*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

07/05/10 10:40:49

Witam się po dłuuuugiej nieobecności! Ale tu nowin, nie wiem czy uda mi się nadrobić zaległości. Ja wpadłam tylko z informacją, wczoraj poznałam płeć i będziemy mieli chłopczyka :smo: Mąż dumny, ale on od początku mówił że będzie chłopak. Ja też miałam takie przeczucie, a pozatym w okolicy większość dziewczyn się rodzi i stwierdziłam że pewnie będzie chłopak. Teraz tylko pozostaje wybór imienia, a z tym będzie problem ponieważ dla chłopaka mało nam się podoba, dla dziewczyny byłoby prościej. Jeśli macie jakieś propozycje to czekam na wasze pomysły.

*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

10/04/10 12:37:58

[*][*][*]

*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

10/04/10 12:23:48

Witam się w tą smutną i deszczową sobotę. Wielka tragedia dzisiaj nas dotknęła, ja nie mogę się otrząsnąć z tego i jakoś to do mnie nie dociera, że tyle osób na czele z parą prezydencką i znanymi osobami ze świata polityki nie żyje, a zwłaszcza że lecieli oddać cześć pomordowanym w Katyniu.

*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

08/04/10 10:06:40

Witajcie, ja tylko na momencik bo w pracy jestem a chciałam podzielić się wrażeniami z wizyty. U nas wszystko dobrze, serduszko prawidłowe, wszystkie narządy dobrze pracują, dzidzia fajna już bo taka duża. Ale płci nie znamy, niby coś sie lekarzowi zdawało ze coś tam dynda między nogami, ale potem nie był pewien bo dzidzia miała pępowinę między nogami. Następnym razem może jak podrośnie to będzie lepiej widać. Jak wrócę z pracy to wrzucę fotkę do galerii. Teraz uciekam, miłego dnia i dużo słoneczka :sw:

*****WRZEŚNIÓWECZKI 2010*****

07/04/10 16:38:31

MamaIzy, dobrze że powiedziałaś sąsiadce że ci przykro, bo to też jest ważne, mi bardziej chodzi o to aby nie pocieszać na siłę "bedzie dobrze, zobaczysz", "będziesz jeszcze miła dzidziusia" itp, bo to naprawdę nie pociesza. Moja przyjaciółka napisała mi sms jak byłam już po laparoskopii że mnie rozumie że nie chcę z nikim o tym rozmawiać, ale napisała też że jest ze mną i jak będę chciała to zawsze mogę do niej zadzwonić. I ta świadomość była dla mnie też ważna, natomiast jak jeszcze leżałam w szpitalu po zabiegu to jakikolwiek sms, czy telefon przypominał mi o wszystkim i od nowa płakałam, więc te sms też nie mogą być zbyt częste.