Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

24/03/09 14:30:25

Kochane babeczki!!! Mój mąż ma w tym tygodniu urlop, więc od piątku nie mam czasu na forum. Załatwiamy, to co trzeba, a czego ja sama nie zrobię, bo nie mam auta a dziecka autobusami wozić nie będę. Mam teraz w domu dwoje dzieci i zero czasu dla siebie :evil: Postaram się odpisać wieczorem jak synuś i to większe dziecko pójdą spać. teściu powiedział mojemu dziecku, ze go nie kocham :evil: :shock: :( Byliśmy w niedzielę na obiedzie u teściów i po obiedzie były lody. Teść nabrał całą łyżeczkę i do buzi Alka!!! Moje dziecko ma uczulenie na mleko!!! do tego lody w taka pogodę ma?łemu dziecku!!! Zanim zauważułam co on robi, mały miał już buzię pełną zimnych lodów. Oczywiście zaczął się krzywić, bo nigdy nie miał nic tak zimnego w buzi. Powiedziałam teściowi, że nie wolno dawać Alkowi lodów!!! A ten zaczął powtarzać: "mama cię nie lubi, mama cię nie kocha, tylko dziadek cię kocha" i tak w kółko. Powiedziałam, że nie życzę sobie zeby mówił tak do mojego syna, bo jak maluch zacznie rozumieć, to zrobi mu krzywdę takimi słowami. kilkadziesiąt razy dziennie mówię synkowi jak go kocham, a ten .... Szlag mnie trafia jak tam jadę!!! Oj nie będzie mial ze mna łatwego życia ten mój teść. Ehh, mąż wraca ze sklepu. to sobie popisałam :?

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

18/03/09 08:17:06

Daga - super mieć mieszkanie z ogrodem :) Trudna decyzja Was czeka. Patulka - Twoją wiadomośc przeczytałam przed wyjściem do dentysty. Przed ciążą miałam źle wyczyszczonego zęba i zaczęło coś się robić pod wkładem. Skończyło sie na kanałowym. Bolało jak cholipka. Siedziałam na tym fotelu i myślałam, że jeśli jest jakaś określona ilość bólu dzielona na ludzi, to mogą mi jednocześnie robić trzy kanały, byle Twojemu maluszkowi ulżyć. A wieczorem jak czytałam, to ryczałam jak bóbr. dzielny Maluszek i nie martw się on nigdy nie przestanie Cię kochać :puk: Karolinko - uważaj na siebie :puk:

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 15:47:03

Patulka, jej, co się u Was stało??? MoniaAnia, karmię raz dziennie, przed drzemką ok 11. jest juz lepiej, bo wieczorem nic nie muszę wyciskać, ani odciągać żeby ulżyć. Ela, mój mały tez budził się w nocy na jedzenie, ale odkąd przestałam karmić, podaję mu przed snem mleko w butelce z kaszką ryzową. na 180ml daję ok 3 łyżeczki kaszki. Po samym mleku mi sie budził, a jak mu sie chce spać, to juz nie chce jeść nic na siedząco, tylko przytula sie do taty i ciągnie kaszkę z butli. Spi od 19 do 5, póżniej napije się i śpi do 6-7. Kerbi, ja tam wolę na ostro :) Romatyzma, usypiajaca muzyka i inne szmery-bajery działają na mnie usypiająco i rozpraszająco. Machine Head w tle i jest super, az krew się burzy :) Alek mówi " to to" (co to) i pokazuje palcem :) A teraz znowu grzebie w mojej szufladzie z bielizną. Wyjmuje majtki i zanosi do pralki :D

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 08:44:59

Daga - ty niedobra!!! :D:D:D

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/03/09 08:27:25

Daga- pamiętam, to snucie się za mną siostry. jakie to było niewygodne :) Starsze koleżanki nie chciały maluchów, a ta ciągle z mna chodziła. Ale dotarło do mnie, że to moja młodsza siostra i nie moge być dla niej wrogiem. Stawiałam sprawę jasno, jeś;li chcecie mnie w "bandzie" to z młodą. Mieliśmy na podwórku takiego rozrabiakę- Mariusza "Szczurka" starszego 2 lata ode mnie. Bił, kradł, wszyscy się go bali. I kiedyś ( byłam wtedy w 6 klasie) chciał pobić moja siostrę. Byłam po coś w domu, wychodzę z klatki,a na trawniku wszystkie dzieciaki. Moja siostra siedzi przerażona, a nad nią "szczurek", coś tam wrzeszczał i chciał ją uderzyć. Wskoczyłam w ten tłum i kopniaka mu takiego sprzedałam!!! :) musiałam wyglądać jak Trini z matrixa. On wtedy do mnie wystartował, a ja normalnie jak lwica, tak go zlałam!!! Sąsiedzi z całego bloku w oknach, widownia, że hej. Bili mi brawo :) Następnego dnia w szkole wszyscy się za mna oglądali, bo rozeszło sie, że "dziobak" (bardzo dobrze sie uczyłam), pobił szczurka. Jak go spotkałam na korytarzu, to powiem szczerze, przestraszyłam się, a on powiedział "cześć " i poszedł dalej :D Nigdy juz nas nie ruszył. Ale tez jak byłam na nią zła ( miała chyba 3 lata), to kazałam jej pociągnąć przez słomkę, kiedy uczyłam ja puszczać bańki mydlane :twisted: