stanowczo do dupy:)
a co do ulewania, a raczej wymiotowania
jak Radzio miał około trzech miesięcy, wieczorem złapała go kolka, później dostawiłam go do piersi i zasnął, już nie brałam go żeby odbił, pamiętam wtedy tak bardzo długo ssał, chyba z 1,5 godz, ale w końcu zasnął. Oczywiście spal z nami w łóżku... I tak około godz 3 budzi mnie wielki "prysznic" Radziu sobie zwymiotował prosto na mnie, chyba to była całość tego półtoragodzinnego ssania normalnie z litr mleka:)
Rzecz jasna, wtedy się przestraszyłam, ale jak się okazało było to po prostu jednorazowe zyganko na mamusie
Do tej pory się dziwie gdzie mu się tyle mleka pomieściło...
taka anegdota w przerwie od nauki mi się przypomniała:)
jakby mi się chciało tak jak mi się nie chce...
Aga widze ze przygotowania w pelni:)
ja w ciazy chcialam pozbyc sie brzucha a teraz za nim tesknie i juz mysle o nastepnym...
Radziu ma taki sam reczniczek:)
ten termometr jest do ucha? jesli tak to kup zwykly elektroniczny bo taki do ucha jest niedokladny dla takiego malenstwa
A poza tym pasuje Ci brzuszek
Ola i Aga a co do chusteczek tez nie lubie z rossmana ale za to, bardzo lubie dzidzusie sa tanie i swietne, zawsze kupuje w kauflandzie w 3-paku to wychodzi po 4zl za paczke
a Ola wczesniej pytalas o odbijanie Radziowi tez nie zawsze sie odbijalo a nieraz trzeba go bylo nosic nawet z 30 min i dopiero sie odbilo i tez czesto mial czkawke gdy nie odbil, ale z czasem przeszlo
jak juz bede po sesji wrzuce pare zdjec mojego wariata
chwalcie sie swoimi malenstwami
pozdrawiam
Aga to dobrze ze zakupy zaczelas wczesniej bo ja nie mialam prawie nic kupione przed porodem i pozniej byl problem, zreszta slabo sie przygotowalam do pobytu w szpitalu zabralam tyle rzeczy a tego co naparwde bylo potzrebne nie wzielam, ale wyjdzie w praniu
Ola a jak tam Ci idzie karmienie? Slyszalam jeszcze taka teorie kiedys, ze noworodek tak dlugo ssie bo boli go brzuszek, a piers dziala przeciwbolowo, moj Radus mial kolki i faktycznie dlugo a nawet bardzo dlugo ssal,
a co do pozycji karmienia ja poczatkowo za bardzo nie umialam karmic i brodawki mnie bolaly to kladlam malego calego na duzej poduszce pod poduszke kladlam mala podzuszke- na glowke, by glowka byla wyzej i kladlam sie obok niego bylo wygodni, a przede wszystkim moglam dobrz mu wlozyc do mordki cyca, nieraz go troche draznilam zeby lepiej rozdziawił buzke:)
wogole napisz w jakiej pozycji karmisz bo bol czesto jest spowodowany niewłaściwym chwytaniem przez malucha
nie denerwuj sie to naprawdę minie, wszytsko, Twoja huśtawka nastrojów jest normalna i nie przejmuj sie że dokarmiasz, dokarmiaj jesli mala sie nie najada, wazne tylko bys utzymala laktacje, pozniej sie wszystko unormuje za miesciac juz bedzie lepiej,
ja jak jeszcze bylam w szpitalu to mi az z krwia sciagal tak mialam poranione brodawki, wogole mialam depresja i nie chcialam karmic, migalam sie jak moge od karmienia na dwa dni odstawilam malego, a sciagalam sobie pokarm laktatorem po dwoch dniach bol brodawek przeszedl, po prostu brodawki musza sie zahartować
trzymaj sie i powodzenia
juz niedługo bedzie lepiej
mozesz jeszcze kupic oslonki na brodawki,ale nie wiem czy mala bedzie chciala ssac