Przepisy lipcóweczek 2008

01/07/11 12:58:04

[quote="nanci":lhcupoeo][quote="morrella":lhcupoeo] CIASTO KUBUSIOWE: Biszkopt: 4-5 jaj 4 łyżki cukru 4-5 łyżek mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia 4-5 łyżek oleju. Jajka ubić na sztywno z cukrem, dodać proszek, żółtka i mąkę. Piec ok. 35 minut. (to jest mój sposób na biszkopt - tyle ile jajek, tyle łyżek mąki, cukru i oleju)
a co z olejem? Dodać do biszkopta po dodaniu mąki?
o kurcze, widzisz, zapomniałam wpisać:) Olej należy dodać przed mąką :) A dodając mąkę po łyżce mieszać łyżką i juz nie miksować :)

Przepisy lipcóweczek 2008

30/06/11 15:02:20

to jak obiecałam podaję przepisy: CIASTO KOKOSOWE (BEZ MĄKI): Składniki na ciasto: 20 dag cukru 20 dag margaryny 25 dag serka śmietankowego mielonego 20 dag wiórków kokosowych - najlepiej jak są jak najgrubsze 1 łyżka proszku do pieczenia (można dać mniej jak ktoś nie lubi posmaku proszku, ja daję niecałą płaską łyżkę) 6 jaj Składniki na masę śmiatanową: 0,5l śmietanki 30% 7 łyżek cukru pudru (ja daję zaledwie 3 bo uważam że 7 to za dużo!) 2 galaretki owocowe (najlepiej wychodzi z galaretką z owoców leśnych bądź truskawkową) Sposób przyrządzania: Ciasto: Składniki utrzeć w makutrze po kolei najpierw margarynę z cukrem, potem serek śmietankowy i żółtka. Jajka ubić osobno na sztywno i dodawać na przemian z wiórkami kokosowymi. W tym czasie też dać proszek. Wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lepiej żeby był papier, inaczej trochę może przywierać) i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 40 minut w ok. 180 stopniach (zależy od piekarnika). Ma być dosyć mocno rumiane. I trzeba uważać, żeby wierzch się nie za bardzo zarumienił a spód nie zrobił się blady - wtedy ustawić odpowiednią funkcję (pieczenie dołu) w piekarniku. Masa śmietanowa: Smietankę ubić na sztywno z cukrem. Wcześniej rozpuścić galaretkę tylko w 0,5l gorącej wody. Krzepnącą już galaretkę wlać do bitej śmietany i uważać żeby nie zastygła. Można dodać do tego owoce (najlepiej jakieś kwaskowe np. porzeczki ze słoika). Wyłożyć na wystudzone ciasto i gotowe :) Moje dodatkowe wskazówki: Ja robię zazwyczaj na tortownicy o 25cm średnicy lub na blaszcze poodłużnej. Ciasta na to i na to spokojnie wystarczy. Na blaszce można zrobić więcej masy śmietanowej (0.75l śmietanki i 3 galaretki) wtedy wychodzi dość wysokie. Można dodać świeże owoce - ja robiłam na razie z truskawkami i jagodami. Można je ułożyć na cieście lub wrzuciś do gotowej masy śmietanowej, trochę wymieszać i wylać na ciasto. Super też wychodzi z dżemem malinowym :lol: To ciasto zawsze wszędzie robi furorę przez ten spód kokosowy :) Prawie zawsze oprócz tortu na urodziny czy to moje czy Domisi czy Grześka robię to ciasto. aha czasami jak ta masa śmietanowa zgęstnieje za bardzo i nie da się jej wygładzić, to można takim grzebykiem do ciast porobić fale lub posypać wierzch startą czekoladą :lol: CIASTO KUBUSIOWE: Biszkopt: 4-5 jaj 4 łyżki cukru 4-5 łyżek mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia 4-5 łyżek oleju. Jajka ubić na sztywno z cukrem, dodać proszek, żółtka i mąkę. Piec ok. 35 minut. (to jest mój sposób na biszkopt - tyle ile jajek, tyle łyżek mąki, cukru i oleju) Budyń kubusiowy: 3 budynie śmietankowe 1 litr soku Kubuś lub innego podobnego (najlepiej bez pomarańczy bo dziwnie wychodzi, przynajmniej mi i mamie) 1 łyżka cukru 3/4 l soku zagotować jak mleko, w pozostałym kubusiu rozpuścić budyń i wlać na gotujący się sok. Czyli normalnie tak jak budyń na mleku. Gorący budyń wylać na ostudzony biszkopt (który można trochę nasączyć). Dalsza część ciasta: Na budyń wyłożyć herbatniki. A na herbatniki bitą śmietanę zrobioną z 0,5l śmietanki, 2 śmietanfixów, cukru pudru (wg uznania) i kilku kropel soku z cytryny. I gotowe:) GOFRY Składniki: * mąka 2,5 szklanki * cukier 0,5 szklanki * cukier waniliowy 1 opakowanie * mleko 3/4 szklanki * woda 1 szklanka * olej 0,5 szklanki * olejek waniliowy 10 kropli * jajka 4 sztuki * sól 2 szczypty * proszek do pieczenia 1 czubata łyżeczka Sposób przyrządzania: Miksujemy razem mąkę, cukier, cukier waniliowy, mleko, wodę, proszek i zmieszane wcześniej żółtka jajek z olejem. Dodajemy olejek i szczyptę soli (ciasto powinno uzyskać konsystencję gęstszą od ciasta do naleśników). Osobno miksujemy białka jajek ze szczyptą soli (białko musi mieć wysoką sztywność), które dodajemy do ciasta już nie miksując (miksowanie burzy strukturę ubitego białka). Przygotowane ciasto wlewamy na dobrze rozgrzaną gofrownicę i od razu zamykamy (ciasto samo ładnie się rozprowadzi). Staramy się nie zaglądać do gofrów przed upieczeniem (u mnie czas pieczenia to 2,5 min.) Przepis ten pochodzi ze strony: http://www.mojeprzepisy.pl/Przepis/pusz ... ace_gofry/ Dla mnie ten przepis jest rewelacyjny. Bowiem zawsze miałam problem z goframi, a to że się nie dopiekają, że ciasto mi się wylewa z gofrownicy, że są beznadziejnie lejące jak się upieką i że generalnie nie wychodzą. Znalazłam ten i wczoraj pierwszy raz zrobiłam. Wyszły naprawdę pyszne. Tylko jak dla mnie znów za dużo proszku do pieczenia (nie lubię tego posmaku) więc następnym razem dam mniej. Gofry nie wylewają się z gofrownicy, pięknie się pieką i są naprawdę chrupiące. Oczywiście po dłuśzym czasie robią z nich flaki, no ale gofry się je ciepłe :) Dominika mówiła na nie wręcz "wafelki" wyszły tak chrupiące (zjadła prawie 4!!!:shock:). No i jako, że mam słabą gofrownicę(700 WAT) to musiałam piec po 6 minut, a najlepiej 6:30. Ale warto było :) No to smacznego dziewczyny:) Dajcie znać, jak zrobicie ktoreś z tych ciast :D

Listopadówki 2011

26/05/11 13:14:47

[quote="AgaM79":m45021yb] morrella pisałam już nie raz wcześniej, że miałam ciążę bliźniaczą- niestety jedno obumarło w 8-9tyg. Jest w macicy w osobnym worku owodniowym i już będzie do konca ciąży, akurat w nogach zdrowego bobaska.
ahaaa, kurcze przepraszam, że zapomniałam... szczerze mówiąc, myślałam, że to chyba Gosiula miała taki problem; ale nie - ona miała problem z krwiakiem i odklejającym się łożyskiem... jeszcze raz przepraszam, pomyliło mi się coś... :roll: a właśnie Gosiula, jak tam u Ciebie?

Listopadówki 2011

26/05/11 12:19:50

[quote="AgaM79":31g1z9uy]Ja po usg z dzidzia ok. Genetycznie tez. Troche smutno bylo patrzec jak gra w pilke tym drugim.
:hm: albo nie rozumiem, albo jestem głupia...możesz Aga wytłumaczyć to zdanie??? :lol: florcza to czym się teraz smaruje? ja jeszcze rok temu smarowałam Domi... Justanka nic nie słyszałam o zakazie picia mięty w ciąży...:hm::roll: ciekawe... wiecie co, wg tego jak się liczy miesiące w ciąży, co ostatnio któraś z Was podawała to na suwaczku powinnam być już na "4" a jeszcze ciągle jestem przed...:hm: :roll:

Listopadówki 2011

25/05/11 23:23:57

hejka, dzięki za odpowiedzi w sprawie farbowania, już włoski zafarbowane:) potrzebowałam szybko odpowiedzi, bo akurat siostra wczoraj do mnie przyjechała i musiałam szybko podjąć decyzję :) ale jak znajdę ten artykuł o "malowaniu" włosów to wam wkleję, naprawde wprowadził mnie w niezłe osłupienie. Jeśli chodzi o depilację to kompletnie nie wiem czy kremy i depilator szkodzą...:hm: wydaje mi się że raczej nie... ale nie wiem. Ja tam używam cały czas jednorazowych maszynek i to mi wystarcza. Wloski nie rosną mi tak szybko i sa jasne :) widzę, że tematy wyprawkowe górowały :) to ja może tak tylko ku przypomnieniu samej sobie, co mam a co nie :) bodziaki u nas się sprawdziły super, bardzo fajnie podtrzymywały też pieluszkę i ja byłam bardzo zadowolona z takiego rodzaju bielizny np. pod piżamkę pajaca. butelki miałam avent dla Domi i teraz też tak będzie. Tylko wczesniej zakupię i w razie co będę ściągać mleko i czasem podawać butelką żeby potem nie było problemu z przestawieniem na butle tak jak u Domi. smoczek kupilismy jeden Canpola zwykły ale Domi w ogóle nie używała. matę kupilismy dla Domi i teraz będzie służyć następnemu, bo się w ogóle prawie nie zniszczyła. karuzelkę dostaliśmy od moich sióstr jak się Domi urodziła, teraz ma ja moja koleżanka, ale nam niedługo odda. Chociaż dostaliśmy teraz inną od innej koleżanki - ale tą zawiozę chyba do moich rodziców, żeby tam była :) leżaczek dostała Domi na chrzciny i teraz będzie pewnie też służył następnemu :) kosmetyki używałam różnych, ale najlepsze dla Domi jest Nivea Baby i takie zacznę używać dla następnego :) proszek na szczęście wystarczył Vizir Sensitive i Lenor Sensitive. podgrzewacza nie mieliśmy i teraz też chyba nie kupimy; laktator miałam chyba tuffi ale się zużywał szybko, teraz chcę kupić lepszy. i w nianię teraz zainwestujemy, bo to jednak daje komfort, zwłaszcza jak się jedzie gdzies do kogoś. fotelik samochodowy mieliśmy po starszej kuzynce i kuzynie Domi, potem jeszcze dwójka dzieci go miała i jest już strasznie zniszczony, więc trzeba będzie kupić. O ile będziemy mieli auto :) bo póki co nie mamy. łóżeczko też dostaliśmy po starszej kuzynce :) przewijak na łózeczko[b] mamy po Domi. [b]wanienkę i wózek oczywiście mamy po Domi. Tak więc dużo wydatków odpadnie :) powsinoga niezła ta cena ogólna wyszła. A becikowe to tylko 1000zł... masakra.... anusia ja polecam bodziaki i pajace pakowane w 3 paki lub więcej w Tesco, jakość dobra, mało się rozciągaja a i jak są w promocji to można zaoszczędzić :) florcza teraz nowe zasady odnośnie pępka mówią, że nie trzeba przemywać spirytusem, można myć normalnie w kąpieli (zamaczać) i wietrzyć... hrabianka a czy truskawki też działają podobnie jak żurawina? hehe bo moczopędnie to na pewno a ja teraz mam fazę a truskawki - codziennie co najmniej pół kilo :) florcza trzymam kciuki, żeby nie było półpaścca. Ja miałam to w ciąży z Domi i nie polecam... piekło jak cholera... jednak na dziecko żadnego wpływu to nie miało :) no ale gorszy jest poród hehe :) ruchów ja jeszcze nie czuję, ale mam na to czas jeszcze. a jeśli chodzi o brzuch, to ja mam raz większy i prawie jak 20tydzień z Domi, a raz mniejszy i prawie płaski... ale ogólnie to jest okropnie niekształtny :( powsinoga jestem ciekawa tych definicji zdrowia :) bo moja ciąża to na pewno choroba... po operacji usunięcia krwiaka po pęnietej torbieli Backera mam teraz.... rumień guzowaty na nogach... no masakra jakaś! jestem zła, nie chcę o tym za dużo pisać, ale ogólnie nie jest ciekawie... :( no i na tym może kończę. ps. dziewczyny którym nie odpowiedziałam mam nadzieję, że się nie obrażą (wiem że tak może być) ale jakbym tak miała każdemy na każde pytanie odpowiadać to dnia by mi nie starczyło :) a i tak inne dziewczyny już odpowiedziały/doradziły :)