P O C Z E K A L N I A - dla nie starających się !

21/11/09 13:41:20

witajcie, ja też się melduję na chwilkę bo za niecałe 3 godzinki wpadają znajomi na kiełbaski z ogniska, mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Miłego dnia

P O C Z E K A L N I A - dla nie starających się !

14/11/09 11:15:33

:papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: witam się z Wami w mglisty, mokry dzień

P O C Z E K A L N I A - dla nie starających się !

13/11/09 19:30:54

dzięki za życzonka dlatego ,jak wcześniej pisałam, wystrzegam się pediatry jeśli chodzi o teraźniejszą chorobę Marty. Osobiście też uważam,że to absurd z tymi antybiotykami - WŁOCHY :twisted: :roll: :twisted: U mnie też zimno i zimowe odzienia panują.

P O C Z E K A L N I A - dla nie starających się !

13/11/09 15:27:28

witajcie babeczki. Lady, gratuluję córci - fajnie. Nie było mnie troszkę bo przechodziłam koszmar. Byłam bezradna jak dziecko. Laura w zeszły piątek znowu zachorowała. Strasznie kaszlała, katar z nosa, 40,3st gorączki przez 3 dni , wymiotowanie po zjedzeniu czegokolwiek i wypiciu czegokolwiek. W niedzielę pojechałam z nią na pogotowie, powiedzieli, że to od gardła to wszystko. Przy chorobie gardła ma się taką tempkę, przy takiej tempce dzieci wymiotują. naszczęście się nie odwodniła, dawałam na "chama"(inaczej nie chciała) po łyżeczce wodu z cukrem(tak kazali na pogotowiu). Tylko dzieki temu się nie odwodniła. dziś ma się lepiej, ale jeszcze strasznie kaszle i jest bardzo osłabiona po antybiotykach. Marta od 5 dni na katar, trochę kaszle i ma 37,5 st gorączki. Narazie nie idę z nią do lekarza, bo pewnie przepisze antyb. , a tego chcę na razie uniknąć( brała 3 tyg. temu). Tutaj to byle pierdoła i od razu walą dzieciom antyb. :evil: -fatalnie. Ja od 3 dni mam grypę, byłam u lekarza, kazał brać antybiotyk. przedwczoraj myślałam, że zejdę z tego śwata, miałam 40,5 st gorączki, a paracetamol i okłłady nie pomagały-koszmar. Myśl, że obie corki są chorę, potrzebuja mnie, a ja leżę w łóżku i nie mogę nic zrobić jest strasznie przygnębiająca. Ale mój mąż stanął na wysokości zadania i zajął się wszystkim- był mamą i tatą w jednej osobie :) Dziś jest dobrze,mam tylko 37,5st. Tak w ogóle, to strasznie denerwuje mnie to przedszkole Laury. ZAawsze jak odprowadzam Laurę, widzę,że dzieci przychodzą z katarami i kaszlami. Tak chyba nie powinno być. rozumiem, że rodzice pracują, ale jaki jeden rodzic pośle swoje chore dziecko do przedszkola, reszta dzieci się zarazi i wtedy już kilkunastu rodziców pójdzie na zwolnienie z powodu choroby dziecka. dlatego też, po radzie pediatry, potrzymam Laurę w domu chyba do stycznia. Musi się uodpornić bardziej. Przez trzy lata nie chorowałą a teraz co 2 tygodnie ląduje na leczeniu. Lepiej niech się wzmocni biedolinka :roll: Ale się zozpisałam......... pierwszy raz tak :roll:

P O C Z E K A L N I A - dla nie starających się !

05/11/09 14:21:52

wiyajcie babeczki> Lady, oczywiście jeśli nie chcesz to nie pisz, ale naprawdę wydawało mi się ,że kiedyś o tym wspominałaś.Pisałyśmy o tym chyba nawet z nosferatu. A może mi mózg już koroduje :lol: . Zresztą nie istotne skąd do nas piszesz. Oto może dzieło, przy którym rano się ostro napociłam : tort w stylu angielskim- częstujcie się [url=http://www.fotosik.pl:1khccud8] [/url:1khccud8]