Witam serdecznie... ![]()
Witam serdecznie... ![]()
eeee.... no co Ty... nie narzekaj Twoj brzuso jest
chudzina z Ciebie ze szok... ![]()
dzieki
nie narzekam choc moglby byc ciutke lepszy... ( troszke na dole odstaje jak stoje bokiem)... ale dam rade cos z tym zrobic... do lata jeszcze kilka miesiecy wiec luzik
a tak poza tym... to dzis juz darowalam sobie dietke... i powiem Wam szczerze ze mi jej brakuje... nie obzeralam sie jakos... bo rano jedna kanapka na obiad jeden ziemniaczek kapusta i kawalek mieska i ok. 19 zjadlam sobie fryteczki z devolajem(wydawalo mi sie ze za nimi troszke zatesknilam) aaa.... no i banan gdzies tam sie przewinal w miedzy czasie... i czuje sie jakas pelna... chyba przejde na ta dwojke... jednak to lekkostrawne jedzonko bardziej mi sluzylo... pomyslimy co z tym zrobic... ![]()
dzieki marieta a oto moj brzusio po pozbyciu sie 3kg... niestety nie mam fotki z "przed"
dietki chyba koniec... reszte zrobia cwiczenia...
ale wiecie co to ja tez je zaczne od poniedzialku... ![]()
mritula... no co Ty... kochana nie jestem zla... to grozenie palcem to w formie psikusa...
a tak wogole warzylas sie juz... kilogramy poszly w dol...
ja dzis prawdzalam i warze mniej juz o 3kg... nie wiem czy mi nie starczy juz...
pomysle
kurde... mi sie @ przedluza... z powodu wkladki... dzis juz chyba koncowka... wiec od jutra zaczynam cwiczyc... w koncu...
a co do jadlospisu to prosze bardzo... szalu nie ma bo jak wykle nie chcialo mi sie nic gotowac
sniadanie:
tradycyjnie serek + mieta
obiad: wczesnie bo o 11 znow jestem w pracu od 12
gotowana piers z kurczaka + fasolka szparagowa
podwieczorek:
serek
pomidor
kolacja: chyba ugotuje sobie dwa jajka na twardo albo jajecznica jak wroce...
a rzeczywiscie tlok tu jak cholera ze nie zadazam czytac postow...
![]()