Starajace sie po 35 - roku zycia

23/10/07 10:21:55

CZEŚC DZIEWCZYNY :lol: :lol: :lol: JESTEM SZCZĘŚLIWA MAMĄ :brv: :smo: MAMY ŚLCZNĄ KRUSZYNKĘ W DOMU. NASZ MARCEL :D WRÓCIŁAM WCZORAJ. Dziś szybciutko tylko kilka słów. Zaraz karmienie. Miałam cesarkę 17.10.2007 maluszek urodził się 21.36 :smo: na tym kończę odezwę się niebawem. Cudowne uczucie trzymac go na rękach papatki dla wszystkich Buziaki Alisa a Marcelem :boo:

Starajace sie po 35 - roku zycia

16/10/07 19:43:11

Joanno w piątek pisałam cały elaborat na temat tych ,,świetnych pracowników,, kafelkarzy no i cośnscisnęła, i wcięło mi cały dłłłłłłłługi tekst. Ale byłam wściekła!!! nie pytaj :twisted: dziś w skrócie masz rację za partactwo nie płacić wogóle ja bym się zastanawiała nad zapłaceniem ? nie mówiąc o całej kwocie jk a chcieli a zgodzili się na mniejszą więc praca powinn być dobrze wkonana. Pozdrawiam pozostałe nowe dziewczyny, MAMMI, BEATRIX,BABAJEGĘ, ALĘ, JOANNĘ.... JUTRO WĘDRUJĘ DO SZPITALA 1 TYDZIEŃ WCZEŚNIEJ TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI :okk: :papa: :smo: Alisa :wink:

Starajace sie po 35 - roku zycia

06/10/07 10:16:16

[bWitajcie :D ] Joano [/b]tak niedługo, 2 tygodnie :brv: Pozdrawiam :papa: :papa:

Starajace sie po 35 - roku zycia

05/10/07 18:12:42

Babajago o tak napewno :lol: Ja wcześniej nie zwracałam tak uwagi , ale jak teraz widzę dziewczynę z brzuszkiem to aż sam uśmiech mi się na twarzy pojawia i myślę sobie od razu ,taki maluszek tam w brzuszku siedzi i czeka na narodzinki. :smo: :$%^: :brv: Pa :lol:

Starajace sie po 35 - roku zycia

05/10/07 13:40:05

Witajcie , Joanno już się odzywam, wczoraj wróciłam ze szpitala, byłam zaproszona na 3 dni, ocenę dobrostanu płodu. Badania wszystkie są prawidłowe,maluszek waży 3.100 kg codzienie był pomiar tętna maluszka,KTG, no i wogóle odpoczęłam troszeczkę,poleżałm w łózeczku, w domu nie ma szans aby większośc dnia leżeć :lol: telefony związane z moją pracą były w pierwszy dzień nawet do 22 godz. aż dziewczyny wołały ,,już przestań pracowć ,choć spać... :boo: Dużo młodych dziewczyn jest z cukrzycami ciązowymi i po terminach. Bidulki chodzą , męcząte schody ,a tu nic. Ogólnie pobyt był miły no i konwersacje z ciężarówkami napewno owocne. Pozdrawiam Was wszystkie do następnego sprawozdania :papa: :papa: