GRUDNIÓWKI 2007 :D (2)

13/08/09 08:47:49

hej, hej.. witam.. uhmm.. i co pisać drugi raz to samo???? witam z kawką.. od rana ruch.. przyjechała ekipa od elewacji.. będą kładli nam tynk Wink młody obudził się więc po 7 :lol: mój mówi tak, nie, daj.. zwłaszcza to ostatnie wychodzi mu świetnie..przy każdej okazji..

GRUDNIÓWKI 2007 :D (2)

12/08/09 22:11:46

Pela dzięki.. to może nie rozsyłaj ty dalej tylko ktoś inny..bo faktycznie zbanują Cię i będzie klops... ja ide aaa.. łoczy mi się domykają.. Astarte.. dokładnie.. depresja pobudowlana..

GRUDNIÓWKI 2007 :D (2)

12/08/09 21:43:39

Pela to ja też chcieć :D Magmam akurat na trasie Gd. - Kartuzy jeżdżą 4 różne pks (czyt. różne firmy) i do kompletu dwie linie prywatne.. wynik :arrow: autobus co 20 minut.. więc nie jest źle.. Just.. ten mój p.. net.. widzę tylko czubek głowy Szymka.. ale staraj się i dbaj o siebie.. to będziesz miała pewnie równie śliczną dziewczynkę :D Ulajla.. i dobrze im wiecej domów obejrzałaś tym lepiej.. ja też myślałam ze dużo wyniosłam z lektur etc. ponad rok szykowaliśmy się do tej budowy.. dom sam w sobie nie jest zły..tylko moje nastawienie jest złe.. a P. w to graj.. jemu się budowanie spodobało.. :roll:

GRUDNIÓWKI 2007 :D (2)

12/08/09 21:30:16

jezdem.. oglądam projekty domów :oops: :lol: przesadziłam różę, bo niewygodnie jej było pod murkiem.. wbiłam patyczki koło dębu i budleji bo przy tym wietrze miotało nimi po trawie.. BuBo.. nic mi nie pisz o działkach i cenach.. my kupowaliśmy tanio jak barszcz..teraz będę miała więcej zmarszczek tylko..wrr.. ceny od 60.000 za Kartuzami (czyt. ponad 40km od Gd.) poprzez 100.000 u nas do 400.000 10km od Gdańska.. w zyciu nie przypuszczałam, że będę rozważać zakup działki za 80 tysi.. więcej nie dam :evil: Astarte..pamiętam, pamiętam jak opisywałaś swoją historię.. a zobacz ja bez niczyjej pomocy się wpakowałam.. trochę dlatego, ze udawadniano nam, że parterówka wychodzi drożej.. bo to i dach większy..bo i fundamenty dwa razy większe.. itd.

GRUDNIÓWKI 2007 :D (2)

12/08/09 20:16:12

Mój dzieć też kima.. mimo, że tuż obok tną drzewo.. tak jak pisze Anamaria..kwestia nawyku.. tyle, ze na imprezach rzadko wytrzymuje dłużej niz do 22.. jest zmęczony i marudny..i wychodzimy.. :wink: