czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

11/12/08 22:58:28

iwonka masz rację, drożyzna tu okropna zwłaszcza gdy chodzi o rzeczy dla dzieciaczków, mój TŻ nawet mówi że następne dziecię to też ma być dzieewczynka bo tyle jest ubranek po pełzaku ;) fajnie mi się z wami pisze ale zmykam, jeszcze normlane obowiązki domowe mnie czekają :/ dobrze, że jutro już piątek :) nie piszę kiedy będę bo nie wiem :oops: Trzymajcie się mamy :)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

11/12/08 22:54:02

AnnaLondyn hehe u mnie w pracy ta "choroba" też panuje, już 7 jest zaciążonych :) ale to głownie kadrówki atakuje a ja w płacach to bezpieczna jestem ;) właśnie iwonka pochwal się :) monia bo jak nadrobie zaległości w czytaniu to już muszę iść spać bo rano wstaję, najpierw szykuję siebie, potem pełzaka, potem do żłobka ją zawieść i jeszcze na 8 do pracy zdążyć, a poza tym to ja tak lubię spać ;D krowa bomba, a Mayeczka taka już duża i śliczna ale zostało w niej coś z obserwatorki ;) po oczach widać :)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

11/12/08 22:45:00

wiesz monia ja was podczytuję i tak mi się obiło o oczy że Maja chorowała i że ja zabierasz od opiekunki z tego powodu, ale mam nadzieję że już lepiej będzie :) aha Oleńka tak w związku z mówieniem, to Ci powiem że córka mojego szwagra ma prawie dwa lata a mówi tylko mama, tata i baba. I jeszcze jakieś dźwięki wydaje. Tak więc się nie przejmuj Krystian ma jeszcze czas :) a TŻ tęskni za pracą, za ludźmi, przyjazną atmosferą w biurze, no nic zobaczymy jak się mu tutaj ułoży zawodowo :/

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

11/12/08 22:36:02

Hehe, pełzak gada jak najęta i mówi ładnie, a jakie słowa? najczęściej to chodź, idź, gaś (światło), miś, dzieci, Aka (Amelka) i dziadziuś, kocyś, buty, i wiele innych. Najładniej wychodzi jej Do widzenia i Bay bay :) A ostatnio nauczyła się mówić Kamil i jak TŻ nie reaguje natychmiast jak do niego coś mówi to wali do ojca po imieniu :) mojego na szczęście jeszcze nie potrafi wymówić.. Pani w żłobku mówi że jest bardzo komunikatywna i chyba dużo z nią rozmawiamy :) Poza tym śmiga jak szalona, sama je, ale nie chce się przekonać do nocnika :/ dodatkowo nienawidzi wszelkich butów i ciapów i gania po domu na bosaka (skarpety też ściąga albo rajstopy). Ja już jej odpuściłam ale moja mama lub teściowa to ganiają za nią i jej wkładają na siłę, a ta wtedy ostentacyjnie na środku pokoju je zdejmuje :/ aha, i uwielbia reklamy TV, tylko reklamy, jak się jej puści bajkę to nie okazuje żadnego zainteresowania. I mogłabym jeszcze tak pisać o niej godzinami ale nie wypada ;) Piszcie co u was, wiem co nieco o wielkich zmianach :) ilościowych ;)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

11/12/08 22:24:55

wiem, ze nie pisze się posta pod postem, przepraszam za to :oops: A w Polsce? Chyba z naszej strony to była dobra decyzja, choć wielu rzeczy nam tu brakuje. TŻ bardziej tęskni za UK ale nie wyobrażam sobie teraz pełzaka bez kontaktu z dziadkami i swoją ukochaną kuzynką Amelią :) Ja na szczęście pracuję i nic nie zapowiada coby miało się to zmienić ;), TŻ do tej pory siedział z mała ale teraz będzie szukał pracy bo mała w żłobku. Mam nadzieję że uda mu się coś znaleźć pomimo "kryzysu". i zobaczymy jak dalej będzie :)