~~~*** Listopadówki 2012 ***~~~

19/03/12 20:52:38

Witam was, moje drogie ;** Ja dzisiaj egzystuję energicznie od samego ranka, zmęczona jestem, próby wycisnęły ze mnie siódme poty, ale po takim okresie siedzenia w domku muszę nadrabiać ;) Najgorsze są jednak te wymioty i ciągłe mdłości, dzisiaj męczyły mnie nawet w nocy i nie mogłam przez to spać, a w pracy co chwilę musiałam wybiegać do WC, przerywać, dekoncentrować się. Koszmar po prostu. Reżyserowi oczywiście skłamałam, że czymś się zatrułam, a on trzymał mnie jeszcze po godzinach i tak od dziesiątej do dziewiętnastej wciąż powtarzałam te same kwestie. I wypiłam morze herbaty, żeby choć trochę mnie pobudziło, bo zaspana jestem dziś przeogromnie. Co się tyczy fizycznych objawów, to nadal cisza, czuję tylko rozciąganie podbrzusza. Wczoraj widziałam się z rodzicami, jednak stwierdziliśmy z mężem, że jednak utrzymamy tajemnicę jeszcze przez jakiś czas, nie chcemy ich martwić, niech pożyją jeszcze trochę w nieświadomości ;] A wy powiedziałyście już waszym rodzinkom? Moja mama i tak prawdopodobnie już odczytała, że jest coś na rzeczy, a siostra milczy jak grób ;) Wkrótce i tak się wyda, długo raczej nie potrafię tego ukrywać ;] *Lillka*, witamy i cieszymy się niezmiernie, że do nas dołączyłaś i podoba ci się to forum , bardzo miło cię poznać ;) Mam nadzieję, że zostaniesz tu z nami jak najdłużej by dzielić się wrażeniami i sobą po prostu ;) Co się tyczy tych książek o ciąży, to ja wiele "odziedziczyłam" już dłuższy czas temu od starszej siostry, która ma synka i córeczkę, ona z kolei od koleżanek i tak dalej, i tak dalej... Sama jakiś czas temu zamówiłam kilka przez internet, z empiku i jestem z nich bardzo zadowolona. Polecam ci "Ciążę zdrową i bezpieczną" Dr. Elisabeth A. Aron i Paulii Ford-Martin i "Gdy stajesz się mamą" Delahaye Marie-Claude. Mam w swojej kolekcji również starszą książkę polskiego autora (nie mam pojęcia, czy nadal jest sprzedawana) - "Ciąża, poród, połóg" Stanisława Radowickiego. Chociaż równie dobrze możesz kupować czasopisma, które znajdziesz w każdym saloniku prasowym - tam dużo jest wyczerpujących informacji i ciąży, a później dzieciach i ich pielęgnacji, wychowaniu. Mam nadzieję, że pomogłam. Buziaki ;**

~~~*** Listopadówki 2012 ***~~~

17/03/12 19:05:53

Echidna, ja też czuje takie ciągnięcie, ale nie jest ono w zasadzie nawet uciążliwe, ot takie zwykłe uczucie i to czasem nawet nie do wyczucia. Oj, z moim mężem to już ta wariacja coraz bardziej udziela się i mi, z nami jest tak, że zawsze nasze emocje nawzajem sobie przekazujemy ;] Skacze wokół mnie, pomaga, nie pozwala nic podnieść, gotuje (zawsze robimy to razem, bo po prostu bardzo lubimy - tutaj udzieliło się z kolei mi, bo on jest kucharzem - ale teraz na nic mi nie pozwala), sprząta! Dzisiaj nawet stwierdził, że wypiękniałam i nie może przestać na mnie patrzeć! No raj po prostu mam z nim, chociaż czasem to jest po prostu komiczne ;) A w poniedziałek wracam do pracy, wystarczająco dużo prób już opuściłam przez tę chorobę, więc przynajmniej nie będzie miał możliwości robić za mnie wszystkiego, choć znając jego pewnie coś wymyśli, żeby postawić na swoim ;]] Ej, dziewczyny, mam pomysł, natchnęło mnie! Co wy to, żeby założyć galerię listopadówek 2012? Może to jeszcze dość wcześnie, ale dzięki zdjęciom lepiej się poznamy, a tam dodawać mogłybyśmy nawet zdjęcia naszych rodzin, zwierząt, z codziennego życia, albo po prostu nasze własne, w końcu łatwiej zawiera się głębsze znajomości gdy zna się twarz człowieka, z którym się pisze ;] Ja jestem zapaloną, choć amatorską maniaczką fotografii i fotografuję wszystko co się da, więc z wielką przyjemnością coś takiego bym rozpoczęła ;)) Jeśli chcecie, mogłabym założyć temat, ok? ;]]

~~~*** Listopadówki 2012 ***~~~

17/03/12 18:36:37

Ooo tak, dziewczyny, przepiękna dzisiaj pogoda! Uśmiechałam się przez cały dzień, non stop, teraz aż bolą mnie mięśnie żuchwy ;D Ale przy takiej pogodzie promieniejemy, rozkoszujmy się nią ;) Ocho, no to z tego co mi się zdaje wszystkie twoje objawy wskazują, że w brzuszku nosisz dziewczynkę! Co prawda pewności nie ma nigdy, ale dużo moich koleżanek skarżyło się na fatalną cerę i smak na wszystko co słodkie, a później urodziły małe panienki ;)) Ty już masz synka, prawda? Więc miałabyś wtedy parkę ;) kadrus, wiem wiem, kochana, zdarza się, że nie widać jeszcze niczego tak wcześnie, ale sądzę, że to w dużej mierze zależy od sprzętu. Ja mieszkam w Krakowie i mój szpital dysponuje na prawdę dobrym sprzętem, może to zaważyło ;) Taak, trzeba być optymistką! Zwłaszcza nam to służy, powinnyśmy uśmiechać się cały czas ;] A ty na pewno już zobaczysz serduszko, mówię ci ;) zosia86, niekoniecznie za wcześnie, moja siostra, która wchodzi bodajże w 13 tydzień ciąży w 5 tygodniu już widziała serduszko, a już za półtora tygodnia je słyszała! Mam nadzieję, że to u nas rodzinne i sprawdzi się u mnie ;D A ja dzisiaj spędziłam cały dzień z mężem, to u znajomych (wszyscy zadziwieni, że nie wypiłam nawet malutkiego drinka, choć przyznam, kusiło mnie żeby upić łyka;), chodziliśmy po rynku i cieszyliśmy się sobą, a Adam stwierdził, że skoro czas leci i wkrótce "tylko dla siebie" będziemy mieć go nieco mniej, to musimy pobyć ze sobą za te wszystkie czasy ;) A ja znów nie czuję, że jestem w ciąży, brak objawów, wspaniały humor i jakaś taka wszechogarniająca, wiosenna radość! I wolę tę radość, aniżeli te wszystkie nudności i bóle! Oby trzymały się od nas wszystkich z daleka ;D Całuję i życzę udanego wieczoru i reszty weekendu ;**

~~~*** Listopadówki 2012 ***~~~

16/03/12 22:59:02

Ocho, uśmiech to pewna recepta na szczęście! U mnie zawsze się sprawdza, a pozytywne nastawienie do świata praktykuje już od kilku dobrych lat! ;D zosia86, ach, ale bym chciała wiedzieć to małe serduszko przy następnej wizycie, aaa...;) Umówiłam się na 28 marca, więc to będzie już ponad 6 tygodni od OM, ale jeszcze tyyyle czasu ;( kadrus, oo tak, moja radość była po prostu nie do opanowania, a nie mój mąż w niczym mi nie ustępował, szalał razem ze mną ;)) Wiem, że wariujemy na kcie tej małej istotki, ale tacy już z nas ludzie, że każde zdarzenie, które nas w życiu spotyka, budzi skrajne emocje i nie zachowujemy się jak dorośli ludzie, a nastolatki! I to już chyba nigdy nie ulegnie jakiejkolwiek zmianie... Teraz aż zaczynam się bać do jakiego stopnia bylibyśmy w stanie rozpuścić to nasze dziecko, no tragedia ;) A ty widziałaś już coś, kochana? ;D Ja mam wielką nadzieję, że już zobaczę serduszko gdy będę w twoim ciążowym wieku ;P I ten śledź widzę nie opuszcza twoich myśli, hehehe ;D Dobrze, jedz, skoro kruszynce tak smakuje ;) Ja natomiast dzisiaj pojęłam, że niesamowicie odrzuca mnie od mięsa i to na nie nie mogę nawet patrzyć, ale dania wegetariańskie, zwłaszcza te sporządzane przez mojego niesamowitego męża, wcinałam dzisiaj na kolację z taakim smakiem... Ach, już powoli przestaję rozumieć ten swój zwariowany organizm ;) Miłej nocki, dziewczynki ;**

~~~*** Listopadówki 2012 ***~~~

16/03/12 20:09:06

Cześć dziewczynki!! Wspaniały miałam dzisiaj dzień, pierwsza wizyta i tak dalej, ale o tym później ;] asia89, witaj kochana i czuj się u nas swobodnie ;) Zdróweczko dla ciebie i maleństwa ;* she_love ja swego czasu sagę Zmierzch uwielbiałam, jednak film pozostawił po sobie jakiś niesmak, mimo dobrych aktorów pierwszoplanowych słabo rozplanowana fabuła, wiele niedociągnięć technicznych i brak jakiegokolwiek polotu, niestety. Evelina20, ojej, to długo się znacie z tym twoim ukochanym ;D fajnie tak, u nasz też dość długi staż znajomości, jednak nie aż tak długi ;) Odnośnie magnezu, to biorę go stale, ale raczej z przyzwyczajenia, bo słyszałam, że nie ma przeciwwskazań, a łykałam go przed ciążą. Ale jeśli masz jakieś wątpliwości odnośnie innych witamin, to spytaj gina, mój dzisiaj powiedział mi jakie powinnam brać, a jakich unikać. agatka1988, miło nam, rozgość się ;) Jeśli masz na imię Agata, to jesteśmy nawet imienniczkami :D natarka87, o cholera, widzę, że się wymęczyłaś tej nocy. Jesteśmy z tobą i z twoją córeczką, ale pamiętaj żeby się mimo wszystko oszczędzać, to dla dobra twojego maleństwa. Buziaki, zdrówka dla Jagusi życzę ;** madziarek55, tak, miałam silne bóle brzucha, ale one mijają tak szybko jak się pojawiają (u mnie te intensywne trwały dzień i natężyła je choroba). Bądź spokojna, jednak uważaj na siebie, nie warto kusić losu. Jestem pewna, że to macica rozciąga się by zrobić miejsce dla dziecka, trzeba to przetrwać. Bierz no-spę dwa razy dziennie i czekaj aż przejdzie, a gdyby, odpukać oczywiście, bolało cię mocniej to nie czekaj i upewnij się że wszystko w porządku u twojego lekarza. A my dzisiaj byliśmy na pierwszej wizycie u mojej ginekolog, całe szczęście bardzo dobrej znajomej, czułam się więc swobodnie. Ciąża potwierdzona, pęcherzyk jest i chociaż chciałoby się zobaczyć już serduszko to jestem jakaś taka szczęśliwa i wewnętrznie spokojna. Zrobiłam więc bete, choć znam się na tym jak na grze na fortepianie (tzn. w ogóle ;)], w poniedziałek idę zobaczyć jak przyrasta i wtedy dam wam znać, bo to jest najważniejsze ;) I wrócił mi apetyt cudnym sposobem! Przysięgam, że w ogóle nie czuję się jakbym była w ciąży, no mówię wam - nic mnie nie boli, mam świetny humor, dobry apetyt, żadnych mdłości... a mąż nosi mnie za to na rękach ;D