No nasza sytuacja byla glupia bo albo byl wyjazd albo pozyczanie:/ oczywiscie praca jest do bani i maz liczy jeszcze tylko na zasilki ale to strasznie dlugo trwa:( Przynajmniej kwestia pozyczania sie skonczyla, Oj ja bym go juz z checia sciagnela spowrotem, szkoda ze tylko ja tego chce
Alamka Bardzo sie boje. Nauczylam sie juz zyc tu sama i boje sie ze to ja wszystko spieprze. Bedzie trudno dopuscic go do swojego zycia. Przez ostatnie pol roku robilam wszystko ja, kazde zalatwienia kazde decyzje czy nawet glupie zakupy i chyba bedzie mi trudno teraz pozwolic wybierac i decydowac jemu. boje sie ze bedziemy sie o to klocic, ale przyjedzie tylko na 2 tyg wiec pewnie nawet nie zdazymy:(
Obawiam sie ze jezeli on przyzwyczail sie tam siedziec to moze jest mu tak wygodniej bo nie zrzedza mu dwie baby kolo uszu. Moze jestem niesprawiedliwa bo napewno bardzo teskni, ale widocznie nie az tak bardzo zeby zostawic ta ciulowa robote i wrocic do nas.
Uf.. nie zamierzalam sie tak wyzalac, samo wyszlo ![]()

Społeczność
Polecane strony: 