętam) wobec tego powinnam ograniczyć spożycie cukrów ??
$ jeśli chodzi o wynik glukozy na czczo to uważam, że jest prawidłowy :) Ja po zrobieniu badania na cukrier (z krwi na czczo, bez wypijania glukozy) dostałam kartkę z wynikiem, na której wartości oczekiwane to 65-105mg/dl. Jeśli chodzi o lekarkę, to jak inne dziewczyny jestem zdania, że należy ją zmienić. Przecież to Twoja pierwsza ciąża i lekarz sam powinien wyjaśniać co i jak :evil:

* WSZYSCY RAZEM *

19/02/08 19:49:22

258 :P

studiujące przyszłe Mamuśki:)

19/02/08 19:24:55

Witam serdecznie! Ja jestem na III roku i zaocznie studiuję prawo. Zapału do nauki nie mam najmniejszego :( Ciągle bym spała, jadła i czytała gazetki dla przyszłych mam :) Jestem już zmęczona sesją :cry: Ale na szczęście się kończy :D Termin mam na 25 maja i myślę, że dojdę do siebie przed następną. Gorzej będzie z zaliczeniami :shock: Ja też myślałam o dziekance, ale doszłam do wniosku, że nie ma sensu. Mam nadzieję, że wszystkie damy radę!!! Pomyślcie tylko, jakie mądre będą "nasze szczęścia" :P

NaJWyzszA pOra nA MajoWecZki 2008:)

16/10/07 15:48:08

LeeLou nie martw się na zapas. Opowiem Wam jak to było ze mną. Jak zrobiłam test to natychmiast pojechałam do gina, bo brałam Bromergon na regulację cyklu i bałam się, że to dzidzi zaszkodzi. Jakieś trzy tyg. temu zaczęłam krwawić. Pojechałam do szpitala (piątek). Najpierw badali mnie tylko ręcznie. Dostałam jakieś oleiste zastrzyki (co trzy dni), luteinę i no-spę. W pon. zrobili mi USG. To co usłyszałam było okropne. Nie ma akcji serduszka, będziemy robili zabieg...nie słyszałam reszty bo tak strasznie ryczałam. Ale ordynatorka powiedziała, że poczekamy jeszcze. Przeżywałam katorgę do czwartku, znów zrobili USG i....usłyszałam jak mocno bije serduszko mojego Szczęścia :P :P :P , widziałam też na monitorze jak serduszko "się rusza". W piątek wypisali mnie i kazali leżeć plackiem w domciu (tak też robię). Jutro mam wizytę i jestem dobrej myśli :)