Witajcie !
W Nowym Roku wszystkiego najlepszego - zdrowia przede wszystkim i samych pięknych dni!!
Nie pisałam już od tygodnia ale to z powodu przeziębienia. Dopadło nas wszystkich - męża, Ewę i mnie. Oszczędziło jak na razie Tomka (żebym nie wykrakała). Sylwester spędziliśmy pod kocem z 40 st. gorączki. Ale już wychodzimy z tego.
Tomcio rośnie nam pięknie
Pępek ślicznie się zagoił i odpadł już jakiś czas temu. Koleżka uwielbia cyca i wisiałby przy nim non stop. Bywa, że karmię co godzinę ... staram się przeciągać odstępy między karmieniami ale czasem to zwyczajnie niemożliwe. Cóż chyba taki model.
Noce nie są najgorsze. Je i śpi - zazwyczaj co 3 godz. Ewa stara się pomagać przy przewijaniu, przynosi pieluszki i robi "cacy". Ogólnie jest nieźle - żeby tak jeszcze wyspać się
Wybaczcie, że nie czytam zaległości ale już muszę oderwać się od kompa i służyć bufetem
Pozdrawiam Was ciepło!

Społeczność
Polecane strony: 