Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

27/03/12 17:51:48

Oleńko!!! Kochana!!! STO LAT z okazji urodzin! Rośnij zdrowo i z pięknym uśmiechem na Buźce!!!!! [url=http://www.glitter-graphics.com:1m2vqeev] [/url:1m2vqeev] [url=http://www.glitter-graphics.com:1m2vqeev] [/url:1m2vqeev]

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

14/02/12 00:01:02

Monisia! dzieki za pamięć... jakoś nie mam na nic nastroju ani ochoty!! wszystko jakoś sie kumuluje razem... cięzko mi ze wszystkim dookoła... powoli dostaje fula... Krzysiek akurat teraz ma robotkę ale dalej łazienki... więc nic nowego... szuka stałej pracy ale jest kiepsko... chorujemy co chwilkę na zmianę wszyscy... na szczęscie już w miarę lepiej... ale ogólnie nie jest za fajnie... :( o ile pamietam masz namiar do alergologa? prosze napisz mi sms z nazwiskiem i telefonem bo przez ta zimę źle u Oli ze skórą... czytam was codziennie dziewczynki ściskam

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

27/01/12 09:53:22

[url=http://www.glitter-graphics.com:3crz6lo5] [/url:3crz6lo5] Asiu!!! Najlepsze życzenia Urodzinowe!!!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

17/01/12 23:57:45

Kochane dziewczynki dziekuje za pamięć i troskę :cmo: dziekuje ze jesteście!trzymam się jakos bo muszę i wiem że muszę być silna! Daje radę choć jest kurewsko źle beznadziejnie i w ogóle, troszkę odpoczęłam bo miałam tydzień urlopu! Szef się zachował super! Najwazniejsze że wróciłam do pracy gdzie mamy ruch jak jasna cholera! Więc wpadłam w wir pracy i dobrze bo chyba bym zwariowała…dzięki pracy jakoś ogarniam bo tam wiem że muszę! W domu też ale wieczory bywają ciężkie... ale to wszystko spadło na nas jak grom… mój tato kawał faceta silny zdrowy i nagle bach dwa tygodnie w szpitalu i odszedł :cry: Zaczęło się niewinnie 2 dni wysoka goraczka i bole mięsni myśleliśmy ze grypa ale zaczely go bolec tak nogi ze ledwo chodził wiec od razu szpital… wzieli go na sale R okazało się ze ma cukrzyce zaawansowaną która spustoszyła organizm… do tego problemy z nerkami i stan był ciężki caly czas… lekarze chyba sami nie wiedzieli co mu jest… potem przewiezli go na inny odział ale stan ciezko caly czas… ledwo mówił dużo spał… chodziłyśmy z mamą codziennie i cały czas wierzyliśmy że wyjdzie z tego!!!… świeta w szpitalu miałam taką ogromną nadzieje że stanie się cud… bo jakieś kilka dni przed śmiercią lekarz nam powiedział że jak stanie się cud to wyjdzie z tego ;( i mocno w to wierzyłam.. no ale niestety stało się tak jak Bóg chciał i zabrał go do siebie i teraz jest mu dobrze bo już nie cierpi i wiem że jest szczesliwy bo cale Zycie taki był pogodny usmiechinety i takiego będę go zawsze pamiętać :( tylko dlaczego tak szybko Bozia go zabrała…??? Zadaje sobie to pytanie codziennie…. I źle mi bez niego…. Sciskam was mocno! I czytam was kochane codziennie!! dziękuje...

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

05/01/12 14:23:37

Dziękuje wam dziewczynki za miłe słowa i wsparcie!!! wiem na pewno że wczoraj był najgorszy dzień w moim życiu i byłam w takim stanie że pamiętam wszystko ale trochę przez mgłe.... teraz muszę się tylko powoli pozbierać i być silna.... łatwo się mówi... ale wiem że tak właśnie musi być....tylko musi mi to wejść do głowy a na razie z tym ciężko!! czas leczy rany.... dziękuje!!! i ściskam was i dzieciaczki!!!