hej!
wczoraj u nas popoludnie do bani... mala dawala w kosc, spac nie chciala, cycka nie chciala, marudzila, niby , ze glodna, ale przy jedzeniu sie denerwowala, mialam juz jej dosyc serdecznie, usnela dopiero o 22.30.
Dzis od rana jakos lepiej i humor mam lepszy, bo wczoraj mnie jakis dolek tatalny dopadl...
I na dodatek nikt chyba nie rozumie , ze mozna byc nerwowym i zmeczonym psychicznie po dwoch miesiacach karmienia, przewijania, usypiania - 24/dobe. I na dodatek nie moc sobie zjesc czy wypic tego co by sie chcialo... No to przeciez jakas masakra jest... Jak jakis mega oboz przetrwania!!!!
Bozka - obawiam sie biedulko , ze nic sie nie da zrobis w kwesti placzu - po prostu jedne dzieci sa bardziej placzliwe inne mniej...widze to dokaldnie po moich - Pawelek z opisu wydaje sie, ze byl taki jak Twoj łobuz(
), a Luizka zupelnie inna.
Zefirek - ja tez mam taka scisla diete, mam juz troche dosyc...,a jaki dzem jesz?
A jeszcze 6 kg na plusie mi zostalo...wiec moze taka dieta mi jednak dobrze zrobi.
Agulaa - jak ladnie przybiera Twoj Antek!!
Mariszka sliczny filmik!
Kurcze , przykre bardzo wiadomosci
, ja dzis rano dostalam wiadomosc taka sama - dwie jednego dnia to juz ponad moje sily, jakie to niesprawiedliwe wszytko...
hej , witajcie!
U nas w porzadku, wczorajszy dzien rewelacja, mala grzeczniutka jak aniolek, w nocy tez ladnie spala, a dzis troche gorzej, rano pospala pol godziny , potem znaowu nie chciala spac, na rekach caly czas... teraz spi znowu, zobaczymy ile
Mam dzis bardzo smutny dzien, dzis rano zmarlo dziecko mojej kolezanki.Niestety , od tygodnia lezala w Krakowie w Prokocimiu, po prodzie wykryto u niej powazna wade, niestety nie udalo sie malutkiej uratowac. ... Strasznie przykro, nie moglam powstrzymac lez jak sie dowiedzialam.... mielismy nadzieje caly czas ze zareaguje na leki...
Bozka - Ty sie nie przejmuj, u mnie tez chaos!!!
Nie mamy stalych godzin karmienia ani spania, wszytko zalezy jak sie dzien ulozy, i co sie malej akurat zachce
jedyna norma to kapanie okolo 21, ale tez nie zawsze codziennie.
Zguba - Gratuluje paszportu !!! My mamy tez do odebrania za tydzien, ale normalny - polski.
Najbardziej mnie smieszy, ze paszport na piec lat wydaja, a zdjecie dziecko ma jak mialo niecale 2 miesiace!!! Podobnie mamy z Pawelkiem , ma w paszporcie zdjecie jak mial 6 tygodni!
Nelcia, fajnie, ze sie odezwalas! Viburcol to jest chyba w czopkach, a nie w kropelkach. Taki ja mam przynajmniej.
Lin lin sto lat dla Dawidka! Dzis na pewno bedzie lepiej niz wczoraj!
Ogoorkowa - ja mialam taka herbatke Hippa, napisane bylo na niej poprostu : "Ulatwiajaca trawienie, bez dodatku cukru krystalicznego"
Masz race, nie bede sobie robila wyrzutow za to noszenie i trzymanie czeste na rekach, a co tam! W koncu to taki maluszek...
Lady z tego co wiem takie maluchy maja prawo zezowac. Luiza tez zezuje czasami
, smieszne miny przy tym robi, ale powinno to minac. Fakt, sama nie wiem kiedy takie zezowanie przestaje byc norma, ale cos mi sie wydaje , ze do 6 miesiecy dziecko moze zezowac.
Mialam bardzo podobny problem!
Moj synek mial jakies 10 miesiecy kiedy kaszel nie ustapil po jakiejs infekcji. Utrzymywal sie kilka miesiecy, a my chodzilismy od lekarza do lekarza, antybiotyk za antybiotykiem, bylo lepiej po nich ale przez jakis tydzien, a potem znowu kaszel. Innych objawow brak, tylko zwykly kaszel, czasem kilkanascie razy zakaszlal w ciagu dnia, a czasem kilkanascie w ciagu godziny, roznie bylo. Wybralismy sie do alergologa, dostalismy zestaw lekow: zyrteck, singulair, i wziewne: Flixotide i Ventolin, po okolo 5 miesiacach wszytko ustapilo. Odstawilam leki i jest ok.
Dzis maly ma prawie 2 latka, od 5 misiesiecy nie kaszlal, nawet w okresie intensywnego pylenia roslin (maj, czerwiec) - nie bierze lekow i nic mu nie jest. Nie wiem czy to byla alergia i ustapila, czy bylo to cos innego , tak czy siak juz jest dobrze.
Polecam wizyte u alergologa w Polsce!
Ja tez mieszkam w na wyspach i tamtejsi lekarze zapisywali mi tylko kolejne antybiotyki...
Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!