w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

13/02/08 18:49:48

witajcie dziewczynki ! nareszcie zaczeliśmy ponowne staranka :) i mam do was pytanko...czytam i czytam różne wątki i już się zagubiłam.... Otóż w 14 dc (a mam cykl 31d) byłam u lekarza i podczas usg kontrolnego powiedział, że: "widzę pęcherzyk, albo nawet ciałko żółte" no i ja się tak zastanawiam, czy jak się przytaulaliśmy z mężem tego samego wieczoru i dwa kolejne, to jest szansa na to abym była w ciąży??? I jak jest z tym ciałkiem żółtym, czy jak ono jest to może dojść do zapłodnienia, czy też już doszło, czy jest po ptakach??? Wybaczcie takie dziwne pytanie ale już nie wiem jak to jest z tym ciałkiem żółtym i wogóle... Będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam :)

Emerytki:) Na razie sie nie staramy.

08/12/07 22:18:45

No dobra jeszcze na chwilę nie odlatuję... O ironię chodziło mi taką całkiem zdrową i normalą, żartobliwą... Absolutnie żadną inną :) wy chyba kobietki myślicie, że ja strasznie wrażliwa jestem...:) Najgorzej Natalko, jak ludzie przestają ze sobą rozmawiać...z tego co poktótce napisałaś podejżewam, że tak właśnie jest u was, wydaje mi się także, że twoja połowica może mieć lekki problemy z dojrzałością emocjonalną...cóż jak większość meżczyzn...mamy ich tego nie uczą, bo i po co...taaaaa Przykro mi Kochana, że tak uroczą i atrakcyjną osobę jak ty dotykają takie rzeczy...jeśli sprawa jest przegadana wielokrotnie...to faktycznie trudno tzrmać optymizm...a jeśli czujesz, że coś się skończyło, to napewno trudno jest ci zaangażować się w odnawianie...ale zastanów się może warto... A przyjaciel...cóż jaki by nie był...nie ma tego co ty masz :) wszelkiego uroku i dwóch chromosomów XX!!! Trzymaj się cieplutko...

Emerytki:) Na razie sie nie staramy.

08/12/07 22:08:28

Powiedziałam co wiedziałam i czym prędzej odleciałam... :im: Dobranoc kobietki...

Emerytki:) Na razie sie nie staramy.

08/12/07 21:58:39

Natalko jeśli to prawdziwa refleksja (a nie z lekką ironią...:)) To ja wierzę, że może być lepiej Natalko, bo nigdy nie jest za późno...czasami fiksujemy się na tym co złe i koło się zamyka... Warto sobie przypomnieć co was połączyło...co pokochaliście...i to podsycać...tak to jest z uczuciami, jak ktoś myśli, że same o siebie zadbają to jest w błędzie :) Optymistka ze mnie do porzy...nia :lol: Taka już jestem...

Emerytki:) Na razie sie nie staramy.

08/12/07 21:44:06

Dziewczynki ja się długo produkowałam, a wy już 2 stronki strzeliłyście :shock: Jak chcecie to cafnijcie się do 69...