Martaa81 ja pierwsze skurcze miałam też jakoś w 34-35 tc ale mój gin kazał mi brać 3 razy dziennie no-spe i mi to pomogło, pozatym do 36 tc starałam się nie forsować, w zasadzie to siedziałam cały czas w domu, tylko po pieczywo wychodziłam, dużo leżałam. Nie smuć się do 36 tc zostały ci 2 tygodnie więc dasz rade, czas szybko leci.Póżniej już możesz rodzić.
EM_Zetka no to usłyszałaś na wizycie praktycznie to samo co ja 
EM_Zetka no to chociaż Ty wiesz co ja czuję. Ja takie skurcze i twardnienia brzucha mam od ponad tygodnia, do tego pachwiny i kości spojenia, ledwo chodzę. Jestem już tym tak umęczona że płakać mi się chce.
Blusia super !!!! Gratulacje!!! Na reszcie się doczekałaś. 
DORKA
Oj, biedna ta nasza Dejla, ale ją wymęczą. Dobrze że nie wybrałam tego szpitala co ona, choć wszyscy go chwalą.
Kurcze położna kazała mi te sutki masować między dwoma palcami, tak lekko wałkować żeby je formować i trochę wyciągnąć ale jak tylko zaczynam to łapią mnie skurcze. 