mamy z Wadowic i okolic:))))

30/09/13 22:08:28

Witajcie dziewczynki! Czasu mało na wszystko, jak u Agi, leci dzień za dniem. Alutka jeszcze niedawno pisałaś że jesteś w ciąży a tu wchodzę, czytam i piszesz że czop Cię opuścił :) Trzymam kciuki żeby szybciutko poszło. Melduj :) U nas w miarę ok, po dwóch ZUMach Mimi jest od lipca na furaginie. W czwartek mieliśmy cystografię mikcyjną, w szpitalu Żeromskiego w Krakowie. Naszczęście wyszło ok, niunia nie ma refluksu. Do końca tygodnia mamy brać furagin, potem odstawić i po 6 tyg do kontroli z wynikiem moczu ogolnego. Oby się nic nie przyplątało. Maksiu ok, teraz się nam przeziębienie przykleiło. Pozdrawiam Was gorąco!!

mamy z Wadowic i okolic:))))

12/07/13 15:40:45

Witajcie kochane! Troche mnie nie było, podczytałam szybko. Gratuluję mamusiom którym nie gratulowałam - niech dzieciaczki zdrowo rosną. Alutka gratuluję maluszka :) Ale się Wam fajnie trafiło :) Ania fajnie że się wybraliście na wakacje. Wojtusiowi morze napewno bardzo się podoba :) a im Wam należy się odpoczynek. U nas już ok. Od 24 czerwca byłam z niunią w szpitalu. Zaczęło się w sobotę od gorączki, max 39,2. Zbijałam czopkami. Wieczorem pojechałam na całodobówkę. Niestety ani Knapik ani Misiarzowa. Dr dał nam ospamox doustnie, ale w sumie nie wiedział co małej dolega. W niedzielę dalej gorączka, dziecko marudne, oczy zaczerwienione, lekko ropiejące, czerwone plamy na wewn. stronie dłoni i na pietach. W poniedziałek rano - do przychodni, oddalismy mocz, szybko krew. Dr mówi że to pewnie trzydniówka bo wysypka wyszła na brzuszku. O 12 ciocia do mnie z laboratorium dzwoni że crp wysokie 74 (norma do 10) i leukocyty w moczu. Szybko dzwonie do Barczewskiej, a ona żebyśmy przyjechali do niej do domu o 16, że zobaczymy co dalej. Ale mi pikło, spróbowałam do Knapika, odebrał na szczescie, mówię co jest. On SZPITAL :( że dosutnie nie daje się antybiotyku takiemu dziecku. Ja mówię, że nie chcę do Wadowic, on, żebyśmy szybko do Krakowa jechali do niego, do MSW. Przyjechaliśmy na miejsce. Zbadała nas fajna doktorka, i że zostajemy. Wenflon, krew. Za chwilę przychodzi i mówi że woli nas przewieźć do Prokocimia bo podejrzewa chorobę Kawasaki. Niunia miała wszystkie objawy zewnętrzne. Masakra. Karetka po nas przyjechała, zawieźli nas do USD. Michał jechał za nami. Przyjęli nas koło 20. Kolejne pobranie krwi, usg brzucha, rentgen klatki piersiowej. ZUM - zakażenie układu moczowego. Na drugi dzień zrobili ekg, echo serduszka i wykluczyli kawasaki. Antybiotyk 14 dni - tak zadecydowali nefrolodzy. Gorączka szybko ustąpiła bo antybiotyk dożylnie zadziałał jak powinien. Niunia miała poszerzony kielich w nerce. Do skontrolowania za miesiąc. Mocz musimy sprawdzać co 2 tygodnie, przy każdej gorączce, katarku, przed szczepieniem. Mój skarbuś się wypłakał za całe 3 miesiące swojego życia, w domu nic nie płakałam a tam ... 4 wenflony, krew co chwilę do badania. Szkoda słów, ile stresu. Ja spałam przez 2 tygodnie na fotelu (takiej fince). Nie było możliwości wykupienia łóżka, ani jedzenia. Powiem tylko tyle - że gdyby coś kiedyś odpukać to Prokocim, lekarze młodzi, mili, spokojni, pielęgniarki też. Każdy z sercem. Oddział odremontowany. Minus - brak łóżek, brak jedzenia, wc i prysznic piętro niżej z powodu remontu. Od poniedziałku jesteśmy w domu, pierwsze dni mała była niespokojna ale już jest ok. Ja też odsypiam. A budzę się i nie wiem gdzie jestem, czy w domu czy w szpitalu. Znikam. Zaglądne znów. Zdrówka dla dzieciaków kochane - bo to najważniejsze!!

mamy z Wadowic i okolic:))))

07/06/13 23:36:39

Biedronka trzymam kciuki :) Mama chciałam jechać dzisiaj do szczepienia ale rano zadzwoniłam i się okazało że nie ma naszej doktorki, tak więc w poniedziałek czeka nas kłucie. Szczepiłaś płatną czy refundowaną? My do szczepienia dopiero teraz bo doktorka nam mówiła że dopiero jak się na rączce zagoi, nie wcześniej. Maksi miał skazę nie wiem od kiedy bo najpierw go leczyli na trądzik niemowlęcy, potem potówki aż dopiero dr Trątnowiecka stwierdziła skazę - gdy miał 7 miesięcy, ogień na policzkach i skorupę z ciemieniuchy na główce. Ale jak odstawiłam nabiał przeszło, później był na Bebilonie Pepti a skaza mu przeszła jak miał 2 lata. Teraz zjada wszystko, a przed snem zwykle mleko z płatkami i nic mu się nie dzieje. Tak obstawiałam że mała też będzie miała skazę, ale nie sądziłam że tak szybko się ujawni. Poświęcę się dla mojej kruszynki i nie będę jeść mlecznych (a mleko i przetwory mleczne poprostu uwielbiam).

mamy z Wadowic i okolic:))))

06/06/13 14:29:40

Co taka cisza? Dziś kolejne święto Kacperkowi życzymy samych szóstek w szkole, zdrówka i uśmiechu na twarzy!! Wszystkiego najlepszego Kacpi :) Biedronka co tam? U nas dobrze, choć nie do końca... Niunia ma skazę białkową - narazie przeze mnie stwierdzoną. Tak myślałam że nas to nie ominie, bo Maksi też miał ale nie sądziłam że tak szybko się ujawni. Niestety wczoraj pożegnałam się z nabiałem na dobre pare miesięcy :(

mamy z Wadowic i okolic:))))

04/06/13 11:33:07

Dzisiaj wielkie święto!!!!! Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami, z najlepszymi życzeniami. Bo to dzień radosny wielce -masz już jeden roczek więcej! Dla naszej Majusi - z okazji 3. urodzin dużo zdrówka i uśmiechów życzą ciocia Beatka, Maksiu i Domisia!! Ps. Aga dziękuję za życzenia :)